Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Główny Stół
Autor Wiadomość
Shiki
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-28, 17:21   

Wolał mówić po imieniu, ale nie odezwał się. Przerzucił spokojnie kolejną kartkę i zmarszczył czoło, kiedy okazało się, że własnie w tym akapicie jego ukochany bohater właśnie umiera. Mlasnął niemrawo i spojrzał znad książki.

- Całkiem pasuje. - ciągnął od niechcenia z ironią w głosie. - Ah, tak, masz już z kimś pokój?- zaczął i po chwili zamknął książkę, całkowicie zniesmaczony owym, beznadziejnym zakończeniem. Podparł się łokieć na stole i oparł głowę na swojej dłoni wlepiając w niego swój znudzony wręcz wzrok.

Shiki lubił porządną literaturę. Nigdy nie przepadał za angielskim, czy japońskim, o wiele bardziej wolał niemiecki, i w tymże języku czytał wszystko, co wpadło mu w ręce. W sumie, to w innych językach wszystko mu się mieszało, nie miał do tego szczególnych predyspozycji, bo jak wiadomo miał słabą pamięć. Bardzo słabą. Jedyne co w pełni zapamiętał ze wcześniejszej szkoły to wykład o chorobach wenerycznych i procentowe występowanie tejże choroby u kobiet i mężczyzn.

Poprawił okulary i dopiero teraz zmierzył chłopaka wzrokiem. W sumie, całkiem przypadł mu do gustu, gdyby nie ten jego wybuchowy temperament...
 
     
Shy
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-01, 12:27   

Gdyby spytał, to od biedy Shy mógłby się z nim podzielić swoim imieniem. Nie znosił jednak, gdy ktoś przekręcał jego wymowę, więc w większości przypadków wolał tego unikać.
Ironia. To było już cokolwiek interesujące, choć Shy’owi nie pasowało do wizerunku Shikiego. Swoją drogą, nagle zaczął się zastanawiać, czy chłopak jest Japończykiem w stu procentach, bo co najmniej na takowego nie wyglądał.
Nie sądzę – mruknął. – To skrót.
Więcej na ten temat nie było do powiedzenia. Ciężko było nie wymyślić sobie ksywki, kiedy kolejny idiota z Ameryki próbował przeczytać jego imię. To po prostu bolało! Kolejne pytanie nieco zbiło Shy’a z tropu.
Taak – odpowiedział zdawkowym tonem, mrużąc oczy. Zostawił już swoje rzeczy w wyznaczonym pokoju. Stan owego wskazywał, że ktoś inny też tam mieszkał, ale chłopak nie miał jeszcze przyjemności (bądź nie) go poznać.
Dlaczego pytasz? – Nawet to interesowało niebieskowłosego bardziej niż imię jego rozmówcy. Chciał zacząć jakoś nowy temat? Ciężko było ocenić jego motywy.
W kwestii literatury by się nie dogadali. Pomijając fakt, że Shy’owi w większości przypadków nie chciało się czytać, robił to tylko z pozycjami, których już sama okładka i opis go niezmiernie zainteresowały. Co zaś się tyczy języków, nie miał tu szerokiego pola do popisu. Znał, oczywiście, angielski, jako że większą część życia mieszkał w Ameryce, ale z drugiej strony gdy odwiedzał ojca w Iraku, ten nie chciał rozmawiać z nim jakkolwiek inaczej niż po arabsku. I z mówieniem szło mu jeszcze jako tako – tym, co było prawdziwym zabójcą ambicji, było pismo. Ale nie chciał o tym myśleć teraz, kiedy pobyt w tej szkole miał uchronić go przed opuszczaniem kontynentu przynajmniej do czasu zakończenia nauki.
Temperament, niestety, był jedną z głównych rzeczy, które zwykły odtrącać ludzi od Shy’a. Nie przeszkadzało mu to – uważał ten proces za naturalną selekcję, którą przetrwają tylko osoby godne jego zainteresowania. Sam musiał jednak przyznać, że, choć Shiki sprawiał wrażenie względnie prostego do współżycia, był dla niego umiarkowanie interesujący. Przynajmniej na razie.
 
