Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Hotel niezapominajka
Autor Wiadomość
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-11, 20:39   

Może i położył dłoń zbyt blisko krocza Nicholasa, ale właśnie o to mu chodziło. To był wyraźny znak, że i on chce czegoś więcej niż tylko rozmowa i spokojna noc. Oboje musieli jakoś sobie pokazać, że chcą tego samego aby później nie było jakiś nieporozumień i niepotrzebnych złości.
Och, gdyby Nicholas trochę się spieszył to nie byłoby to wcale aż takie złe. Lubił grę wstępną, ale bez przesady. Dziesięć może piętnaście minut i wystarczy, nie ma co za bardzo się ślimaczyć. Jednak jeśli któryś z nich będzie działał zbyt wolnego to ten drugi na pewno da znać żeby nieco przyspieszyć. Póki co było dobrze.
Zamruczał cicho czując jego zęby na swoim uchu, zdając się na szczęście odstawił jakoś kieliszek na stolik przy łóżku po czym ułożył dłoń na ramieniu mężczyzny. Przejechał nią powoli w dół, przez klatkę piersiową i na brzuch, wyraźnie czuł mięśnie rysujące się pod bluzką blondyna i podobało mu się to. Musiał mieć wspaniałe ciało i już nie mógł się doczekać gdy ujrzy go bez ubrań, rozpalonego i podnieconego. On niestety był dosyć chudy, czasem dobijała go ta jego szybka przemiana materii, jadł dosyć dużo. Przez to nie miał zbyt mięśni, może jakieś tam małe. Powoli wsunął dłoń pod bluzkę i oparł ją na jego brzuchu mrucząc ponownie.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-12, 14:05   

Skoro doszli już tak daleko, to dlaczego Nicholas miałby nie pozwolić sobie na jeszcze więcej? Objął go już oboma rękoma i zbliżył się do jego ust. Delikatnie złapał zębami za jego dolną wargę, patrząc mu odważnie w oczy i pociągnął go niezbyt mocno. Na jego twarzy igrał uśmieszek, świadczący o jego zadowoleniu. Przysunął się bliżej niego a dłońmi wkradł się pod jego koszulkę, dotykając przy tym skóry na jego plecach.
Nie chciał tego wszystkiego niepotrzebnie przedłużać, dlatego postanowił już coś zrobić. Co jak co ale Andrew najwyraźniej dawał mu znaki, które w tum przypadku miały oznaczać zgodę. Zaczął gładzić jego plecy. Skóra chłopaka była taka ciepła i przyjemna w dotyku... Podobali mu się tego typu chłopcy i tego nie ukrywał, nie biorąc pod uwagę oczywiście jego uczni.
Mężczyzna dbał o to, by jakoś w miarę dobrze wyglądać. Często brał swojego psa na świeże powietrze i biegał u jego boku, bardzo to lubił. Przez to był szczupły. A inne ćwiczenia formowały jego klatkę piersiową i ramiona. Nie był przesadnie umięśniony, ale ładnie się to komponowało z jego twarzą i włosami.
Uroda blondyna była bardzo w jego guście. Lubił młodych mężczyzn o przydługich włosach i o przyjemnych, delikatniejszych buziach.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-12, 14:54   

