Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Co? Z matmy chce się zdać, hm?
Autor Wiadomość
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-04-02, 15:22   Co? Z matmy chce się zdać, hm?



Z radością zapraszam i z przyjemnością witam.

Miło by było, aby ktoś pisał tu już z ciekawym pomysłem, ale jak serio nic nie wpada do głowy, to ja pomogę~




Z początku Gabriel nigdy nie potrafił skojarzyć imienia Elijah'a, ani nawet należącego do niego pseudonimu. Nie umiał spamiętać do kogo należy nazwisko Chamberlake. Według jego osoby nikt taki nie uczy się w McLaren High School. Nie szkodzi, że nieświadomie jest jego matematykiem. Jak on niby ma ich wszystkich spamiętać? Trzeba się czymś wyróżnić. Lecz całe szczęście długo to nie trwało, gdyż Rudzielec postanowił to zmienić zaraz po zobaczeniu belfra w klubie Dark Angel, gdzie dodatkowo pracuje jako barman na pół etatu. Zainteresowanie Feliksa w stosunku do Gabriela znacząco zwiększyło się - począł go zaczepiać w wymyślne sposoby, a nawet podrywać przy każdej nadarzającej się okazji. Czyżby to ten strój tak zadziałał? Nie wiadomo, nie wiadomo. Feliks podczas wspomnianego kokietowania potrafi złożyć mu wszelakie niemoralne propozycja, chcąc w ten sposób sprawdzić jego wytrzymałość. Nauczyciel, jak na złość przyjmuje każdą daną mu ofertę. Jakby tego było mało wypytuje o terminy spotkań, w których to mieliby wypełnić wcześniej wspomniane propozycje. Akurat do nich nigdy jeszcze nie doszło, lecz Feniks nie poddaje się i nadal stara się go uwieść.

Złote myśli: "Gaduła nim coś powie, mówi najpierw przez pięć minut".
Gabrielowe myśli: Czyżbym trafił na małego podrywacza?~ I to w dodatku zbereźnego. Ślicznoto, ja wiem, że szukasz mocnych wrażeń.





Źle się dzieje, bardzo źle. W dzienniku przy nazwisku Nekrasov widnieje ładny płotek jedynek z matematyki. Czas wziąć się za siebie, a jeżeli różowowłosy nie podejmie działań w stosunku do wspomnianego przedmiotu prawdopodobnym jest dostanie kosy na koniec roku, a to wiąże się z wakacyjną poprawką, bądź nawet nie zdaniem do następnej klasy. Całe szczęście nie skończył się jeszcze pierwszy semestr, lecz mimo to matematyczna sytuacja Rhei zwisa na włosku. Siły wyższe zmusiły chłopaka do uczęszczania na korepetycje dawane przez profesora Gabriela. To zdaje się powinno pomóc. Nic bardziej mylnego. Przedmioty ścisłe nie należą do mocnych stron różowowłosego. Belfer musi cholernie namęczyć się, by cokolwiek wbić mu do głowy, a to z kolei potrafi momentami wyprowadzić go z równowagi. Dziwnym trafem zdarzyło się, iż oboje są leniwi, a przez to korepetycje potrafią wyglądać różnie. Momentami nie mają one nic wspólnego z nauką. W zamian za douczanie Rhea przynosi panu Gabrielowi domowej roboty chipsy, frytki, bądź nawet sushi. Bywa również, iż w podzięce dotrzymuje mu jedynie towarzystwa.

Złote myśli: "Troska znika i rozpuszcza się w obfitym winie".
Gabrielowe myśli: Takie to leniwe stworzenie... blisko dorównuje tym mojej osoby. Mimo to uwielbiam Pchełeczkę. Dzięki niej uczucie samotności nie jest tak dokuczliwe jak zazwyczaj. A tak poza tym, to cicha woda brzegi rwie?




Oto jeden z nielicznych uczniów, który jest faworyzowany przez profesora Gabriela. Głównym powodem ku temu są znakomite oceny Skyler'a, a to z pewnością uszczęśliwia matematyka. Ma jednocześnie pewność, iż dany uczeń poważnie podchodzi do uczonego przez niego przedmiotu, a przy tym posiada szacunek do nauczyciela. Oczywiście dobre stopnie z matematyki nie są jedynym powodem, dla którego psorek obdarzył go swą sympatią. Rudzielec jest osobą sympatyczną i kulturalną, a przynajmniej w stosunku do białowłosego. Przeważnie mają o czym rozmawiać. Mężczyzna bardzo ulubił sobie towarzystwo Skyler'a, co również mogą zauważyć inni uczniowie. Szczególnie podczas pory obiadowej, bądź drugiego śniadania, kiedy to Gabriel w ramach oszczędności pieniężnej jada na szkolnej stołówce. W tych niemal codziennych sytuacjach Witkowski przysiada się do belfra, aby wspólnie zjeść posiłek, bądź by porozmawiać na łączące ich tematy. Narrosive często również obserwuje rudzielca podczas lekcji. Dlaczego? A sam nie wie. Nie zastanawiał się nad tym. Robi to, co lubi. Witkowski jest jednym z nielicznych, którzy znają Gabrielowy sekret na temat czytanych czasopism plus osiemnaście, bądź erotycznych mang. Chłopak jest niezwykle wnikliwy i ciekawy świata, a to powody, dla których odkrył wspomnianą tajemnicę. Matematyk powinien bardziej uważać, co czyta na lekcji. Ma tylko nadzieję, iż Skyler nie będzie chciał tego wykorzystać w przyszłości. Przez to nabrał do niego znacznego dystansu.