     
Shiki
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-07, 20:06   

Obrócił książkę w dłoniach i westchnął.
- Zdradzisz swoje prawdziwe imię,co? - powiedział spokojnie, odgarniając włosy i pozostawiając je w artystycznym nieładzie.
Przyjrzał mu się raz jeszcze, właśnie teraz, gdy do biblioteki wpadło nieco więcej światła. Był chudy, bardzo chudy i blady, przez chwilę Matsuzawa nawet pomyślał, że ów pan może być anemikiem. Nie chciał w to jednak wnikać, tym bardziej, że całkiem niedawno miał podobne problemy i nie lubił gdy ktoś pytał go o to, czy się dobrze czuje.
- Zapytałem, w sumie nie chcę trafić do pokoju z kimś tak hałaśliwym jak poprzednio, ty na takiego nie wyglądasz. - Poprawił okulary i spojrzał na regał będący naprzeciwko. Zmarszczył oczy przypatrując się okładkom, a jeśli dojrzał, i tytułom. Rozpoznał połowę, reszty nie był w stanie zidentyfikować.
Nawet jeśli na początku przyczepił się do niego w dość niefrasobliwy sposób, to teraz zachowywał się spokojnie. Shiki wręcz słynął ze zmian nastrojów. Nawet krótka rozmowa doprowadzała go do lekkiego zmęczenia, a w tej chwili było to po nim widać. Ziewnął ospale.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-10, 11:15   

Okej, Andrew nie był nachalną osobą. Widział po minie Yuki'ego, że chłopiec niezbyt ma ochotę rozmawiać na temat przenosin do tej szkoły, widać nie było to nic przyjemnego. A on nie lubił gdy ludzie łapali zły humor przy nim lub wpadali w zakłopotanie. Chyba, że było to zakłopotanie wywołane komplementem, to zupełnie co innego. Kiwnął więc głową na jego słowa i uśmiechnął się do chłopaka.
- Jasne, skoro nie chcesz to nie mów, nie będę naciskał. Ja na przykład przywędrowałem tutaj za moim przyjacielem, który już jakiś czas tu się uczy. W końcu udało mi się namówić rodziców na wysłanie mnie do Ameryki. Bo widzisz, jestem z Wielkiej Brytanii. - postanowił jakoś zagadać chłopaka aby odciągnąć go od nieprzyjemnych myśli, a opowiedzenie nieco o sobie było jego zdaniem dobrym sposobem na to. Przynajmniej zwróci uwagę blondyna na siebie.
Jak tylko ten poprosił o pokazanie biblioteki od razu skierował tam swoje kroki przez korytarze, po kilku minutach byli na miejscu, na szczęście była jeszcze otwarta. Dobrze, że biblioteka była otwarta dłużej niż trwały lekcje bo inaczej nic by nie wyszło z ich zwiedzania, a tak mogli wejść do środka.
- Proszę, oto nasza biblioteka szkolna, jest dosyć duża - powiedział wchodząc do środka i zaraz witając się z pracownikiem biblioteki. Poprowadził Yuki'ego do głównego stołu i rozsiadł się na krześle.
- Znajdziesz tu nie tylko książki potrzebne do szkoły, ale też takie, które można czytać dla przyjemności - wytłumaczył blondynowi, rozglądając się dookoła. O tej godzinie biblioteka była prawie pusta, mało uczniów siedziało w szkole o tej porze.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-10, 18:08   