Czując jak Nicholas obejmuje go ramionami w pasie zerknął w dół na chwilkę po czym z powrotem uniósł głowę i spojrzał na jego twarz. Zamruczał przyjemnie czując jego zęby na swojej dolnej wardze bo chwili wpatrywania się w jego oczy przez jego usta przebiegł lekki uśmiech po czym bez ostrzeżenia pocałował go, najpierw delikatnie i ostrożnie. Po chwili jednak wzmocnił pocałunek obejmując go za szyję i mrucząc z zadowoleniem, podobało mu się to jak blondyn głaskał lekko jego plecy. Nie przyzna sie, ale uwielbiał takie delikatne pieszczoty, oczywiście przez niezbyt długi czas.
Po chwili zsunął swoje ręce nieco niżej i zaczął powoli rozpinać guziki od koszuli mężczyzny, im obu się spieszyło do finałowej sceny, ale raczej nie aż tak aby od razu rzucić się na siebie. Choć Andrew bardzo chciał zobaczyć ciało Nicholasa bez ubrań to również się nie spieszył, wiedział, że jeszcze zdąży się napatrzeć. Przed nimi była cała noc, nie było jakoś bardo późno i jeszcze się nacieszą swoimi ciałami, swoim towarzystwem. Teraz najważniejsze było powolne rozpalanie swoich ciał.
Wreszcie odpiął ostatni guzik koszuli, prz okazji lekko zahaczył dłonią o sprzączkę od paska przy spodniach, ale nie ruszył jej. Wrócił dłońmi do góry na ramiona blondyna i zsunął z niego powoli tą koszulę odkrywając jego ciało, odsunął się od ust mężczyzny chcąc przyjrzeć się jego ciału. Oparł dłoń na jednym z jego obojczyków i powoli przejechał palcem w dół aż do lekko umięśnionego brzucha wodząc wzrokiem wzdłuż linii wędrówki palca. Gdy dojechał do samego dołu uniósł głowę i spojrzał Nicholasowi w oczy, uśmiechnął się i szarpnął lekko za sprzączkę od paska jednoczęsnie ponownie wpijając się w jego usta z namiętnością. W pokoju było słychać tylko ich przyspieszone oddechy, a serca waliły jak po jakimś maratonie.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-12, 15:36   

Zostając pocałowanym nie mógł większego wyboru i musiał odwzajemnić ten gest. Nie miał nic przeciwko, wręcz przeciwnie. Odpowiadał na to chętnie. Widać było po nim, że niecierpliwi się co raz bardziej, ale nie chciał przecież poganiać blondyna. Sam nie lubił nadmiernej delikatniejszy. W takich momentach agresywne zachowanie było dla niego dużo bardziej podniecające. Nie chciał jednak tego też na nim wymuszać, bo co gdyby on lubił coś całkiem innego? Nie myślał tylko o sobie i chciał dać przyjemność też nastolatkowi.
Uśmiechnął się szerzej, ukazując białe zęby gdy Andrew zabrał się za rozbieranie go z koszuli. Gdy ktoś był aktywny to podobało mu się to dużo bardziej. Nie lubił jak ktoś leżał jedynie pod nim jak kłoda i nie wysilał się za bardzo by obu było jeszcze lepiej. Obserwował ruchy dłoni młodego chłopaka. Nie wyglądał teraz na śmiertelnie poważnego, był w tym momencie całkiem inny a jego twarz wyrażała jego satysfakcję i zadowolenie. Po rozpięciu pasku jego spodni znów ich usta się złączyły. Teraz i Nicholas chciał zrobić jakieś ruchy. Przy pocałunku wsunął swój język do jego ust, chciał sprawić by było bardziej namiętnie. Dłońmi odnalazł także guzik spodni nowego znajomego i bez żadnych problemów odpiął go, tak samo jak i zamek błyskawiczny. Dotknął jego brzucha, wsuwając pod białą koszulkę swoje dłonie i sunął nimi w górę. Zahaczył o sutki a koszulka mimowolnie się podwijała ku górze, odkrywając ciało nowego znajomego.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-12, 16:58   