Złote myśli: "Miłość jest dynamiczna, a nie statyczna".
Gabrielowy myśli: "Uroczy rudzielec, i taki kochany! Być może kiedyś zaproszę go na lody... Jaki jest Twój następny psikus?"




Już na samym początku dyrektor zauważył, iż Gabriel wydaje się być wyjątkowo leniwy. Prawdopodobnie dlatego, gdyż na rozmowie o pracę pojawił się w zwykłym, białym podkoszulku, najzwyklejszych, nieco poszarpanych jeansach oraz zielonych klapkach. Cóż, jeszcze przed wejściem do gabinetu miał na sobie elegancki, czarny garnitur z czerwonym krawatem, a mimo to "wystąpił" w codziennym ubraniu. Długa historia związana z pielęgniarką i woźnym, o której Gabriel wolałby nie wspominać. Mimo złego pierwszego wrażenia relacje między nimi są jak najbardziej pozytywne. Chociaż na początku przez swój wybryk białowłosy sądził, iż będzie całkowicie inaczej. Często zdarza im się gawędzić podczas okienek pomiedzy lekcjami, gdzie są poruszane przeróżne interesujące ich tematy, nie tylko o uczniach. Pewnego słonecznego dnia Gabriel wyrządził nieszkodliwego psikusa dla pana Dyrektora - a mianowicie - obrzucił go balonami z wodą z trzeciego piętra szkoły. Ofiara do dziś nie ma pojęcia kim jest właściwy sprawca żartu, gdyż matematyk zwalił całą winę na przechodzącego obok ucznia. Należy również wspomnieć, iż oboje prowadzą częste, wieczorowe konwersacje poprzez e-maile. Jaka jest treść wymienianych wiadomości? Tego nikt nie wie~

Złote myśli: "Czasami wystarczy dobre słowo, znacznie częściej mocne słowo, ale najpewniejszy skutek przynosi mocne słowo i mocna pięść".
Gabrielowe myśli: Kto by się spodziewał, że Dyrektor lubi plotkować. A jakie ładne to tooo. Niestety zajęte. Czyli jedna z norm społecznych już spełniona. A tak przy okazji... Nie przeziębiłeś się po tej balonowej kąpieli?




Wspólna znajomość zaczęła się wyjątkowo ciekawie. Na początku ich pierwszą i niespodziewaną "schadzką" było przypadkowe spotkanie za budynkiem szkoły, gdzie oboje palili papierosa. Chwilę pogadali, przedstawili się sobie. Przez młody wygląd Gabriela Fanta nie domyślił się, iż jest on nauczycielem. Wręcz przeciwnie - sądził, iż jest uczniem. Dosyć szybko otworzył się przed białowłosym i począł opowiadać mu o pewnej aferze, w której szukano winnego. Był nim oczywiście Jared, czym również musiał pochwalić się. Prawdopodobnie większość nauczycieli zrobiłaby coś z informacją, jaką dostał belfer, jednak on całkowicie to olał. Tłumaczy, że nie jest dyrektorem i nie nadaje się do rozwiązywania konfliktów między uczniami. Tak naprawdę jest leniwy i nie chce mu się mieszać w takie sprawy. Miejscem drugiego incydentalnego spotkania zostało kino, gdzie oboje byli na horrorze. Gabriel udawał nieprzestraszonego, jednak ledwo wrócił do domu... Psorek chcąc, aby było ciekawiej nie wyjawił, iż jest z grona pedagogicznego szkoły, w której uczy się Peadoby. Niestety, bądź stety kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później prawda musiała wyjść na jaw. Zabawa nie trwała długo, gdyż niecały tydzień, w dniu, w którym Fanta miał lekcję matematyki. Narrosive nigdy nie zapomni tej zdziwionej miny, jaka ukazała się u rudzielca. Starał się nie śmiać, jednak efekt końcowy psikusa był zbyt zabawny, aby nie okazać reakcji - bez przerwy uśmiechał się do Jared'a. Całe szczęście Fantowa złość nie trwała długo i chęć mordu na matematyku zniknęła. Obecnie co jakiś czas umawiają się na krótkie spotkania, gdzie gawędzą sobie na wszelakie tematy.

Złote myśli: "Zasady, to wskazówki dla głupców, którzy nie potrafią się zdecydować".
Gabrielowe myśli: Wydaje się być groźny, ale chyba zaczynam dostrzegać pewien słaby punkt... Przystojny i lubi horrory. Interesujące. To kiedy następne spotkanie?




Z początku uczeń wykazywał sporą niechęć do przedmiotu, jakiego naucza Gabriel. Jako, iż psorek polubił podopiecznego i chciałby by ten lepiej się uczył postanowił coś z tym zrobić. Zastosował całkowicie inną taktykę niż tą, którą zazwyczaj używał do reszty uczniów. Stał się dla chłopaka niezwykle miły i "kochany". Pokazał Abysowi, iż zawsze będzie miał wsparcie oraz pomoc ze strony Corrosive. Taktyka zadziałała dosyć prędko, gdyż niebieskowłosy zaprzestał wagarować, a nawet zdobył kilka pozytywnych ocen. Okazało się, iż nie tylko nauczyciel miał do niego z góry założony plan, lecz również Abys do Gabriela. Mężczyzna dał się wciągnąć w zabawę, która polega na przekazywanie wiadomości za pomocą rysunków. Przy okazji miał przyjemność lepiej poznać Noela, którego zdążył nieco bardziej polubić. Należy również wspomnieć, iż Abys często piecze mu ciasteczka oraz przynosi jego ulubiony napój - soczek w kartoniku o smaku multiwitaminy.