Był bardzo zadowolony z faktu, że Andrew wyczuł to, że mały nie chce o tym rozmawiać. Choć to nie było takie trudne, ale można się zdziwić, bo nie wszyscy potrafią zachować takt w danej sytuacji i w danym momencie. Yuki sam zna to dobrze, bo przykładem takiej osoby jest nie kto inny jak jego własna siostra. Zawsze musi wiedzieć co siedzi naszemu blondynowi na sercu i nie odejdzie dopóki tego z niego nie wyciągnie. A ma na to swoje sposoby. No, ale wracając, szedł teraz ze starszym chłopakiem mijając po drodze kolejne sale, aż w końcu doszli do miejsca w którym na 100% Yuki będzie spędzać najwięcej czasu po zajęciach szkolnych, albo na wagarach. No, bo przecież nie jest on już taki świętu i czasami nie chciało mu się ruszyć tyłka do szkoły. Chyba każdy ma takie dni nawet ci idealni uczniowie, zwani kujonami.
Po drodze ani jeden ani drugi się nie odezwali, ale mimo tego mały czuł się w tej sytuacji i przy tym chłopaku bardzo wyluzowany, może to dlatego, że jest hostem? A może dlatego, że rozsiewa wokół siebie aurę dostępności? Tak to chyba będzie to...
-Z Wielkiej Brytanii mówiłeś tak? I jak tam jest, nie za bardzo wiem nawet gdzie znajduje się ten kraj, nie jestem za dobry z geografii. Hahahaha.-dobrze, że w końcu wydobył z siebie głos, bo nie odzywał się przez prawię całą drogę i to wyglądało trochę tak jakby nagle się obraził na Andrewa, a w cale tak nie było.
Kiedy w końcu dotarli do wielkiej, według zdania Yukiego biblioteki i usiedli przy stoliku, uśmiechnął się do siedzącego na przeciw blondyna.
-Dość duża co? Dla mnie jest ogromna.-powiedział i uśmiechnął się rozbrajająco.
-No to opowiesz mi więcej o sobie, a potem ja troszku o sobie co?
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-11, 12:08   

Andrew w ogóle nie przeszkadzało to, że Yuki nagle stał się milczący przez to niestosowne pytanie. Wyszło zupełnie przypadkowo, nie wiedział żeby nie pytać go o to bo to chyba coś niemiłego. On mógłby gadać przez całe ich spotkanie, blondyn może po prostu słuchać. Zawsze jakoś to też zapewni mu rozrywkę, słuchanie czyjegoś wywodu, Andrew nie miał z tym problemów. W końcu był hostem, a w klubie spotykał się z różnymi typami ludzi. Przy nim i tak nie można było mieć długo złego humoru, zarażał swoim uśmiechem i pozytywną energią, był istnym optymistą.
- Jak tam jest? Bardzo deszczowo i pochmurno, trochę ponuro. To wyspa niedaleko Europy Północno-Zachodniej - odpowiedział Yuki'emu, zadowolony, że ten jednak zainteresował się tematem. O to mu chodziło, spróbować wciągnąć go do rozmowy. Kiedy usiedli sobie wygodnie przy stole posłał chłopakowi uśmiech.
- Nie taka znowu ogromna, biblioteka miejska jest większa, byłem tam raz - odparł rozglądając się jeszcze raz po bibliotece. Jak dla niego to ta biblioteka była w miarę normalnych rozmiarów, jak każda biblioteka szkolna. Nie były jakoś specjalnie wielkie, ale też nie małe żeby wystarczająco dużo książek się pomieściło.
- Opowiedzieć o sobie? Cóż, nie wiem co chcesz wiedzieć. Jak już mówiłem jestem tu krótko, trochę ponad miesiąc. Przywędrowałem za przyjacielem z dzieciństwa, pracuję w host klubie. Hmm... Uwielbiam horrory, wszelkiego rodzaju. Poza tym kocham imprezy i drinki, to chyba tyle. Nie wiem co więcej mógłbym powiedzieć o sobie, zazwyczaj to inni opowiadają mi o sobie, nie na odwrót - zakończył z lekkim śmiechem. Ciężko mu było wymyślić co interesującego mógłby powiedzieć na swój temat, w klubie cała uwaga koncentrowała się na gościach i to oni odpowiadali na takie pytanie, nie on.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-12, 16:08   