W głowie Andrew kłębiło sięsporo myśli, był nieco zdziwiony zachowaniem Nicholasa. Nie sądził, że mężczyzna będzie taki spokojny. Albo był delikatny naprawdę albo powstrzymywał się z całych sił, ciekaw był co jest prawdą i aż go kusiło aby sprawdzić to. Wykonać jakiśgwałtowniejszy ruch, który zmusi blondyna do rzucenia się na niego. Chciałby przetestować jego siłę woli i wytrzymałośćna gesty wyraźnie zapraszające do rzucenia się na niego.
Mógł zauważyć, że podoba mu się starszemu to co on robił. Andrew nigdy nie czekał jak jakiś chłopczyk rumieniący się non stop, rumieńców to on nabierał tylko przy dużym podnieceniu i to przez gorąco jakie odczuwał. Lubił, wręcz uwielbiał, brać aktywny udział w grze wstępnej, rozpalać swojego partnera bez względu na to czy tym razem będzie na górze czy na dole.
Zamruczał i rozchylił mocniej wargi czując napierający na nie język Nicholasa, jego ulubiony rodzaj pocałunku właśnie się zaczął. Oddawał więcej namiętności i pożądania, no i to wspaniałe uczucie gdy można było poczuć czyjś język. Po prostu nie do opisania, wspaniałe. Zadrżał gdy dłonie blondyna rozpinały jego spodnie, a potem powoli ruszyły w górę. Jęknął cicho w jego usta czując palce na swoich sutkach, chyba nadszedł czas prowokacji.
Powoli zjechał dłońmi w dół, jedną oparł na klatce piersiowej mężczyzny, a druga zjechała niżej do linii spodni. Przez chwilkę trzymał ją tam nieruchomo by nagle ją zsunąć niżej i zacząć masować jego krocze przez materiał spodni, robił to dość intensywnie by bardziej wzmóc podniecenie. Nie ważne jak zareaguje Nicholas, czy rzuci sie na niego czy jednak jakoś powstrzyma. Po prosu był ciekaw reakcji i tyle.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-12, 17:23   

Bo ile można się powstrzymywać? Tym bardziej mając kogoś takiego obok siebie? Chłopak w końcu go podpuścił no i mężczyzna musiał po prostu zacząć działać. Ale już bez takich delikatności... Złapał go nagle za nadgarstek dłoni, którą blondyn masował jego krocze i pociągnął go na środek łóżka, tak by ten leżał na plecach. Sam znalazł się nad nim i zsunął z niego już rozpięte spodnie. Teraz Andrew została już jedynie bielizna no i ta koszulka. Obie z tych rzeczy przeszkadzały starszemu mężczyźnie i krzyżowały jego plany.
Ale jak na razie rozchylił jego nogi i niemal położył się na nim.. Ucałował kącik jego ust i z pocałunkami stopniowo schodził co raz niżej i niżej przez szyję, klatkę piersiową i brzuch. Zatrzymywał się w niektórych częściach na dłużej, by spowodować u chłopaka podniecenie. Jego pocałunki zakończyły się w miejscu, gdzie granicę wyznaczył mu materiał bielizny.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-12, 18:04   

Miał olbrzymią ochotę wybuchnąć śmiechem rozbawiony faktem, że Nicholas dał się tak łatwo podpuścić. Nie zrobił jednak tego, w końcu był przecież zadowolony, że blondyn wreszcie ruszył do akcji i przyspieszył nieco. Spojrzał na niego z uśmiechem gdy ten złapał jego nadgarstek i grzecznie dał się ułożyć na środku łóżka. Posłusznie uniósł biodra i nogi aby Nicholas mógł mu zdjąć spodnie, obserwował go spod lekko przymrużonych oczu. Specjalnie napiął mięśnie nóg aby blondyn musiał się troszkę pomęczyć rozsuwając jego nogi, w końcu co to za zabawa kiedy jest się całkowicie uległym? On lubił czasem się trochę podroczyć, najpierw być słodkim i uroczym by po chwili sprzeciwiać się i opierać nieco.
Sapnął gdy mężczyzna ułożył się na nim nie przygniatając go jednak swoim ciężarem, objął go za szyję odchylając głowę do tyłu i wypchnął swoje biodra do góry przyciskając swoje krocze do jego. Nim mężczyzna dotarł z pocałunkami na sam dół jego bokserki już tworzyły namiocik przez prężącą się męskość, od łuższego czasu był podniecony, ale te pocałunki składane na jego ciele tylko to wzmocniły. Dłonie zaciskał na prześcieradle pojękując cicho z rozkoszy, czuł jak jego ciało płonie z pożądania, a serce wali jak szalone.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-13, 15:02   

