Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
McLaren High Scool
Autor Wiadomość
Satori 
Mistrz Potrójnego Salta


Miano: Satori McMillan
Wiek: 16
Pseudonim: Satoś, Kociak
Klasa: 10th A
Wzrost: 175
Ubiór: Czarne rurki, czarne trampki Converse, biały t-shirt Lacoste i czarna kurtka skórzana.
Ekwipunek: Skórzana torba na ramię, a w niej: iPhone, notatnik, ołowek oraz kolorowe pisaki i kredki
Wygląd: Jest to chłopak dość postawny, nie jakieś tam chucherko. Ma około 175cm wzrostu. Włosy miał dość krótkie. Jego oczy miały też bardzo ciekawy kolor, były niebieskie, a w słońcu wydawały się fiołkowe. Usta miał delikatne, bardziej kobiece niż męskie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Włosy w kolorze czerwono-pomarańczowym


Fabularnie: Nuke
Multikonta: brak
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 365
Skąd: California
Wysłany: 2014-01-03, 19:56   :P

Satori ucieszył się, gdy chłopak powiedział w końcu, że chce aby ten przyszedł na jego występ. Koperta w tylnej kieszeni cheerleaderki zamieniła się w wilgotną srebrną papkę, ale chłopak pamiętał godzinę, która była zapisana na zaproszeniu.
No że Satori coś poczuł, jakieś uczucie to... ahhh to nie było takie łatwe. On i jego wyobrażenie uczuć pozytywnych i negatywnych. Nienawiść i miłość tak różne, a tak podobne. Może do Jin'a trzeba było mówić prosto z mostu, ale to nie będzie takie proste. Bo Satori też jest chłopcem z tajemnicą. Bardzo mało osób o tym wie, ale chłopak nie do końca wie czym jest miłość. Dlatego czasem jego organizm coś robi, a on w ogóle nie wie dlaczego. To, że robi mu się cieplej na dźwięk głosu Jin'a, to że nogi miękły mu na widok Edwarda? Nie wiedział jak to nazwać to uczucie. Chłopiec nie kochany przez nikogo do szesnastego roku życia, nie za bardzo potrafi okazywać i mówić o czymś czego nie zna. Ed chyba też go nie kochał, bo koniec końców i tak go porzucił. Jak zużytą zabawkę, a dlaczego? Bo był chory. On, nie Satori. Jakiż ten świat jest zakręcony!
Gdy Jinsei nagle zniknął mu z oczu, chłopak opadł jakby ze zmęczenia w miejsce w którym przed chwilą siedział. Podkurczył kolana i łokcie oparł o nie. Twarz ukrył w dłoniach, musiał jakoś opanować to wirowanie świata. Wiedział, że tak czasem jest po alkoholu, bo w poprzednich szkołach zdarzyło mu się upić, ale żeby tak bez procentów osiągnąć taki stan... to było genialne. Nie rozumiał po jaką torbę poszedł chłopak, gdy usłyszał jakieś kroki podniósł głowę i zobaczył Jin'a. Musiał wyglądać dziwnie siedząc tak w kałuży wody z własnych ciuchów, więc podniósł się szybko, zapierając się jedną ręką o ścianę.
- To co idziemy do mojego pokoju? Czy mam zamówić ci taksówkę i będziesz jechał do domu się przebrać w jakiś frak? - zapytał chłopaka.
_________________

Relacje Satori'ego|Karta Postaci|Telefon

Galeria:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22,

 
     
Jinsei 
Pierwsze Skrzypce


Miano: Jinsei Watari
Wiek: 18
Pseudonim: Seiji
Klasa: 12th A
Wzrost: 183 cm
Ubiór: Biała koszula, ciemnozielony sweter na guziki, czarna dżinsy, czarne trampki.
Wygląd: Ciemnobrązowe włosy, piwne oczy, jasna cera. Dobrze zbudowany.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Czarne okulary


Fabularnie: Wolny
Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 195
Wysłany: 2014-01-04, 17:03   