W sumie cisza nie była taka zła. Do tego Andrew potrafił prowadzić dość ciekawą i w cale nie monotonną rozmowę także było w porządku. No, ale w sumie to logiczne. Jest hostem, musi umieć zarówno słuchać innych ludzi jak i ich ciekawie zagadywać. Taka jego rola, do tego był przystojny i bardzo otwarty. Momentami Yuki chciałby się z nim zamienić. Stać się otwarty na innych, ale nie potrafił i dlatego momentami zazdrościł chłopakowi jego charakteru, a nawet wyglądu.
-Więc jest to wyspa tak? Deszczowo i ponuro, uwielbiam taką pogodę...Ja za to pochodzę z Japonii.-powiedział i wyszczerzył do niego swoje ząbki. Pierwszy raz w życiu chciał wiedzieć więcej o danej osobie. Czuł, że zapewne zaprzyjaźni się z tym chłopakiem, a przynajmniej miał taką nadzieję. Choć wystarczyło by mu mieć go jako kolegę, czy coś w tym rodzaju. Kogoś do kogo można się czasami zwrócić by pogadać.
-Noo może troszku przesadziłem.-po tych słowach uśmiechnął się jeszcze bardziej, a następnie zaczął słuchać jak tamten zaczął nawijać o sobie. Z jego słów można było powiedzieć, że to przeciętny nastolatek który lubi się zabawić i pobyć z ludźmi. Całkowite przeciwieństwo naszego malca.
-No tak w sumie prawda, przecież to ty słuchasz. Czyli nie jesteś tutaj za długo co? A wydaje się całkiem inaczej.-powiedział to co myślał, bo wydawało mu się, że tamten musi być tutaj już parę lat skoro tak dobrze orientuje się w szkole. Przeliczył się, po prostu, a nawet zapewne Andrew szybko przyzwyczajał się do nowego środowiska i po tej wiadomości chłopak znów zyskał w oczach Yukiego, żeby tylko mógł być nim. Takie myśli kłębiły się po jego głowie kiedy rozglądał się po bibliotece i zastanawiał co tu opowiedzieć o sobie.
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-13, 13:11   

Pokręcił lekko głową, jemu średnio podobała się pogoda panująca w jego ojczystym kraju, ktoś taki jak on, pełen pozytywnej energii i blasku powinien przebywać tam gdzie jest ciepło i słonecznie.
- Ja wolę słoneczko i ciepło, w deszczową pogodę ciężko o dobry nastrój, a i opalać się nie ma jak. Na szczęście wakacje spędzałem nad morzem. Co do Ciebie to rzeczywiście widać, że jesteś azjatyckiego pochodzenia choć raczej mieszana rodzina, prawda? W Japonii nie ma blondynów - jak zwykle się rozgadał, ale co z tego. Jeśli miał coś do powiedzenia to to mówił, aby rozwijać temat do rozmowy. Yuki natomiast wydawał mu się strasznie małomówny, ewentualnie był po prostu nieśmiały. Na swój sposób to było urocze, lubił takich chłopców. Jego kolejne stwierdzenie nieco rozbawiło Andrew i zaśmiał się.
- Serio robię takie wrażenie? Może to dlatego, że wszystko dokładnie pokazał mi mój przyjaciel, a ja mam bardzo dobrą pamięć - odpowiedział wesoło chłopakowi. Jemu nigdy nie sprawiało problemów zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu, wszędzie czuł się jak u siebie. Wystarczyła mu chwila i już miał znajomych, był bardzo otwarty na innych ludzi. Nie wstydził się i nie bał zagadać do obcych.
- No to może teraz Ty powiedz mi coś o sobie? - zaproponował patrząc na rozglądającego się po bibliotece chłopaka - Nie bądź taki tajemniczy, chciałbym wiedzieć coś o Tobie jeśli mamy być kumplami - uśmiechnął się szerzej. Może takie słowa zachęcą chłopaka do otwarcia się przed nim.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-13, 15:53   

