Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Hotel niezapominajka
Autor Wiadomość
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-21, 14:51   

Oparł się o parapet tuż obok. Z tylnej kieszeni spodni wyjął paczkę papierosów a z drugiej tylnej zapalniczkę. Nie ma to jak zapalić sobie tuż po. Wyjął z paczki jeden papieros, który zaraz znalazł się między jego wargami. Schował paczkę i odpalił zapalniczkę tuż przy papierosie, zaciągając się jednocześnie aby odpalić. Był od tego uzależniony i nie przeszkadzał mu zapach nikotyny. Był przez niego pożądany bardzo często.
- Wybacz, że nie zapytałem. Palisz? - poprawił się szybko chcąc w razie czego wyjąć paczkę by go poczęstować. Wziął kolejny wdech tego tytoniowego dymu i przetrzymał go chwilę w płucach. Od razu zrobiło mu się jeszcze przyjemniej.
- Zgadzam się. - chłodne powietrze, papieros po takim zbliżeniu.. Czego chcieć więcej? No może z piwko by się przydało, no ale nie będzie przecież biegł do sklepu. Jeszcze trochę i zacznie pewnie trzeźwieć. Dobrze, że nie pił dużo i nie mieszał zbyt alkoholi, bo wtedy kac by na pewno go nawiedził. A tego mężczyzna nienawidził najbardziej. Unikał tego za wszelką cenę, a gdy się nie udało to leczył go intensywnie.
Przyjrzał się blondynowi.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-06-21, 15:31   

Patrzał jak mężczyzna wyciąga papierosy i odpala jednego, nie lubił gdy ktoś palił. Oczywiście tolerował to bo niestety niektórzy muszą palić, ale jak nie palili. Dobrze, że Nicholas nie miał wcześniej zachciewajki zapalenia sobie bo nie byłby w stanie całować się z kimś kto przed chwilą palił.
- Nie nie, wolę się nie truć, dzięki - odpowiedział kręcąc lekko głową w zaprzeczeniu i machając dłonią w geście odmowy. On sam nigdy nie tknie papierosów, nie zniósłby gdyby miało od niego czuć dymem papierosowym.
- Nie szkoda Ci zdrowia, że palisz? - zapytał wpatrując się w miasto rozświetlone neonami, nie musiał kierować wzroku w stronę Nicholasa. Tylko oni dwaj tu byli więc oczywistym było, że to jego pyta. Po chwili opierania się o parapet wyprostował się i westchnął.
- Nie wiem jak Ty, ale ja muszę skorzystać z prysznica - musiał się umyć i opłukać, poza tym jak tylko jego mięśnie odpoczną na pewno sperma Nicholasa zacznie uciekać, wolał jej się pozbyć pod prysznicem. Ruszył więc od razu do łazienki, tam zdjął bokserki i wszedł do kabiny odkręcając ciepłą wodę.
_________________

Karta Postaci
 
     
Nicholas 
Pan psycholog


Miano: Nicholas Marcus Mallory
Wiek: 27 lat
Wzrost: 192 cm
Ubiór: Biała koszula z podwiniętymi rękawami aż do łokci. Czarne jeansowe spodnie, oraz eleganckie buty.
Ekwipunek: Portfel z dokumentami i pieniędzmi, paczka papierosów i zapaliczka.
Wygląd: Długie, blond i do tego kręcone włosy. Błękitne oczy i poważny wyraz twarzy. Jest bardzo wysoki i szczupły.
TYP: Seme
Fabularnie: Wolny
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 40
Wysłany: 2013-06-24, 15:22   

Na prawdę nie mógł się powstrzymać. I tak nie palił dość długi czas, ani będąc w klubie, ani w drodze do hotelu. To było dla niego za wiele i musiał sobie ulżyć. Paląc papierosa nie spieszył się. Nie miał w sumie na co.
- To idź, idź. - odwrócił się i odprowadził go wzrokiem. Został w pokoju sam i szczerze mówiąc przyszła mu do głowy myśl, czy aby nie wyjść stąd. Ale nie, lepiej zostać. Sam musiał też się umyć, ale wolał poczekać aż łazienka zostanie wolna. Nie miał zamiaru pchać się ze swoim cielskiem, bo pewnie jak na łazienkę jest ona mała i niewygodnie byłoby tak razem. Gdy skończył palić, wyrzucił niedopałek przez okno, nie chcąc doszukiwać się popielniczki w pokoju hotelowym. Uchylił okno i wrócił na łóżko. Ułożył się na nim, podkładając pod swoją głową ręce.
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-07-02, 17:24   