Niestety Jin nie posiadał koperty nieprzemakalnej, jedynie tą która przemoknięta spoczywała w tylnej kieszeni czerwonowłosego. Na dodatek połączyła się w jedną całość z zaproszeniem, które to pełniło również funkcję biletu. Na dole kartki mniejszym druczkiem była o tym wzmianka. Tak więc Satori bez tego zaproszenia nie dostanie się do sali, gdzie odbędzie się koncert, a Jin najwyraźniej zapomniał mu o tym powiedzieć.
Jak nogi miękną na widok konkretnej osoby, a serce przyśpiesza na sam dźwięk jego głosu to to jest właśnie coś w rodzaju ''miłości'' takiej uczuciowej. Jinsei z ogromną chęcią nauczy chłopaka co to znaczy kochać i być kochanym. To jedna z niewielu najwspanialszych rzeczy jaka może spotkać człowieka, a Satori jest ogromnym szczęściarzem, że na swojej drodze spotkał Jin'a.
- Do Twojego pokoju. Z chęcią zobaczę jak mieszkasz. - uśmiechnął się delikatnie. To był też mały pretekst do zostania z chłopakiem trochę dłużej.
Watari'emu zaczął wracać dobry humor, a to tylko dlatego, że Satori z nim rozmawia pomimo tamtej sytuacji, która miała miejsce w sobotnie przedpołudnie i wiadomości o chorobie starszego chłopaka.
Wziął futerał z skrzypcami, a drugą ręką ujął dłoń czerwonowłosego.
 
     
Satori 
Mistrz Potrójnego Salta


Miano: Satori McMillan
Wiek: 16
Pseudonim: Satoś, Kociak
Klasa: 10th A
Wzrost: 175
Ubiór: Czarne rurki, czarne trampki Converse, biały t-shirt Lacoste i czarna kurtka skórzana.
Ekwipunek: Skórzana torba na ramię, a w niej: iPhone, notatnik, ołowek oraz kolorowe pisaki i kredki
Wygląd: Jest to chłopak dość postawny, nie jakieś tam chucherko. Ma około 175cm wzrostu. Włosy miał dość krótkie. Jego oczy miały też bardzo ciekawy kolor, były niebieskie, a w słońcu wydawały się fiołkowe. Usta miał delikatne, bardziej kobiece niż męskie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Włosy w kolorze czerwono-pomarańczowym


Fabularnie: Nuke
Multikonta: brak
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 365
Skąd: California
Wysłany: 2014-01-04, 19:46   :P

No to będzie wtopa skoro nie da rady wejść, może wtedy użyje znajomości swoich nienormalnych rodziców i wpuszczą go do środka jako szychę i gościa V.I.P. Może w końcu wykorzysta je do jakiś dobrych celów. A jak to nie pomoże to poczeka aż Jin skończy, chyba że w pokoju wysuszy zaproszenie suszarką.
- Dobra to chodźmy. - uścisnął ręke chłopaka i poszli do akademika. Oczywiście znów musieli wyjść na deszcz i znów zmokli. Satori miał gdzieś ten "pożyczony" parasol, ale chyba zostawił go na murawie i zapomniał o nim całkowicie. Gdy już stanęli przed drzwiami prowadzącymi do pokoju numer 30, czerwonowłosy wyciągnął klucz z wewnętrznej strony bluzy i otworzył drzwi do swojego królestwa.

Strona po której mieszkał Satori była bardzo oryginalna. Łóżko stało przy ścianie, która była pomalowana w paski pionowe czerwono-pomarańczowe, żeby pokój miał energię. Satori lubił te kolory. Pościel też była czerwona, a kapa jaka przykrywała łóżko była także w tym kolorze z wyhaftowanym wielkim pomponem. Satori bardzo ją lubił, bo on sam ją zrobił. Zaraz przy łóżku stała wysoka wąska półka na książki, stało tam też kilka złotych statuetek, które mówiły o umiejętnościach i osiągnięciach młodego McMillana. Co było dziwne, na szafce nie leżało żadne zdjęcie rodziny, tylko jakieś dyplomy i leżące medale. Obok szafki wisiały na haczykach jego pompony do cheerlidingu. Przy oknie stało biurko, na którym były zeszyty, piórnik, kredki, guziki, arkusze do rysowania, blok rysunkowy, pastele, farby olejne, nożyczki, linijki, cyrkiel, kawałki materiału. To wszystko leżało w chaotycznym bałaganie, jedno na drugim. Jeszcze była szafa, drewniana w której też był bałagan, ale na szczęście nie było go widać, bo drzwiczki były zamknięte. Na pościelonym łóżku leżał zamknięty czerwonozłoty laptop Apple, zrobiony dla chłopaka na zamówienie.