To dla niego nie było podpuszczaniem, tylko prowokowaniem. A skoro Andrew to zrobił, to co innego pozostało starszemu mężczyźnie? Byłby bardzo niezadowolony, gdy blondyn się roześmiał. Zapewne poirytowałby się i wyszedł zostawiając go samego. Bardzo nie lubił, gdy ktoś z niego się śmiał, wtedy czuł się urażony, jeśli było to w nieodpowiednim momencie. A teraz właśnie był najmniej odpowiedni moment, bo nikt żadnych żartów nie opowiadał.
Czuł się przy nim wspaniale, w jego oczach widać było podniecenie mężczyzny. Faktycznie był podniecony i nie ukrywał się z tym, bo w końcu razem dążyli do jednego celu tego wieczoru.
Jak tylko zatrzymał się przy materiale bokserek, spojrzał na niego prowokacyjnie. Zaczął z niego zsuwać bieliznę, cały czas przyglądając się mu odważnie. Nie mógł nie zauważyć wypukłości pod materiałem, gdy tren jeszcze zakrywał najintymniejsze części ciała nastolatka. Dłonią złapał jego męskość i chwilę ją stymulował. Podniecony wyraz twarzy drugiej osoby to było coś co lubił. Ta świadomość, ze to właśnie on sprawia, że ktoś jest w takim stanie. Poprawia samoocenę, prawda? Wolną ręką odgarnął swoje włosy na plecy by nie przeszkadzały. Pochylił się nad jego przyrodzeniem i polizał jego żołądź. Nie był osobą, które brzydziłaby się tego. Czasem lubił tak sam z siebie zająć się kimś w taki sposób. Ale gdyby to on miałby być osobą uległą to na pewno nie pozwoliłby na to. Nigdy nikomu nie pozwolił i wiedział, że nigdy nikomu też tak nie ulegnie.
Ale koniec, teraz najważniejsze jet to co dzieje się właśnie w tej chwili i nic więcej. Dlatego całkowicie oddawał się temu. Sięgnął też dłonią do miejsca między jego pośladkami, którego tak od chwili przybycia do hotelowego pokoju pragnął. Spróbował zanurzyć w nim swój palec, nie zaprzestał nawet gdy poczuł opór, które powodowały mięśnie młodego mężczyzny.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-13, 15:55   

Na ile mógł Andrew starał się obserwować Nicholasa choć nie było to łatwe kiedy było się tak mocno podnieconym. Oczy same się zamykały z przyjemności, a ciało koncentrowało na tym co blondyn robił z nim. Jego policzki zarumieniły się, ale oczywiście nie dlatego, że wstydził się tylko po prostu zaczynało robić mu się gorąco. Podpierając się na łokciach spojrzał w dół gdy mężczyzna przez krótki czas nic nie robił i napotkał jego wzrok, śmiało spojrzał mu w oczy uśmiechając się przy tym znacząco. Uniósł biodra do góry ułatwiając mu zdjęcie bokserek, nie wstydził się swojego ciała. Wiedział, że wygląda dobrze i przyjemnie się patrzy na niego, a przynajmniej tak było do tej pory no bo to była w końcu kwestia gustu.
Zadrżał i jęknął krótko by po chwili opaść z powrotem na łóżko, ręka Nicholasa skutecznie go powaliła i sprawiła, że był jeszcze twardszy. Odchylił nieco głowę do tyłu i zamruczał z przyjemności, język blondyna wywołał głębokie westchnięcie i gwałtowny wdech. Zacisnął dłonie w pięści pojękując cicho. Uwielbiał takie pieszczoty, uwielbiał dawać je jak i brać. Zawsze współpracował z kochankiem.
Zadrżał cały czując jak mężczyzna wsuwa palce między jego pośladki, rozsunął nieco bardziej nogi aby miał lepszy dostęp. Skrzywił się lekko, starał się jednak rozluźnić. Ech, przydałoby się coś do rozluźnienia, ale byli w zwykłym hotelu, a nie w love hotelu. W takich to zawsze mieli różne lubrykanty. Przez pieszczoty nie łatwo było skoncentrować się na rozluźnieniu, ale starał się. Dodatkowo już o dłuższego czasu był nieźle podniecony więc sprawienie, żeby doszedł nie było trudne. Nicholas nie musiał się zbyt wysilać, już po kilku minutach chłopak wygiął się w łuk dochodząc z głośnym jękiem. Opadł na łóżko dysząc ciężko, aż głupio mu było, że tak szybko doszedł.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-13, 16:27   