Złote myśli: "Człowiek miesza się z hałaśliwym tłumem, aby utopić swój krzyk milczenia".
Gabrielowe myśli: Udaje niedostępnego, ale lubi pobaraszkować. Ciekawe, co jeszcze siedzi w tej główce. Pewnie każdemu pieczesz ciasteczka, hm?




Uczeń, którego Gabriel najczęściej denerwuje na swych lekcjach. Nie są to skutki uboczne wrogości bądź niechęci do Diabełka, wręcz przeciwnie. Psorek bardzo ulubił sobie owego delikwenta. Głównym sposobem denerwowania go jest częste wywoływanie do tablicy, aby rozwiązywał te najtrudniejsze zadania, bądź przepytuje przez większą część zajęć. Jak na razie nie zawiódł się na nim. Z podkreśleniem "jak na razie", gdyż kiedy to się stanie z chęcią wymaluje mu negatywną ocenę do dziennika. Cóż, będzie zmuszony poprawić ocenę. Ubóstwia przyglądać się tej wkurzonej minie, jaka ukazuje się podczas usłyszenia słów: "Paine, do tablicy". Ciekawe co wtedy sobie myśli. Prawdopodobnie wyzywa Gabriela, a przynajmniej ten tak sądzi. Przez nieostrożność matematyka Diabełek dowiedział się, iż niewinne lekturki, jakie czyta podczas lekcji są tak naprawdę erotycznymi mangami, bądź "świerszczykami dla dorosłych". Całe szczęście delikwent nie chciał tego wykorzystać. Począł nawet co jakiś czas dostarczać mu nowe gazetki do czytania. Kto by się spodziewał? Szkoła, jak szkoła, jednak ich relacje głównie opierają się na spotkaniach w klubie Dark Angel, w którym Gabriel dorabia, jako barman na pół etatu. Po pierwszej "schadzce" Paine stał się stałym bywalcem wspomnianego lokalu. Ich rozmowy trwają do późnej nocy. Diabełek, jak na złość zamawia wymyślne drinki, które mimo wszystko bezproblemowo przyrządza barman. Gabriel nazywa to "odwetem" za złośliwości na zajęciach. Zdarza się, iż są dla siebie złośliwi, jednak jest to w granicy dobrego smaku.

Złote myśli: "Nie ma już czarnego i białego, lewego i prawego. Została tylko góra i dół".
Gabrielowe myśli: Z pewnością urokliwy, ale i wredny, złośliwy i niedostępny. Chyba uwielbia dużo uwagi. Pewnie również trzyma się normy społecznej, która mówi, iż jest zajęty, bo przystojny. W co dzisiaj się bawisz?




Wychowanek Gabriela i mieszanka jakich mało. Jest dumny z chłopaka, iż ma bardzo dobre wyniki w nauce, jednak jednocześnie niezwykle denerwuje go, gdyż niesamowicie zaniża frekwencję całej klasy. Mimo wspaniałych ocen psorek nie szczędzi mu kar za nieobecności. Środkiem represyjnym jest zazwyczaj odsiadka w kozie, gdzie zdarza się, iż Lu gra na skrzypcach dla Gabriela. Ciężko to nazwać karą, jednak pewne wykorzystywanie jest. Pewnego dnia Lucas zamiast słuchać psorka rysował w zeszycie jego podobiznę, na czym oczywiście został przyłapany. Belfer musiał przyznać, iż wykonane przez ucznia dzieło spodobało mu się, lecz za nie uważanie na lekcji należy się kolejna kara - Connor został zmuszony do narysowania tego samego na tablicy, dzięki czemu każdy w klasie dowiedział się czym tak naprawdę zajmuje się na zajęciach. Nie wolno również zapomnieć o pomocy, jaką podarował Brytyjczyk dla nauczyciela. Była to naprawa skutera. Z jakiegoś powodu nie chciał odpalić, a Corrosive nie wyobrażał sobie ciągnięcia maszyny do domu. W ramach podziękowania matematyk zaprosił Lucas'a na lody. Chwilowo obietnica nie została jeszcze spełniona, jednak dla Gabriela to kwestia czasu.

Złote myśli: "Człowiek nie jest istotą, którą tworzy potrzeba, lecz istotą, którą tworzy pragnienie".
Gabrielowe myśli: Wydaje się być interesującą osobą, ale straaasznie się chowa i ucieka. Szkoda. Z żadnej strony nie da się do niego podejść. Ludzie mylą kolor jego włosów, dzięki czemu uroczo denerwuje się. Kim naprawdę jesteś?