Wszedł do łazienki i rozejrzał się po niej, może i nie była bardzo duża, ale za to bardzo ładnie urządzona. Kabina w sam raz na dwie osoby, może byłoby troszkę ciasno. No, ale w końcu byli w hotelu więc wszystko musiało być elegancko zorganizowane.
Zdjął z siebie bokserki i wszedł do kabiny, od razu odkręcił ciepłą wodę i wszedł pod jej strumień. Zaraz jednak zmienił ją na chłodną aby ulżyć trochę swojemu ciału, w tej chwili tak tego nie odczuwał, ale był pewien, że jutro rano tyłek będzie go nieźle bolał. Dobrze, że jutro jest sobota bo nie widział jakoś siebie krzywo idącego po szkolnym korytarzu. Zaraz każdy by się domyślił co takiego robił poprzedniego wieczoru, a najlepsze jest to, że tak naprawdę nic w tym nie było złego. Każdy na pewno od czasu do czasu potrzebował rozładować się, a jeśli ktoś nie ma drugiej połówki to albo ręka albo seks w hotelu z nieznajomym. Ile można jechać na ręce? Lepiej skorzystać z okazji i zaznać odrobiny przyjemności.
Nie chciało mu się bawić z gąbką więc sięgnął tylko po żel i dłońmi namydlił swoje ciało, które zaraz opłukał. Nie mógł oczywiście pominąć włosy, je również porządnie umył i spłukał wodą. Po jakiś dwudziestu minutach zakręcił wodę i wyszedł z kainy łapiąc ręcznik, wytrał swoje ciało dokładnie i założył bokserki. Do pokoju wyszedł wycierając włosy ręcznikiem.
- Już wolne, możesz iść - powiedział uśmiechając się do długowłosego mężczyzny. Usiadł na brzegu łóżka i dalej wycierał swoje krótkie jasne włosy, skrzywił się lekko przy siadaniu.
_________________

Karta Postaci
 
     
Willder 
William Delad Karsua, tech. konserwator.


Miano: William Delad Karsua
Wzrost: 178
Ubiór: Ubiera się schludnie i zarazem wygodnie. Najczęściej nosi koszulki typu polówka i sztruksowe spodnie. Lubi markowe buty, jednak do pracy przychodzi w adidasach.
Ekwipunek: Zapalniczka, wózek z przyborami konserwatora, zegarek kieszonkowy, drobne
Wygląd: Wielokrotnie farbowane czarne włosy z biegiem lat stały się mniej elastyczne i cienkie. Obecnie mają one kolor brązowo-czerwony z szarymi końcówkami i sięgają mu do ramion. Duże oczy z rozmytymi niebiesko-zielonymi tęczówkami i jasną karnację odziedziczył po matce. Ostro zakończony podbródek oraz wydatne, zaokrąglone kości policzkowe nadają jego twarzy egzotyczny i nietypowy wygląd. Szczupła szyja i budowa ciała powodują, że zdaje się on wyższy niż w rzeczywistości.
Miłość: Głównie praca i spacery.
TYP: Uke z charakterkiem i z zapędami seme.
Znaki Szczególne: Włosy najczęściej przerzucone na lewy bok.


Fabularnie: Wolny.
Motto: Bez pracy nie ma kołaczy.
Multikonta: brak
Wiek: 35
Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 23
Wysłany: 2013-09-22, 14:57   

Zapadał cichy, spokojny wieczór, gdy znalazł wreszcie ten nieszczęsny hotel, w którym ojciec zabukował mu przez internet pokój. On sam marnie się znał na obsłudze komputera. Oczywiście. Potrafił komputery naprawiać, ale zakupy internetowe i przelewy były dla niego zagadką. Co to w ogóle za nazwa hotelu „Niezapominajka”? Spojrzał w górę. Budynek był ogromnych rozmiarów i w niczym nie przypominał delikatnego kwiatka. Przeszklone drzwi ukazywały przytulne i rozległe wnętrze. Wzruszył ramionami. I tak będzie tu tylko nocował. Co mu po tych wszystkich luksusach?
- No Williamie, dobra robota… - pochwalił się cicho.
Wszedł do środka, ciągnąc za sobą skromną i okropnie ciężką walizkę. Miał nadzieje, że w rejestracji wszystko będzie się zgadzać i ojciec go nie okłamał. W końcu to jego jedyny rodzic miał piecze nad jego kontem w banku. On sam nigdy nie zajmował się takimi sprawami. Starał się tylko zarobić tyle, by starczyło na ich oboje. William rozejrzał się po pięknym wnętrzu pełnym bogatych ozdób i jasnych kolorów.
- Fiu! No staruszku. Postarałeś się. – rzekł do nieobecnego ojca.
Dość szybko znalazł rejestrację. Młoda recepcjonistka przywitała go zawodowym uśmiechem.
- Witam pana w hotelu Niezapominajka. – powiedziała pełnym temperamentu głosem.
- Dzień dobry. – odpowiedział Will, mimowolnie odwzajemniając uśmiech. – Mój ojciec zabukował tu pokój dla mnie. Moje nazwisko Delad Karsua.
Poczekał chwile gdy recepcjonistka przeszukiwała księgę gości.
-Tak. Zgadza się. Pokój jednoosobowy z łazienkom i balkonem w kondygnacji dla nie palących. Trzy posiłki dziennie, dostęp do aneksu kuchennego. – przeczytała dziewczyna.
„No tak tatuśku. Cudownie. Trzy posiłki? Muszę znaleźć jakieś schronisko albo coś takiego by oddawać tam jedzenie…” Nagłos jednak odchrząknął tylko i zapytał o numer.
- Trzysta trzynaście. Niestety, pokój numer trzynaście, jak pan sobie życzył, jest już zajęty oraz znajduje się w kondygnacji dla palących i nie posiada balkonu. – przepraszająco powiedziała dziewczyna.
- Nie szkodzi. – odparł Will i podał jej dowód tożsamości.
_________________
Żyj z całych sił.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 9