Jego rumieńce bardzo podobały się Nicholasowi. Może i nie były one wywołane zawstydzeniem, ale również było w tym coś pociągającego.
Szkoda tylko, że tak niewiele zdołał zrobić. Kilka dotknięć jego erekcji, niewielkie użycie swych ust i jeden palec w jego ciele... Szczerze mówiąc to poczuł się zawiedziony tą sytuacją. Dalej jednak poruszał w nim swoim palcem, nie wiedząc nawet kiedy dodał też i drugi.
- Tylko nie mów, że to już koniec.. -jego ton głosu w tym momencie był dość... Dziwny. Inny niż zwykle, całkiem inny. Nie przestając pieszczot swoją dłonią w jego wnętrzu przesunął się ku górze, tak by ich twarze spotkały się na przeciwko siebie. - Oj nie odpuszczę tak łatwo.. - mówił cicho ze zmrużonymi oczyma. Sam był na tyle podniecony, że już ledwo nad sobą panował i myślał już o jednym. W pewnym momencie przestał i narzucił sobie jego nogi na swe plecy. Pomagając sobie dłonią wszedł w niego jednym szybkim ruchem i nie dając mu ani chwili na przywyknięcie do tej sytuacji, zaczął wykonywać mocne ruchy biodrami. Dłonie ułożył na jego biodrach, ściskając je przy tym. W tym momencie wyglądał nieco nawet agresywnie a nie tak spokojnie jaki był podczas rozmów w klubie. Seks to były jedyne momenty w których pozwalał sobie na agresję. To były jedyne momenty w których mógł się wyżyć i okazać swe prawdziwe żądze. Ten spokojny człowiek z pozorów, krył w sobie swoje drugie ja, które brało nad nim panowanie podczas takich zbliżeń. I tak już długo się opanowywał jak na niego.
Jego twarz znalazła się przy szyi blondyna. Mało delikatnie przyssał się do niej tworząc mały czerwony punkt w tym miejscu. Przyszczypnął go potem kilka razy zębami.. Lubił właśnie takie zachowania. Lubił też gdy drapano go po plecach, lubił tę domieszkę bólu do przyjemności. Nie był całkiem normalnym facetem. Ale tę swoją część ukrywał zazwyczaj.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-13, 17:00   