Od razu pobiegł do łazienki zostawiając na podłodze mokre ślady, wziął dwa ręczniki w jednym z nich rzucił w Jin'a.
- Łap. - dobra trochę późno, bo już ręcznik znajdował się w jego dłoniach.
- Tu masz łazienkę, a tu rzeczy na zmianę. - wręczył mu swoje ubrania, te w których raczej spał, bo te były większe. Tak to wszystkie ubrania były obcisłe, a te luźne.
- Tu masz nawet swoje bokserki, wyprałem je po ostatnim razie. - zaśmiał się i położył je na szczycie kupki ubrań na zmianę. Sam stał i wycierał sobie włosy.
- Leć pod gorący prysznic, a ja zrobię herbaty. - powiedział i czekał, aż ten wejdzie do łazienki.
_________________

Relacje Satori'ego|Karta Postaci|Telefon

Galeria:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22,

 
     
Jinsei 
Pierwsze Skrzypce


Miano: Jinsei Watari
Wiek: 18
Pseudonim: Seiji
Klasa: 12th A
Wzrost: 183 cm
Ubiór: Biała koszula, ciemnozielony sweter na guziki, czarna dżinsy, czarne trampki.
Wygląd: Ciemnobrązowe włosy, piwne oczy, jasna cera. Dobrze zbudowany.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Czarne okulary


Fabularnie: Wolny
Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 195
Wysłany: 2014-01-10, 15:31   

I tak za rączkę szli aż do samych drzwi pokoju, w którym Satori aktualnie mieszkał. A że znowu wyszli na deszcz to Jin się tym nie przejmował, bardziej zmoknąć się już nie da, niestety. Tak swoją drogą to całowanie się na deszczu było by całkiem fajne. Może nie aż tak romantyczne jak kolacja przy świecach, albo spacer po plaży w blasku zachodzącego słońca.
Po wejściu do pokoju, płożył futerał i torbę przy drzwiach, tak by nikomu nie przeszkadzały. Chwilę później Satori rzucił Jin'owi ręcznik.
- Dzięki. - odparł. Zdjął okulary. Wytarł twarz oraz szkła, po czym założył je z powrotem by móc widzieć otoczenie, w którym się zajmuje i tego uroczego, czerwonowłosego i przemokniętego chłopca.
Przyjął obrania jak i swoje świeżo wyprane bokserki, które pachniały zupełnie inaczej. Nie wszyscy ludzie używają tego samego płynu do płukania tkanin czy proszku do parania. Mimo iż Jinsei mieszka z rodziną to potrafi coś ugotować, posprzątać, umyć naczynia i zrobić pranie. Obsługa pralki nie jest taka trudna.
Nie chciał sam się myć w obcej łazience. Przybliżył się do Satori'ego. Dłonią przeczesał jego mokre włosy.
- Umyjesz się ze mną? Proszę. - i szeroki uśmiech.
 
     
Satori 
Mistrz Potrójnego Salta


Miano: Satori McMillan
Wiek: 16
Pseudonim: Satoś, Kociak
Klasa: 10th A
Wzrost: 175
Ubiór: Czarne rurki, czarne trampki Converse, biały t-shirt Lacoste i czarna kurtka skórzana.
Ekwipunek: Skórzana torba na ramię, a w niej: iPhone, notatnik, ołowek oraz kolorowe pisaki i kredki
Wygląd: Jest to chłopak dość postawny, nie jakieś tam chucherko. Ma około 175cm wzrostu. Włosy miał dość krótkie. Jego oczy miały też bardzo ciekawy kolor, były niebieskie, a w słońcu wydawały się fiołkowe. Usta miał delikatne, bardziej kobiece niż męskie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Włosy w kolorze czerwono-pomarańczowym