Z początku nie miał pojęcia, iż istnieje ktoś taki jak Tobias. Nie szkodzi, iż przedstawił mu się w pokoju nauczycielskim podczas pierwszego dnia w pracy, ani również to, że wielokrotnie mijali się na szkolnym korytarzu. Wspaniała pamięć Gabriela sprawiła, iż zapomniał o jego istnieniu już po kilku dniach. Nie miał bladego pojęcia o "niechęci" jaką darzył go Storbjörn. Przynajmniej tak było z początku. Dyrekcja postanowiła, iż ten leniwy drań powinien mieć przez jakiś czas przewodnika. Cóż zrobić, iż co chwilę gubił się w tak dużym budynku, jakim jest szkoła McLaren. Najwyraźniej ktoś zapomniał zrobić mu mapki. W każdym bądź razie nadarzyła się wspaniała okazja na wspólne spędzenie czasu, a co za tym idzie lepsze poznanie się. Z czasem polubili siebie nawzajem. Zaczęły się również wspólne wypady na miasto, z których Gabriel niezmiernie się cieszy. Bywa również, iż Tobiasz odwiedza lokal, w którym pracuje Narrosive. Podczas jednej tych wizyt zdarzyło się, iż pomógł mu w wyprowadzeniu narzucającego się pijanego klienta. Często wymieniają się książkami, oczywiście nie byle jakimi, gdyż z napisem "plus osiemnaście". Nie wolno zapomnieć o zaproszeniach na obiady ze strony Szweda, jest to w podzięce za podwożenie do szkoły skuterem. Dzięki temu Corrosive zaoszczędza na jedzeniu. Niemal zawsze mają tematy do rozmów, jednak żaden z nich nie ośmielił się otworzyć na tyle, aby rozmawiać o swojej przeszłości, bądź teraźniejszości. Oboje mają do siebie wątpliwości. Lecz Tobiasz swoje powinien już dawno rozwiać po pomocy, jaką chciał dać mu Gabriel, kiedy jej najbardziej potrzebował. Niestety został odtrącony. Od tamtej pory matematyk nabrał do niego jeszcze większego dystansu.

Złote myśli: "Ocenie piękna szkodzi noc i wino".
Gabrielowe myśli: Z pewnością jest niespotykaną osobą. Chowanie twarzy pod maską obdarza go pewnym tajemniczym urokiem. Szkoda tylko, iż poza czubkiem własnego nosa nic innego nie widzi.




Kto by się spodziewał, iż Gabriel już na pierwszej lekcji zawiedzie swojego ucznia. Nie planował tego i nie sądził, że do tego dojdzie, ale stało się. Nikt nigdy nie narzekał, ale ten chłopak musiał. Zacherie od zawsze był przyzwyczajony do stereotypowego nauczyciela matematyki. Według owego ucznia Narrosive już dawno powinien wyłysieć, mieć okrągły brzuszek, obrzydliwe okulary i przynudzać na całej lekcji o jednej rzeczy. Niestety ten belfer jest całkowicie inny - leniwy i obojętny w stosunku do prowadzonych lekcji, nosi wyróżniające stroje, a podopieczni momentami mylą go z uczniem przez młody wygląd twarzy. Ciężko powiedzieć czy ten zawód był pozytywny, bądź negatywny, jednak Gabriel począł nie lubić edukować klasę, do której chodzi Tivadar. Dlaczego? Cóż, jednym i najważniejszym powodem jest męczenie jego osoby przez Cherie by bardziej wysilał się na lekcjach. Jak dla białowłosego jest to zbyt duży wysiłek, a taki jak najbardziej jest dla niego niewskazany. Mimo owego dręczenia ze strony Zacherie Gabriel darzy go specyficzną sympatią.

Złote myśli: "Wolę pływać jako oportunista niż utonąć z niezłomnymi zasadami u szyi".
Gabrielowe myśli: Motyla noga, jak on mnie denerwuje. Nie da mi spokojnie poczytać na lekcji. Chyba najwyższy czas odwdzięczyć się, prawda?




Jest to jedyna osoba, którą Gabriel zapamiętał ze szkoły nie mając z nią bliższych kontaktów. Najlepsze jest w tym to, iż nigdy przedtem ze sobą nie rozmawiali, ani nawet nie przedstawili nawzajem. Matematyk nie prowadzi również lekcji z jego klasą. Mimo to zapamiętał Morana po jednym minięciu się w szkolnym korytarzu. Niesłychane, wręcz można rzec niemożliwe jak na osobę, jaką jest Corrosive. Najwyraźniej blondyn jest na tyle wyjątkowy by zasłużyć na utkwienie w pamięci belfra. Pewnego wieczoru Moran odwiedził klub, w którym pracuje Gabriel. Świetnie się dogadywali. Barman pokazał blondynowi parę sztuczek, których potem koniecznie chciał się nauczyć. Obiecał, iż kiedyś da mu parę darmowych lekcji, lecz odbędą się one w domu Narrosive. Póki co przyrzeczenie nie zostało jeszcze zrealizowane, lecz białowłosy zadba, by mogło to się stać już niedługo. Od tego czasu Quert zaczął częściej bywać w lokalu Dark Angel, z czego oczywiście niezmiernie cieszy się Gabriel. Oboje stali się dobrymi znajomymi, którzy lubią swoje towarzystwo i raz na jakiś czas zabijają nim czas.

Złote myśli: "Jak posiejesz, tak zbierzesz".
Gabrielowe myśli: Nie dość, że urokliwy, to jeszcze przystojny. Jaki jest Twój ulubiony drink?
 
     
Feniks
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-02, 16:57   

W głowie mam zarys pomysłu na relację. Gabriel jako tako zna Feniksa, przynajmniej go kojarzy. Rudzielec mógłby często chadzać ze swoimi klientami do klubu Dark Angel, gdzie też pracuje matematyk. Jednak Gabriel jest dość specyficznym osobnikiem, jak i nauczycielem, więc nie zwróci na to zbytnio uwagi. Chłopak z tego też powodu zainteresuje się swoim nauczycielem od matematyki i zacznie go podrywać, co będzie robić bardziej dla żartu. Nawet zacznie mu składać niemoralne propozycje, w ten sposób sprawdzając jego wytrzymałość. Co o tym sądzisz?
 
