Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Bang-bang!
Autor Wiadomość
Gregor
Melancholik.


Miano: Gregor Sebastian Leammiele
Wiek: 31 lat
Wzrost: 176cm
Ubiór: Czarna koszula z długim rękawem i kołnierzem, czarne spodnie, czarne buty, czarna, cienka rękawiczka bez palców na lewej dłoni, czarna torba, czarne myśli.
Ekwipunek: Telefon, klucze, notatnik, pióro, zapałki, papierośnica i w połowie zjedzona czekolada.
Wygląd: Nie wysoki, nie niski... Zdecydowanie szczupły. Jego ciemne włosy sięgają ramion, nigdy ich nie wiąże. Skóra po lewej stronie jego ciała nosi ślady starych poparzeń, ale nie kręć nosem, i tak tego nie zobaczysz. Złote oczy mężczyzny przeważnie mają w sobie specyficzny błysk bezczelnego wyzwania. Pachnie wiśnią i dobrym tytoniem.
Miłość: 'Don't love if you really want to feel the spiking sense of grey.'
TYP: 7/3
Fabularnie: Fry-wolny
Motto: 'Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia.' S. J. Lec
Dołączył: 05 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2013-09-10, 19:23   Bang-bang!

[Totalnie nieobiektywne relacje Gregora udowadniające, że to wszystko dawno wymknęło mi się spod kontroli i Greg żyje, żyje! Khm. Ale do rzeczy! Wyobraźmy sobie, że nasze postacie się znały i Twoja z jakiegoś powodu została zamordowana przez moją. Teraz policjant przesłuchuje Leammiele'a, a on opowiada. Co? Jak? Po co? Kiedy? Dlaczego? Z kim? Co czuł? Co pchnęło go do tego czynu? No właśnie! Zapraszam do tworzenia nowych relacji!



- Wczoraj utrzymywał pan, że pierwszą ofiarą był...
- Nie, nie! Cicho. O nim się nie mówi. To była druga osoba, tak naprawdę. Trzeci był Malcolm Makary Mothieme. Znaliśmy się długo... jeszcze przed tym, jak wyjechałem z Austrii. Ale to jasne, że nie przyjechałem tu go zabić. Wcale nie chciałem go zabijać, to jakoś tak samo wyszło. Ja wiem, że każdy człowiek ma jakąś swoją słabość, mroczną stronę i że ogólnie nasz gatunek to same chuje i dziwkopizdy, ale jego akurat lubiłem. Bardzo dużo rozmawialiśmy, on pokazywał mi swoje sztuczki,a aja dostawałem kręćka, bo nie potrafiłem logicznie dojść do tego, jak on to robi. kiedyś pokazał mi, jak robi się taką jedną... Mała iluzja, a jaka zmyślna!
- Proszę mówić dalej.
- Eee, no tak. Często, gdy nocowałem u niego, częstował mnie jagodowym jogurtem. Ach, i kiedyś zabrał mnie na jeden ze swoich pokazów. Lubiłem spędzać noce, gapiąc się, jak robił te swoje sztuczki i iluzje. No i któregoś razu powiedział mi, że tak bardo wierzy w to, co robi, że mógłby się związać, zakopać się żywcem w trumnie i udałoby my się wydostać żywym. I...
- I?
- I pomogłem mu. Jednak jego sztuczki nie były aż tak potężne.
- Kto był następny?
_________________
 
 
     
Ivo 
Evil gardener of doom


Miano: Sid Howard
Wiek: 25 lat
Pseudonim: Ivo
Miłość: Love is a smoke made with the fume of sighs.
TYP: Wybredny dominator
Znaki Szczególne: Niebieskie pasemka na grzywie.


Fabularnie: --
Multikonta: Posiada.
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 52
Wysłany: 2013-09-12, 20:42   

- Jak umarłem?
- Zostałeś zabity przez swojego dobrego kolegę. Byliście ze sobą dość zżyci, przez co nie obawialiście powiedzieć co myślicie o sobie nawzajem. Wynikały z tego drobne sprzeczki, pamiętasz? Na przykład ta, kiedy powiedziałeś Gregorowi, że jest "pierdolonym leniem", gdy nie chciał pomóc Ci przy przenosić rzeczy podczas przeprowadzki, a jedynie siedział w cieniu werandy i popijał z filiżanki czarną kawę. Wynikła z tego wymiana zdań i w końcu to Ty nie wytrzymałeś. Zawsze irytował Cię stoicki spokój Leammiele, ale jednocześnie to właśnie w owym spokoju znajdowałeś ukojenie. Dużo rozmawialiście. Gregor niegdyś uczył Cię filozofii, był początkującym nauczycielem. Pamiętasz, jak śmiałeś się z niego z kolegami? Wtedy jeszcze ich miałeś. Żartowaliście z niego, z tego, że zawsze gotował się w koszulach i marynarkach, nawet latem, nigdy nie wyjeżdżał z uczniami na wycieczki... Ja pamiętam te grzechy. Pamiętam wszystkie Twoje grzechy. Kiedy kończyłeś szkołę - dokładnie ostatniego dnia, powiadam, na przekór wszystkim zabrałeś filozofowi marynarkę. Głupi żart, pomyślisz. Ale czy pamiętasz co było dalej? Belfer został oblany wodą z wazonika na kwiaty dla nauczycieli, niesionego przez jedną z uczennic. A właśnie szukał owej marynarki, bo chciał już wyjść ze szkoły... I wtedy, przez mokry materiał białej koszuli zobaczyłeś dziwne zniekształcenia skóry na jego lędźwi. Nawet nie zdążyłeś spojrzeć na jego twarz, bo ten zapominając o swojej zgubie po prostu wyszedł pospiesznie. I dopiero potem zorientowałeś się, że były to poparzenia.
- Naprawdę zaszło coś takiego?
- Nie pamiętasz, widać... Kontynuując więc - byłeś młody i niemądry, niedoświadczony. Chciałeś dowiedzieć się skąd te poparzenia, ale nie mogłeś już porozmawiać z nim na przerwie, czy po lekcjach, ponieważ zakończyłeś już naukę w tej szkole. Postanowiłeś więc go odwiedzić. Pamiętasz, co było dalej?
- Tak... Próbowałem się do niego jakoś dobić.
- Pomogło to coś?
- Owszem, pewnego dnia Lamia przyszedł do mnie załamany, zły. Nie chciał powiedzieć z jakiego powodu, jednak od tamtej pory byliśmy ze sobą coraz bliżej i...
- I?
- Nie pamiętam.
- Umarłeś. Zabił Cię, bo za dużo znaczył dla Ciebie. Szczerze - był Twoim jedynym przyjacielem, a przynajmniej Ty tak sądziłeś. Nie chciałeś tracić przyjaciela, więc on stracił Ciebie.
- Boże...
- Tak, to ja.


Feel free to dodawanie swoich pomysłów, oraz changing the concept, yeah.
_________________


Umierajmy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 9