Andrew sam nie był zadowolony z tego, że tak szybko doszedł, zazwyczaj zajmowało mu to o wiele więcej czasu. Za bardzo napalił się na tego przystojnego mężczyznę i to przez to, był już mocno podniecony od jakiegoś czasu. Nie zdziwiły go więc słowa Nicholasa, a wręcz nawet w pewnym sensie spodziewał się ich.
- To wszystko przez Ciebie - wymamrotał cicho patrząc gdzieś w bok. Tak, to była tylko i wyłącznie wina blondyna, nikogo innego. Niech teraz ponosi odpowiedzialność za to. Poruszał lekko biodrami aby jego palce wchodziły głębiej, oddychał ciężko z otwartymi ustami. Słysząc kolejne ciche słowa otworzył oczy i zobaczył jego twarz tuż nad swoją. Uśmiechnął się do niego lubieżnie i bez oporów dał unieść swoje nogi, zerknął w dół i zamruczał widząc jego członka. Po chwili z jego ust wyrwało się dźwięk na pograniczu głośnego jęku i krzyku gdy blondyn wbił się w niego od razu głęboko, jęczał głośno czując dość mocny ból. Zacisnął dłonie z całej siły na kołdrze, syknął cicho gdy mężczyzna ścisnął jego biodra. Nie mogąc wykonywać żadnych ruchów biodrami czuł się trochę nieswojo, nigdy nie lubił leżeć nieruchomo i nic nie robić. Tak jak się spodziewał Nicholas miał drugą, brutalną stronę swojej osobowości, ludzie tak spokojni jak on zazwyczaj właśnie tacy byli w łóżku. Dawno nie był z kimś takim.
Jęknął głośniej gdy mężczyzna przechylił się niżej, trafił w ten czuły punkt, który wywoływał fale rozkoszy i przyćmiewał ból. Czując jego usta na swojej szyi natychmiast przeniósł jedną rękę na jego włosy i zacisnął ją tam mocno, odchylił głowę do tyłu jeszcze mocniej pojękując przy tym głośno. Szarpnął lekko za jego włosy gdy ten robił mu malinkę, nie lubił być znakowany przez partnerów. Gdyby każdy tak robił to w kółko chodziłby z czerwonymi śladami na szyi. Przesunął drugą dłoń na jego przedramię i zacisnął wbijając palce w jego skórę, chociaż trochę mógł się odwdzięczyć bólem.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-20, 14:50   

Nicholas nie uważał się za winnego zaistniałej sytuacji. To chłopak musiał po prostu długo nie wytrzymywać. A zwalać potem winę na starszego faceta? Bez przesady.. Blondyn jednak sprzeczać się nie chciał, ani nic z tych rzeczy. Po co psuć tak dobry klimat.
Sam był mocno podniecony, bardzo mocno. Jednak jego wytrzymałość w takich chwilach była na prawdę godna podziwu.
I za co miał on brać odpowiedzialność? Po prostu kontynuował, bo skoro młodszy mężczyzna miał swoją chwilę... To i on nie mógł sobie odpuścić. Nie po to zjawili się w tym miejscu. To oboje z nich czegoś oczekiwało a nie tylko jedno z nich.
Mężczyźnie wcale nie przeszkadzał ból w takich chwilach. Wręcz był bardzo wskazany, bo czym byłoby zbliżenie bez namiastki bólu? I tak nie udałoby się go uniknąć ze strony Andrew. Wydobywające się z ust jęki i krzyki miały w sobie coś co podniecało go. Zwłaszcza krzyki, które zwykle są oznaką bólu. Sam ból fizyczny zadawany innym był równie podniecający co krzyki.
Oj nie. Nasz pan psycholog nie był do końca normalną osobą. Miał w pewnym stopniu coś z sadysty. W pewnym stopniu, bo nie katował swych kochanków do upadłego. Zadawał im jedynie ból, który mógł szybko minąć i rany po których ślady znikną szybko. W tym momencie nie okazał całkiem tej swojej negatywnej strony. Starał się jeszcze być w miarę delikatny i nie skrzywdzić nastolatka.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-20, 16:27   