     
Rhea 
Rozśpiewana Pchełka
Hello. I'll eat your soul, ok?


Miano: Andrei Nekrasov
Wiek: 18 lat
Pseudonim: Rhea [czyt. Reja/Ra]
Klasa: 13th A
Wzrost: 171cm.
Ubiór: Stonowane sweterki pełniące rolę mundurka, biała koszula pod spodem, często luźno zawiązany krawat, pieszczocha na prawej łapce, ciemne spodnie, bielizna i para glanów. (20 oczkowych)
Ekwipunek: Żyletki, rolka bandażu, telefon, trochę drobnych.
Wygląd: Różowe włosy sięgające za kark. Jasne oczęta niebiesko-turkusowego koloru (soczewki) oraz wychudzona sylwetka okraszona licznymi sińcami, zadrapaniami i przecięciami w okolicach ud, brzucha i wąskich nadgarstków. Przydługie paznokcie, lekko zaostrzone rożki zębów.
Miłość: Shay Crow.
TYP: Niezdecydowany.
Znaki Szczególne: Bardzo blada skóra. Cienka, widoczna blizna w postaci "S" pod łopatką.


Fabularnie: FOREVER ALONE.
Motto: To dziwne uczucie kiedy boję się, że stracę coś czego nie posiadam.
Multikonta: Brak.
Dołączył: 19 Sty 2013
Posty: 734
Skąd: Rosja - Archangielsk
Wysłany: 2013-04-02, 17:04   

Ojej. Moje problemy z matmą aż się odezwały, zaczęły wołać o pomstę do nieba i schowały moją osobistość daleko, w najmniejszej szczelinie szkolnej ławki. Więc stawiałbym ogółem sprawę tak; Rheś nazbierał już tyle jedynek że grozi mu oblanie klasy jeśli czegoś z tym nie zrobi, mógłby mieć nawet tą sławetną pa..ekhm. Kosę na koniec pierwszego semestru przez co musiałby przychodzić do Gabrysi na korepetycje. A że przedmioty ścisłe idą mu ja krew z nosa to pewnie nie byłoby łatwo i mógłbyś się przy mnie powkurzać, chociaż jakby nie patrzeć oboje jesteśmy dosyć leniwi więc cała ta nauka momentami wyglądałaby.. dziwnie, jakby nie miała z nią nic a nic wspólnego. W zamian mógłbym Ci przynosić jakieś.. nie wiem, chciałbyś coś konkretnego w zamian za męczenie się w moim towarzystwie? Zwierząt pewnie nie chcesz, ani kawy, śpiewania czy mandarynek.. .u.
_________________

I'm gonna treat you like my homework!
Slam you on my desk and do you all night long...
 
 
     
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-04-02, 17:50   

Ojej, ojej. Aż muszę was pochwalić. Jak ładnie napisaliście. Aby było fair dodam też coś od siebie:


Rudy Feniksie.
Jak najbardziej mi to pasuje. Dodam jeszcze to od siebie, że psorek, jak na złość odpowiada na zaczepki w pozytywny sposób - czyli, po usłyszeniu jakiejś niemoralnej propozycji pyta o ustalenie daty na kiedy, bo również ma chęć i takie tam, chociaż jeszcze nigdy nie doszło do takiego spotkania. Może być?

Słodyczo, Rheo.
G, nigdy nie zwraca uwagi na to, co wstawia i komu wstawia ocenę, więć prawdopodobnie nawet nie będzie pamiętał, jakie masz oceny, dopóki sam nie powiesz. Korepetycje zawsze chętnie daje, ale zazwyczaj nie są one z dobrymi skutkami, gdyż często psorkowi po prostu nie chce się i całkowicie olewa ucznia podczas wspomnianego spotkania. Najczęściej przyjmuje pieniądze, ale bywają wyjątki. Tutaj Rhea może po prostu robić mu domowej roboty chipsy, albo frytki, ewentualnie sushi. Czasem wystarczy, aby po prostu dotrzymał mu towarzystwa w domu, który u niego zawsze jest pusty.
 
     
Rhea 
Rozśpiewana Pchełka
Hello. I'll eat your soul, ok?


Miano: Andrei Nekrasov
Wiek: 18 lat
Pseudonim: Rhea [czyt. Reja/Ra]
Klasa: 13th A
Wzrost: 171cm.
Ubiór: Stonowane sweterki pełniące rolę mundurka, biała koszula pod spodem, często luźno zawiązany krawat, pieszczocha na prawej łapce, ciemne spodnie, bielizna i para glanów. (20 oczkowych)
Ekwipunek: Żyletki, rolka bandażu, telefon, trochę drobnych.
Wygląd: Różowe włosy sięgające za kark. Jasne oczęta niebiesko-turkusowego koloru (soczewki) oraz wychudzona sylwetka okraszona licznymi sińcami, zadrapaniami i przecięciami w okolicach ud, brzucha i wąskich nadgarstków. Przydługie paznokcie, lekko zaostrzone rożki zębów.
Miłość: Shay Crow.
TYP: Niezdecydowany.
Znaki Szczególne: Bardzo blada skóra. Cienka, widoczna blizna w postaci "S" pod łopatką.