Fabularnie: Nuke
Multikonta: brak
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 365
Skąd: California
Wysłany: 2014-01-10, 16:14   :P

Tu w pokoju Satori czuł się jakoś bezpieczniej. Co by się tu nie działo to był jego kąt, więc jak tylko przekroczyli próg chłopak odetchnął z ulgą. Tak jakby ściany tego pokoju wchłaniały wszelkie zmartwienia. Uśmiechnął się gdy już tak krzątał się po pokoju. Taki tik nerwowy chyba, bądź przyzwyczajenie zrobiły, że od razu uruchomił laptop a na pulpicie widniał on sam w towarzystwie kolegów z podstawówki w czasie, gdy urządzali w Halloween kawiarenkę w swojej klasie. Czerwonowłosy był wtedy dość mały, czerwone włosy przyciągały uwagę ludzi patrzących na zdjęcie, wszyscy byli w białych koszulach, mieli czarne muchy i eleganckie spodnie w kant.
Na sam widok tapety uśmiechnął się do siebie. Jak zauważył pewnie Jin u chłopaka nie wisiało żadne zdjęcie rodziny. Wyglądało to tak jakby chłopak jej nie miał, bo na drugim biurku w pokoju numer 30, na biurku stały ramki ze zdjęciami rodziców i całej rodziny.
No jego żel do prania i płukania pachniał truskawkami. Zaczął już ściągać z siebie mokrą bluzkę, kiedy zatrzymał się w połowie. Zaskoczyło go pytanie chłopaka. Przygryzł do krwi ze zdenerwowaniem rozwaloną już i tak wargę.
- Chcesz? Na prawdę chcesz? Nie chce, żebyś pakował się przeze mnie w jakieś kłopoty. - powiedział, bo wciąż pamiętał jak został odepchnięty. Jin tak sie wtedy zachował jakby miał kogoś innego na oku. A jak Satori się już nawinął to czemu by nie skorzystać. Mógł sobie oglądnąć jego ciało, podotykać go, ale może nie chciał nic więcej. A ten czerwonowłosy chłopak pchał mu się na kolana. Dlatego ta propozycja wspólnej kąpieli go zszokowała.
_________________

Relacje Satori'ego|Karta Postaci|Telefon

Galeria:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22,

  
 
     
Jinsei 
Pierwsze Skrzypce


Miano: Jinsei Watari
Wiek: 18
Pseudonim: Seiji
Klasa: 12th A
Wzrost: 183 cm
Ubiór: Biała koszula, ciemnozielony sweter na guziki, czarna dżinsy, czarne trampki.
Wygląd: Ciemnobrązowe włosy, piwne oczy, jasna cera. Dobrze zbudowany.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Czarne okulary


Fabularnie: Wolny
Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 195
Wysłany: 2014-01-11, 00:38   

Jin ma podobnie. Jego pokój to taki mały świat, w którym może się zamknąć i wychodzić kiedy musi. Tam czuje się bezpiecznie, wszystkie zmartwienia znikają. Tylko on i jego bardziej lub mniej użyteczne przedmioty. W domu ma też swój mały kącik poza swoim pokojem, a mianowicie ''pomieszczenie muzyczne''. Tam znajdują się książki związane z muzyką i instrumentami, fortepian, gitara i mała biała sofa. Jin od czasu do czasu stuka w klawisze, ale jakoś nie uważa, że jest w tym na tyle dobry by grać przed publicznością.
W domu rodziny Watari było tylko parę fotografii rodzinnych w salonie, a albumy poupychane w szafkach. Jin nie ma zdjęć z swego wczesnego dzieciństwa. W końcu Satori się dobie o drugiej tajemnicy jaką skrywa Jinsei. Nie rozpowiada na lewo i prawo, że jest adoptowany i chory. On nie potrzebuje współczucia. Ma zastępczą rodzinę i żyje całkiem normalnie, tak jak reszta chłopców w jego wieku.
Kciukiem wytarł cienką stróżkę krwi płynącą z wargi chłopaka.
- Na prawdę chcę. Nie będę miał kłopotów jak nie będziesz wrzeszczał na widok paru siniaków na moim ciele. A poza tym bardzo mi się przydasz, bo pod prysznic wchodzę bez okularów, a nie mam przy sobie soczewek.
Głupia wymówka. Nawet będąc ślepym jak kret jakoś by sobie poradził.
To co było to się nie odstanie i koniec tego tematu.
Wziął Satori'ego za rękę i zaprowadził do łazienki. Suche ubrania odłożył na bok. Stojąc tyłem do czerwonowłosego, Jin zaczął zdejmować po kolei mokre ubrania zaczynając od bluzy.
 