Dokładne przeciwieństwo mnie, pomyślał kiedy Andrew pokiwał głowo na temat pogody panującej w jego ojczystym kraju. Yuki nie lubił słońca, a jeszcze bardzie samego opalania. Najchętniej latem w ogóle nie wychodził by z domu, a tak nie ma wyboru, bo siostra go wyciąga na miasto. Uważa bowiem, że blondyn przesiedzi całe życie zamknięty w swoim pokoju i czytający książki. Szczerze powiedziawszy chciałby dostać taką możliwość, ale chyba to nic złego prawda? Zawsze był typem samotnika, odizolowanego od społeczeństwa, więc nie ma się co dziwić. Tylko w deszczową porę jego nachalna, ale i najukochańsza młodsza siostrzyczka nie wyciągała go na dwór. Przez to właśnie zaczął gardzić słońcem i uwielbiał deszcz.
-Ja tam uwielbiam deszcz. Można zamknąć się w pokoju i żadna nachalna siostrzyczka nie spróbuje zrobić z ciebie tragarza kiedy wychodzi na zakupy.-powiedział i wesoło uśmiechnął się do chłopaka pokazując przy tym swoje białe ząbki. Nie często się tyle uśmiechał jednego dnia, nie wliczając te uśmiechy do siostry, ale teraz przychodziło mu to naprawdę łatwo. Czuł się przy Andrewie bardzo rozluźniony i to mu się podobało.
-Masz racje. Moja matka była Angielką,a ojciec Japończykiem. Po matce przejąłem kolor włosów i oczy, tak przynajmniej mówią, bo ja jej nie pamiętałem...-przy tych słowach ponownie zamilkł i poczuł delikatny ból przeszywający jego serce. Nie pamiętał jej twarzy ani uśmiechu. Miał tylko 3 lata i nic z tego okresu nie pamięta, choćby nie wie jak wysilał swoją pamięć.
-Właśnie myślę co powinienem powiedzieć...-nagle przerwał te niemiłe myśli o swojej matce i zaczął się zastanawiać co powiedzieć o sobie blondynowi, aby go nie zanudzić, czy coś w tym rodzaju. W sumie był przeciętny, nie licząc tego, że jak na niego mówili. Ach tak: ,,oderwany od rzeczywistości''-takie właśnie przezwisko otrzymał w byłej szkole.
-Hmmm...Jestem pół Japończykiem, pół Anglikiem. Mam młodszą siostrę. Dopiero co dzisiaj się tutaj przeniosłem, z samego rana. Lubie horrory i innego rodzaju straszne historie. Jestem wielkim fanem anime i mang. Do tego całe dnie przesiaduje na czytaniu i nie miałem nigdy prawdziwego przyjaciela...-zastanowił się przez chwile, tak to chyba tyle. Nic innego nie jest warte uwagi.
-Serio bylem dla ciebie tajemniczy? Ja po prostu nie lubię o sobie mówić.-powiedział i znów zaczął wpatrywać się w niego, zastanawiając się co o nim pomyśli, kiedy wie już dość duże, bo trzeba wiedzieć, że wcześniej nawet nikt z poza jago rodzinny nie wiedział, że jest pół Anglikiem.
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-15, 15:30   

Zaśmiał się gdy Yuki podał mu swój argument dlaczego deszcz jest dobry, coś o tym wiedział trochę. Kto by pomyślał, że chłopak również ma problemy z siostrą czasami. A raczej miał bo teraz już nie będzie mieć skoro mieszka w akademiku.
- W tym przypadku akurat Cię rozumiem, też mam siostrę. Jest młodsza ode mnie o kilka lat. Jednak o nie marudzi mi o wychodzenie z nią na zakupy, a raczej o bawienie się z nią na dworze czasami. Teraz ma zaledwie czternaście lat - odpowiedział z lekkim śmiechem. Pokiwał głową lekko na jego wytłumaczenie. Od razu było widać, że czystym Japończykiem nie jest, ewentualnie mógłby być farbowany, ale kolor jego włosów raczej nie wyglądał na farbę, więc był naturalny.
- Angielką? Czyli masz korzenie w moim kraju. Fajnie, może dlatego właśnie lubisz deszczową porę, przejąłeś to po mamie - odparł wesoło i uśmiechnął się do niego. Zauważył, że to dla niego bolesny nieco temat, więc postanowił nie wypytywać więcej. Czekał więc aż chłopak się namyśli i opowie mu coś o sobie, nie poganiał go, w końcu nigdzie nie musieli się spieszyć z tym. Mieli dużo wolnego czasu, mogli rozmawiać ile im się podoba. No i siedzieć tutaj aż do zamknięcia biblioteki, czyli jeszcze trochę.
- Wiesz, jeśli chcesz mieć znajomych w nowej szkole to musisz chociaż trochę się przed nimi otworzyć i powiedzieć co nieco o sobie - wytłumaczył błondynowi spokojnie.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-15, 17:49   