Fabularnie: FOREVER ALONE.
Motto: To dziwne uczucie kiedy boję się, że stracę coś czego nie posiadam.
Multikonta: Brak.
Dołączył: 19 Sty 2013
Posty: 734
Skąd: Rosja - Archangielsk
Wysłany: 2013-04-02, 18:09   

Jako biedny student (*ekhm* licealista) mogę próbować coraz częściej zamiast pieniędzmi płacić właśnie wspomnianymi przez Ciebie rzeczami. O, i żeby uściślić fakt uchodzenia mógłbym Ci tym po prostu truć cztery litery co byś więcej uwagi na mnie zwracał.. widząc takie podejście mogę próbować po prostu zebrać poprawki za ładne oczy. ~ Co ty na to?
_________________

I'm gonna treat you like my homework!
Slam you on my desk and do you all night long...
 
 
     
Feniks
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-02, 18:30   

Może być. W takim razie pozostaje nadzieja, że do jednego takiego spotkania dojdzie już w czasie gry. Feniks będzie robił wszystko, żeby uwieść Gabriela, ale to już Ty zadecydujesz czy to mu się uda, czy nie.
 
     
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-04-02, 20:09   

Rhea - żebranie na ładne oczy zawsze się przyjmuje, tak więc zgadzam się.

Feniks - Właśnie. Jakby miało dojść do czegoś, to najlepiej na fabule. Dobra, a więc możesz już pisać relację.
_________________
We love to hate
and now you're out of fate.
Confused, we stand, a plague will kill this land.



Karta Postaci . Relacje . Telefon
 
     
Lucas 
Outsider
Damn! Shut the hell up!


Miano: Lucas Connor Bloodworth.
Wiek: 18lat.
Pseudonim: Łukasz, Luke, Lu, Luc, Lucyfer, Lusia, Lukrecja...
Klasa: 13th C
Wzrost: 186cm.
Ubiór: W chwili obecnej: niechlujnie założona biała koszula, ciemne, jeansowe rurki, bordowe Vansy; rzemyki na nadgarstkach.
Ekwipunek: Klucze, portfel, telefon, torba, w której ma ewentualne dokumenty, ołówki i szkicownik
Wygląd: Szczupły, wysoki szatyn o złoto-zielonych, kocich oczach.
Miłość: Więc mówi pan, że muszę zostać po lekcjach, panie dyrektorze?
TYP: zaklepany~
Znaki Szczególne: Wytatuowane plecy, przebite uszy, mordercze spojrzenie, słabość do kotów, najlepszy koszykarz w szkole.


Fabularnie: Burza, świeczki i pan dyrektor.
DODATKOWE: Kapitan drużyny koszykarskiej.


Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 194
Skąd: Birmingham, UK.
Wysłany: 2013-04-06, 14:28   

A w sumie chciałbym relację, skoro jestem Twoim uczniem... i wychowankiem O_O W każdym razie... Możesz mieć ze mną małe problemy, patrząc na to, że uczęszczam na wagary. Aczkolwiek jestem też z tych, którzy zawyżają średnią klasy, bo mam niesamowicie dobre wyniki. Między innymi z matematyki. Poza tym umiem gotować i grywam na skrzypcach, gitarze i perkusji. Do tego mógłbyś mnie przyłapać kiedyś na przykład na tym, że rysowałem Cię na lekcji, zamiast robić zadania (o ile już na takowe zajęcia bym przybył). No i (choć nie wspominałem o tym w karcie) też lubię takie soczki . 3.
_________________
 
 
     
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-04-06, 20:38   

A więć nie ma tu nawet mowy o negatywnej relacji, skoro jesteś moim wychowankiem. Gabriel uwielbia niemal każdego swojego podopiecznego i stara się, aby byli najlepsi w szkole. Z frekwencją również - oczywiście. A więc psorek będzie Cię ganił za każdą nieobecność na zajęciach. Możliwe, iż czasem wydrze się na niego, aby w końcu zmienił zachowanie. Cholernie tego nie toleruje (wyłącznie w swojej klasie). Być może będzie go lubił za oceny oraz talenty, jednak często denerwuje się na niego za wagarowanie.
Motyw o zobaczeniu swojego wizerunku, narysowanego przez Lucas'a jest świetny, jednak może on nie być zbyt pozytywny, jeśli jego uczeń robił mu to na złość, choć po kryjomu. Gabriel mógłby na to zareagować w ten sposób: kartka z rysunkiem zostaje zabrana, a chłopak zostałby wysłany do "kozy" na dwie godziny. A jak wiadomo jest to po szkole. Plus, zadałby mu więcej pracy domowej, czy coś tam. I jeszcze jak tylko zobaczy go na wagarowaniu, na jakiejkolwiek lekcji łapie go za "fraki" i zaciąga do klasy siłą. Nawet jeśli zajęcia już się kończą.
_________________
We love to hate
and now you're out of fate.
Confused, we stand, a plague will kill this land.



Karta Postaci . Relacje . Telefon
 
     
Lucas 
Outsider
Damn! Shut the hell up!