     
Satori 
Mistrz Potrójnego Salta


Miano: Satori McMillan
Wiek: 16
Pseudonim: Satoś, Kociak
Klasa: 10th A
Wzrost: 175
Ubiór: Czarne rurki, czarne trampki Converse, biały t-shirt Lacoste i czarna kurtka skórzana.
Ekwipunek: Skórzana torba na ramię, a w niej: iPhone, notatnik, ołowek oraz kolorowe pisaki i kredki
Wygląd: Jest to chłopak dość postawny, nie jakieś tam chucherko. Ma około 175cm wzrostu. Włosy miał dość krótkie. Jego oczy miały też bardzo ciekawy kolor, były niebieskie, a w słońcu wydawały się fiołkowe. Usta miał delikatne, bardziej kobiece niż męskie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Włosy w kolorze czerwono-pomarańczowym


Fabularnie: Nuke
Multikonta: brak
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 365
Skąd: California
Wysłany: 2014-01-11, 12:52   kap kap kap

Nie zauważył nawet, że znów ją sobie rozciął. Więc zaskoczył go ruch Jinsei'a. Zamrugał nawet trzy razy dość szybko oczami. Już miał pytać co się stało, ale domyślił się. No głupi to on nie był.
Tajemnice. Ciągle jakieś tajemnice.
Teraz też Jin zachował się dość tajemniczo. Potrzebował go pod prysznicem, po to żeby nie upaść. Marna wymówka. Jakby powiedział coś co dodałoby czerwonowłosemu jakieś otuchy, a tak po prostu potrzebował jego pomocy. No ale nic, nie zareagował jakoś optymistycznie. Po prostu zaczął ściągać do końca bluzę, wraz z t-shirt'em pod spodem. Bo były tak zlepione ze sobą, że nie było sensu ściągać najpierw jednej rzeczy, a potem dopiero drugiej. Nie odwracał się, nie widział w tym żadnego sensu. Nie wstydził się jakoś swojej nagości, po treningu wszyscy faceci i tak lądowali pod jednym wielkim prysznicem bez zasłonek. Więc rozebrał się pierwszy i wszedł pod prysznic, odkręcając kran z ciepłą wodą. Ustawiał ją żeby była taka optymalna. On sam uwielbiał gorące kąpiele, ale teraz nie był sam, więc musiał się jakoś podporządkować. Gdy jego zmarznięte ciało zetknęło się z ciepłą wodą, przeszedł go dreszcz. A sutki z zimna stanęły na baczność. Stał w strugach ciepłego deszczu i przyglądał się każdemu milimetrowi ciała Jin'a.
Po czym gdy ten już był nagi, wyciągnął do niego rękę.
- Chodź i złap moją rękę, nie chcę żebyś się poślizgnął. - powiedział spokojnym głosem. A myśli wciąż nie dawały mu spokoju. Jak nie przestaną to Satori chyba tego nie wytrzyma.
Nie mogę go dotykać. Nie mogę się przytulać - bo on tego nie chce. Chłopak stał jak najbliżej ścianki prysznica, aby nie ocierać się o chłopaka. Nie było to łatwe, bo prysznic jednak był jednoosobowy, a nie dwu.
Pamiętaj Satori, odepchnął Cię to znaczy, że nie chce Cię! - myśli robiły co chciały, teraz zaczynały wciągać go w jakieś chore przemyślenia. Nie mógł tego wytrzymać, najchętniej o niczym by nie myślał. Wyłączył się zupełnie.
- Na tym twoim przyjęciu po występie będzie możliwość napicia się szampana? - tak alkohol najlepszy rozwiązanie na każde zmartwienie.
_________________

Relacje Satori'ego|Karta Postaci|Telefon

Galeria:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22,

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 7