Z przyjemnością oddawał się temu co robili, nie przeszkadzał mu ból. Był przyzwyczajony do takichsytuacji choć rzadko trafiał na osoby brutalne, większość była spokojniejsza. Jednak od czasu do czasu dobrze było poodczuwać trochę bólu, prawda? Jak to się mówi? Czuję więc żyję. Nie był to dla niego element konieczny jednak był mile widziany, a skoro komuś zadawanie bólu sprawiało przyjemność to on tą przyjemność oddawał.
Nigdy nie udawał, że jest mu dobrze. Niektórzy może i mieli takie tendencje jednak jego jęki i westchnienia były jak najbardziej prawdziwe, nie miał zamiaru hamować się w okazywaniu jak jest mu dobrze. Sam starał się poruszać biodrami na ile mógł choć Nicholas prawie całkowicie mu to uniemożliwiał, a przecież kiedy obie osoby dają z siebie wszystko przyjemność jest jeszcze większa.
Zaparł się mocniej dłońmi na jego ramionach i odsunął mężczyznę lekko od siebie, teraz mógł się nachylić i ucałować jego szyję. Jeden raz, drugi, trzeci. Również chciał dać nieco pieszczot Nicholasowi, nie miał zamiaru tylko przyjmować przyjemności. Kiedy mógł dosięgał ustami do jego obojczyków i również tam składał lekki pocałunki, muskając jego skórę językiem co jakiś czas.
Choć on sam już doszedł, zdecydowanie za szybko bo umiał wytrzymać o wiele dłużej, to wcale nie miał dość. Och, miał nadzieję, że nie skończą zbyt szybko. Nie chciał wychodzić stąd tuż po tym jak blondyn osiągnie swój cel, oby długowłosy podzielał jego zdanie.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-21, 13:18   

Dla niego zaczynało być już zbyt wiele. Od razu tak szybkie i agresywne ruchy miały swoją konsekwencję. Jak czuł, że niedługo będzie szczytował to właśnie tak dokładnie było. Zastygł w bezruchu i spiął się mocno, wypełniając ciało chłopaka swoim nasieniem. Zacisnął dłonie na pościeli a z jego ust wydobył się niemy jęk przyjemności. Oddychał głęboko i nierówno, próbując się jakoś uspokoić co dawało marne rezultaty. Dopiero po chwili oddech mężczyzny zaczął się spowalniać, tak samo bicie jego serca. Było mu strasznie gorąco, jednak zbierał siły i chęci by się dopiero podnieść.
Wcale nie było mu głupio, że już doszedł. Andrew zrobił to dużo prędzej i to go pocieszało. Dopiero po jakimś czasie odsunął się od niego. Był nieco spocony, było mu zbyt gorąco.
Usiadł w końcu na łóżku. Podciągnął nieco swoje spodnie by wstać z łóżka i podejść do okna. Zrobił to całkiem bez słowa, a do pokoju chciał wpuścić nieco chłodnego powietrza.
Gdy okno zostało otwarte, od razu poczuł ten przyjemny chłód. Oparł się o parapet, wyglądając za okno. Było już ciemno na dworze. Ciekaw był która godzina, ale nie miał zamiaru zaglądać.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-21, 13:40   

Jęknął głośniej czując jak Nicholas dochodzi w nim, po jego ciele rozlało się przyjemne ciepło i westchnął uśmiechając się. Sam również starał się uspokoić swój oddech, a i serce musiało zwolnić. Kiedy mężczyzna wstał powiódł tylko za nim wzrokiem aby się upewnić, że nie ucieka już z pokoju. Na szczęście blondyn tylko poszedł w stronę okna otworzyć je, uśmiechnął się czując jak powoli do pokoju wkrada się nocny chłód. Tego było mu trzeba, czegoś co go ochłodzi.
Po kilku minutach wstał ostrożnie i założył bokserki na tyłek, wolał nie paradować całkiem nago żeby przypadkiem się nie rozchorować. Podszedł do okna, przy którym stał Nicholas i oparł się dłońmi o parapet wyglądając na zewnątrz i chłodząc swoje ciało. Spojrzał na długowłosego i uśmiechnął się lekko do niego.
- Dobrze, że mamy chłodny wieczór, prawda? - zapytał chcąc porozmawiać troszkę z nim. W końcu teraz gdy było już po wszystkim siedzenie w ciszy było niewskazane, mogą sobie porozmawiać trochę. Przeciagnął się i skrzywił lekko odczuwając ból, to nie był dobry pomysł. Szybko opuścił ręce i znów oparł się o parapet.
Zastanawiał się jak ten wieczór spędza jego przyjaciel, po powrocie do pokoju będzie musiał go wypytać o wszystko szczegółowo.
_________________

Karta Postaci
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 22,28 sekund. Zapytań do SQL: 7