Miano: Lucas Connor Bloodworth.
Wiek: 18lat.
Pseudonim: Łukasz, Luke, Lu, Luc, Lucyfer, Lusia, Lukrecja...
Klasa: 13th C
Wzrost: 186cm.
Ubiór: W chwili obecnej: niechlujnie założona biała koszula, ciemne, jeansowe rurki, bordowe Vansy; rzemyki na nadgarstkach.
Ekwipunek: Klucze, portfel, telefon, torba, w której ma ewentualne dokumenty, ołówki i szkicownik
Wygląd: Szczupły, wysoki szatyn o złoto-zielonych, kocich oczach.
Miłość: Więc mówi pan, że muszę zostać po lekcjach, panie dyrektorze?
TYP: zaklepany~
Znaki Szczególne: Wytatuowane plecy, przebite uszy, mordercze spojrzenie, słabość do kotów, najlepszy koszykarz w szkole.


Fabularnie: Burza, świeczki i pan dyrektor.
DODATKOWE: Kapitan drużyny koszykarskiej.


Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 194
Skąd: Birmingham, UK.
Wysłany: 2013-04-06, 20:42   

Wiesz, jednak wątpię, czy Corr odebrałby owy rysunek negatywnie, bo na pewno nie będzie to karykatura. Owszem, realistycznie to Luc nie rysuje, bardziej pod mangi, ale talentu może pozazdrościć mu niejeden mangaka, także raczej wydaje mi się, że by to psorkowi mogło połechatć ego XD
_________________
 
 
     
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-04-06, 20:53   

A więc, co do rysunku mogę dodać, że: Corr kazałby mu narysować owy rysunek na tablicy, gdyż go nie słuchał, a bazgroły spodobały mu się, a przy tym cała klasa to zobaczy.
_________________
We love to hate
and now you're out of fate.
Confused, we stand, a plague will kill this land.



Karta Postaci . Relacje . Telefon
 
     
Lucas 
Outsider
Damn! Shut the hell up!


Miano: Lucas Connor Bloodworth.
Wiek: 18lat.
Pseudonim: Łukasz, Luke, Lu, Luc, Lucyfer, Lusia, Lukrecja...
Klasa: 13th C
Wzrost: 186cm.
Ubiór: W chwili obecnej: niechlujnie założona biała koszula, ciemne, jeansowe rurki, bordowe Vansy; rzemyki na nadgarstkach.
Ekwipunek: Klucze, portfel, telefon, torba, w której ma ewentualne dokumenty, ołówki i szkicownik
Wygląd: Szczupły, wysoki szatyn o złoto-zielonych, kocich oczach.
Miłość: Więc mówi pan, że muszę zostać po lekcjach, panie dyrektorze?
TYP: zaklepany~
Znaki Szczególne: Wytatuowane plecy, przebite uszy, mordercze spojrzenie, słabość do kotów, najlepszy koszykarz w szkole.


Fabularnie: Burza, świeczki i pan dyrektor.
DODATKOWE: Kapitan drużyny koszykarskiej.


Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 194
Skąd: Birmingham, UK.
Wysłany: 2013-04-06, 20:56   

Zgoda~ Czyli relacja pozytywna czy raczej neutralna? tak podsumowując.
_________________
 
 
     
Kotori 
Sławny Rysownik/ Nauczyciel
Lis Pospolity.


Miano: Kotori Yuu.
Wiek: 26 lat.
Pseudonim: Daisy, Sephiroth; Kot, Lis oraz Rudzielec. Farbowany Lis także przyjęty od niedawna.
Wzrost: 178 centymetrów.
Ubiór: Chodzi różnie ubrany. Zależy to od jego nastroju i danego dnia. Ale najczęściej można go spotkać w różnorodnych swetrach. Najczęściej długich, które sięgają mu do tyłka oraz w obcisłych spodniach, typu rurki, gdyż najlepiej na nim leżą. Od czasu do czasu w leginsach czarnych zdarzy się go spotkać i nie mylić mi tutaj je z kalesonami. Czasem jakieś trampki, albo, gdy jest chłodniej kowbojki.
Ekwipunek: Torba: Szkicownik, a jak i on, to piórnik z wyposażeniem; cukierki miętowe, czasem fajki.
Wygląd: Rudowłosy koleś, który czasami farbnie się na fioletowo. Sięgają mu one (włosy) poza tyłek. Szczupła sylwetka, jasna cera. Oczy koloru głębokiej, chłodnej zieleni, dosyć gęste rzęsy zadarty, mały nos.
Miłość: Zbyt pochłonięty pracą.
TYP: Masochistyczny Switch.
Znaki Szczególne: Rude włosy, czasem filetowe teraz; blizna przechodząca przez całe plecy po ukośniej stronie aż do biodra. Czasem rany na rękach i drobne blizny na nich.


Fabularnie: Zawieszenie.
Motto: Z głupim kłócić się nie będę.
Multikonta: Felek, Ruma, Bazyl, Bernard, Kevin, Alexander
DODATKOWE: Wychowawca klasy 12th A.


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2013
Posty: 1011
Wysłany: 2013-05-02, 13:47   

No...To ja się zgłaszam, bo coś wspominałeś o relacji ze mną na sb kiedyś tam......Będzie pozytywna z tego co pamiętam oraz parę lat temu działo się to co się dzieje na Pw. Może dodamy jeszcze, że kiedyś tam ze sobą chodzili, co? Tyle, że im nie wyszło ze wglądu braku czasu Kotori'ego, bo już na studiach miał ręce pełen roboty, hymn? Jakieś pomysły?
_________________


"O wiele za piękni dla dnia
Jesteśmy jak lodowe kwiaty
Zimna i czarna jest nasza moc
Lodowe kwiaty rozkwitają w nocy"
 