No tak w końcu kto nie zna tego bólu związanego z posiadaniem siostry. Ich starsi braciszkowie zawsze dostają ochrzan za nie do tego są ulubieńcami mamusi i tatusia, a ich starszy brat to zły demon. Tak przynajmniej jest w większości, musi opuszczać imprezy i spotkania z przyjaciółmi, aby opiekować się małą smarkulą, choć te przykłady nie dotyczyły Yukiego mógł on wyobrazić sobie ból wszystkich innych starszych braci.
-Tak to jakiś koszmar, moja ma tylko 13 lat, a już każe mi robić za tragarza.-powiedziałem i delikatnie odwzajemniłem jego uśmiech. No w sumie to było logiczne, Japończycy nigdy nie są blondynami,a przynajmniej Yuki jeszcze nie słyszał o takim przypadku i chyba już nie usłyszy.
-Może masz racje, że przejąłem tą cechę po matce.-powiedział i zwiesił głowę tak, że teraz przyglądał się swoim butom z jakimś dziwnym oczarowaniem. To prawda temat matki był dla niego trudny, także cieszył się, że Andrew nie dręczył go o żadne szczegół czy coś w tym stylu.
-Jakoś tak nie potrafię wiesz? Jestem bardziej zamknięty w sobie.-powiedział i znów zaczął wpatrywać się w jego przyjazne oczy.
-Gdybym tylko był tobą...-dodał szeptem i położył głowę na blacie stołu, bokiem tak, że nadal wpatrywał się w te fiołkowe i piękne oczy.
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-18, 14:49   

Zaskoczyło go to, że siostra Yuki'ego jest taka mała i już go ciąga na zakupy. Musiał mieć dzianego tatę, że pozwalał małej na takie rzeczy. Przecież normalnie takie dzieci nie chodzą jeszcze na zakupy tak duże aby potrzebować tragarzy w osobie starszego rodzeństwa.
- Takie dziecko i już szaleje na zakupach z ciuchami? - zapytał i pokręcił lekko głową. Mała życie sobie marnowała udając dorosłą. Jego zdaniem każdy powinien cieszyć się dzieciństwem bo później może tego żałować, że nie chciał być dzieckiem. On naprawdę rzadko się zachowywał jak na jego wiek przystało.
- Zawsze musi być ten pierwszy raz kiedy się przełamiesz, prawda? W tej chwili właśnie ze mną rozmawiasz i idzie Ci nieźle, musisz się chociaż trochę otworzyć na ludzi. Chętnie Ci pomogę, wpadnij czasem do klubu hostów - poklepał chłopaka po ramieniu, uśmiechając się przy tym do niego ciepło. Chciał pomóc dzieciakowi, a przebywanie w klubie było dobrym pomysłem, tam zawsze była masa osób, z kimś na pewno się dogada.
- Nawet tak nie mów, jesteś sobą i tak ma być. Tak też jest dobrze, wyluzuj - poczochrał jego włosy gdy Yuki oparł głowę na blacie od stolika, szkoda, że mały miał tak mało pewności siebie. Może z wiekiem to się zmieni.
- Chcesz coś jeszcze zobaczyć? Bibliotekę wkrótce zamykają, więc? - zapytał patrząc na niego po tym jak sprawdził godzinę.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-18, 15:25   

Mała, ale to dziecko uważa się już za wielką dorosłą! Trochę to naszemu malcowi przeszkadzało, bo stala się taka tez w pewnym stopniu przez niego. Musiała, a tak przynajmniej uważała, że musi zastąpić mu matkę i być ,,żoną'' dla swojego ojca. W jej obowiązki wchodziło utrzymanie całego domu, a nawet gospodarowanie pieniędzmi, ponieważ nasz kochany ojczulek nigdy się na tym nie znał, także Miskai została wrzucona na głęboką wodę w bardzo małym wieku. Nic, więc dziwnego, że zachowuje się już niczym dorosła, nie miała po prostu wyboru i musiała być bardziej dojrzała od swoich rówieśniczek.
-No wiesz ona tak jakby szybciej musiała stać się dorosła.-powiedziałem i zastanowiłem się przez chwilę. To prawda przez to, że nie mieliśmy matki, ona musiała jak najszybciej stać się dorosła i nigdy nie miała czasu na zabawę. Spotkania z przyjaciółmi, wspólne odrabianie lekcji, czy uczenie się musiała o tym jak najszybciej zapomnieć i iść dalej, nie zwracając na to odwagi, czasami Yuki dziwił się jak ona daję sobie radę. Nigdy jednak nie prosiła ani go ani nikogo innego o pomoc. Mimo, że była młodsza opiekowała się nim. To było trochę żenujące, dlatego kiedy zdał sobie z tego sprawę lekko się zaczerwienił na twarzy.
-Wiem, że w końcu się przełamuje, staram się jednak nie jest to łatwe. Przy tobie nie wiem czemu, ale tak jakoś łatwo mi się rozmawia, za to przy innych nie za bardzo...Kiedyś na pewno wstąpię.-powiedziałem i uśmiechnąłem się, choć wiedziałem, że uśmiech był dość sztuczny to musiało być jeszcze bardziej żenujące niż fakt, że siostra się mną opiekuje. Miała to być luźna rozmowa, a wyszło tak, że Andrew musiał słuchać moich narzekań i dawać mi pocieszenie. Westchnąłem kiedy poklepał mnie po ramieniu.
-Łatwo ci mówić ty jesteś idealny, ale w sumie lepiej wyglądam.-po tych słowach spojrzałem mu poważnie w oczy i roześmiałem się , mając nadzieję, że zrozumie mój dowcip. Nie chciałem już trwać w tym temacie. W końcu nie przyszliśmy tu żeby on musiał słuchać moich problemów z osobowością prawda?
-No w sumie nie wiem gdzie chciałbym pójść, może na ten obiecany obiad, czy kolacje? Jak zwał tak zwał to idziemy?-powiedziałem, kiedy w końcu opanowałem swój śmiech i zaprzestałem monologu sam ze sobą.
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-20, 15:05   

- No tak, rozumiem. Musiałą zająć się domem, ale to i tak trochę przesada moim zdaniem - powiedział z lekkim kiwnięciem głowy. Nie wiedział za bardzo co o tym myśleć bo on sam miał obu rodziców i jego siostra była sobą, dojrzewającą nastolatką, która powoli łapała bzika na punkcie ciuchów i mody. Niedługo pewnie będą z nią kłopoty jak zacznie wybrzydzać na ciuchy, dobrze, że ich matka nie pozwalała im się za bardzo rządzić.
- Ze mną idzie Ci łatwo rozmowa bo ja jestem bo ja uwielbiam rozmawiać z innymi, nie ja jeden z resztą. Ogólnie z hostami łatwo się zakolegować, wystarczy chcieć - powiedział uśmiechając się do niego i poczochrał mu lekko włosy. Yuki gdyby był bardziej pewny siebie to z łatwością znalazłby kolegów bo był bardzo fajnym i miłym chłopakiem. Na pewno nie będzie samotny jeśli tylko odrobinę się postara.
- Idealny nie jestem, przesadzasz. A Ty na pewno nie jesteś przystojniejszy ode mnie - szturchnął go w ramię z rozbawieniem. No, chyba zaczynał się bardziej otwierać przy nim skoro już na takie żarty było go stać.
- Nie za późno trochę na obiad? Co najwyżej kolacja, ale średnio jestem głodny. Może przełożymy to sobie na jutro? - zaproponował. O tej godzinie rzadko jadał i nie był zbytnio głodny, a nie chciał wmuszać w siebie jedzenia na siłę.

//Wybacz, kiepsko z weną na dłuższy post ;_;
_________________

Karta Postaci
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,74 sekundy. Zapytań do SQL: 7