     
Corrosive 
Lazy Bastard
Matematyk - Wychowawca klasy 13th C


Miano: Gabriel Narrosive
Wiek: 24 lata.
Pseudonim: Corrosive.
Wzrost: 186 cm.
Ubiór: Oczywiście bywa różnie. Strój jest zależny od sytuacji. Jego codziennym i dość nietypowym ubraniem jest: czarny kombinezon z wcięciem na klatce piersiowej, na to dość niedbale narzucona biała yukata, zdobiona u dołu i na rękawach niebieskim abstrakcyjnym wzorem, czarne, wysokie buty na niskim obcasie.
Ekwipunek: Brązowa torba na ramię, a w niej potrzebne mu rzeczy, tj.: portfel, telefon, długopisy i notatniki.
Wygląd: Dosyć specyficzny, gdyż nie często można spotkać mężczyznę o białych, jak śnieg włosach z tajemniczą barwą piwnych oczu, które raczą ludzi swym obojętnym na świat spojrzeniem. Delikatna i jasna cera oraz młody wygląd twarzy. Postawa nienaganna, dobrze zbudowana, chociaż nieprzesadnie z zarysami mięśni. Zazwyczaj dobrze zadbany, chociaż do roztrzepanych włosów można się uczepić. Będąc jego bliższym otoczeniem da się wyczuć znikomy zapach męskich perfum.
Miłość: Table for one, please.
TYP: Nieobliczalny~
Znaki Szczególne: Kolor włosów oraz ubiór.


Fabularnie: Wolny.
DODATKOWE: Barman na pół etatu w klubie Dark Angel.


Dołączył: 01 Kwi 2013
Posty: 404
Wysłany: 2013-06-08, 18:40   

Aktualizacja dokonana.

Kotori - Możemy to wszystko ładnie pomieszać i dodać, że mimo wcześniejszych relacji między sobą nadal są znajomymi, którzy spotykają się ze sobą raz na jakiś. To na papieroska, to na kakao, albo soczek. Mam jeszcze pomysł, aby Kotori sam zaproponował mu spróbowanie swych sił w szkole i to dzięki niemu postanowił stać się matematykiem w McLaren.
_________________
We love to hate
and now you're out of fate.
Confused, we stand, a plague will kill this land.



Karta Postaci . Relacje . Telefon
 
     
Kotori 
Sławny Rysownik/ Nauczyciel
Lis Pospolity.


Miano: Kotori Yuu.
Wiek: 26 lat.
Pseudonim: Daisy, Sephiroth; Kot, Lis oraz Rudzielec. Farbowany Lis także przyjęty od niedawna.
Wzrost: 178 centymetrów.
Ubiór: Chodzi różnie ubrany. Zależy to od jego nastroju i danego dnia. Ale najczęściej można go spotkać w różnorodnych swetrach. Najczęściej długich, które sięgają mu do tyłka oraz w obcisłych spodniach, typu rurki, gdyż najlepiej na nim leżą. Od czasu do czasu w leginsach czarnych zdarzy się go spotkać i nie mylić mi tutaj je z kalesonami. Czasem jakieś trampki, albo, gdy jest chłodniej kowbojki.
Ekwipunek: Torba: Szkicownik, a jak i on, to piórnik z wyposażeniem; cukierki miętowe, czasem fajki.
Wygląd: Rudowłosy koleś, który czasami farbnie się na fioletowo. Sięgają mu one (włosy) poza tyłek. Szczupła sylwetka, jasna cera. Oczy koloru głębokiej, chłodnej zieleni, dosyć gęste rzęsy zadarty, mały nos.
Miłość: Zbyt pochłonięty pracą.
TYP: Masochistyczny Switch.
Znaki Szczególne: Rude włosy, czasem filetowe teraz; blizna przechodząca przez całe plecy po ukośniej stronie aż do biodra. Czasem rany na rękach i drobne blizny na nich.


Fabularnie: Zawieszenie.
Motto: Z głupim kłócić się nie będę.
Multikonta: Felek, Ruma, Bazyl, Bernard, Kevin, Alexander
DODATKOWE: Wychowawca klasy 12th A.


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2013
Posty: 1011
Wysłany: 2013-06-17, 11:00   

No dobra. Jestem za. to Cię jakoś zaraz wpiszę. ~

Edit: Jego były. Wiele ze sobą przeżyli, jednak ze względu braku czasu Kotori'ego, On sam dla "ich dobra" rozstał się z Nim. Bolało, go ten fakt, że nie mógł z Nim spędzać czasu. Rozstanie te uderzyło Kota i to bardzo mocno. Możliwe, iż do tej pory coś czuje jeszcze do Corra, jednak nie chce się do tego przyznać. Ale przyjaźnią się. O tyle dobrze. Gdy znajdą jakiś czas, to wypadają sobie na miasto, tu dzież do któregoś z domowników. Gdy byli jeszcze w związku, Kotori, znając możliwości oraz zdolności Gabriela z matematyki, zaproponował mu, aby począł pracę w owej szkole. Na początku nie chciał się zgadzać, jednak po dzielnym, ulegającym marudzeniu Daisy'ego, zgodził się. Na dzień dzisiejszy dobrze się tam sprawuje, a nawet samego Kota podkusiło, by pracował w tej szkole co on.

Coś takiego?
_________________


"O wiele za piękni dla dnia
Jesteśmy jak lodowe kwiaty
Zimna i czarna jest nasza moc
Lodowe kwiaty rozkwitają w nocy"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,73 sekundy. Zapytań do SQL: 9