Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Sala Gimnastyczna
Autor Wiadomość
Kelis 
Cheerleaderka
Pinkie Pie


Miano: Kelis Shion
Wiek: 14
Pseudonim: Kisiel, Keliś, Kelisiątko
Klasa: 9th A
Wzrost: 159cm
Ubiór: Strój japońskiej uczennicy. Góra jak i spódniczka są niebieskie a wstążka przy białym kołnierzyku koloru czerwonego.
Ekwipunek: Czasami nosi małą torebeczkę w, której ma takie rzeczy jak komórka, portfel i dokumenty.
Wygląd: Jasna, zdrowa cera, oczy w kolorze głebokiego oceanu, długie różowe włosy spięte w cztery kucyki (dwa z przodu i dwa z tyłu).
TYP: Niewinne uke
Znaki Szczególne: Raczej owych nie posiada.


Fabularnie: Aktualnie ze Skorpionem
Motto: Miłość w końcu dopadnie każdego.
Multikonta: Brak.
Wiek: 20
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 64
Wysłany: 2013-12-13, 21:04   

Pierwsza myśl jaka ogarnęła umysł młodziaka to były ćwiczenia! Tak! I nie jakieś tam zwykłe ćwiczenia typu przysiady czy pajacyki... Miał na myśli prawdziwe ćwiczenia! Chciał pokazać reszcie z drużyny Cheerleaderek na co go naprawdę stać! Szybko wskoczył pod prysznic, umył ciało i włosy, następnie je wysuszył, ubrał się w strój cheerleaderki i nawet się nie umalował tylko od razu pobiegł prosto w stronę sali gimnastycznej. Na drodze napotkał tylko parę osób z personelu szkoły. O tej godzinie raczej nikt z uczniów się nie szwendał... Powoli wszedł do sali gimnastycznej rozglądając się na boki czy aby nikogo nie ma. W sumie fajnie by było poćwiczyć razem na przykład z Satorim...
-Jest tam ktooo? - mimo jego donośnego głosu odpowiedziało mu tylko echo... Wszedł szybkim krokiem do sali i zaczął trenować wcześniej ustalone układy. Szło mu to trochę mozolnie, tu nogę źle postawił, tam podniósł rękę prawą zamiast lewej... Jednak z upływem czasu i oswojenia się szło mu coraz lepiej. Robił to coraz szybciej i szybciej, aż w końcu tak się zapędził, że potknął się o własną nogę... Ofiara losu, haa? Jednak równie szybko wstał i się otrzepał. Usiadłszy na ławce wyjął butelkę zimnej wody gazowanej i wycierając się z potu upił łyk wody... To była jedyna rzecz o jakiej marzył po tym treningu...
_________________
 
     
Skorpion 
Postrach szkoły


Miano: Michael Vrigtern
Wiek: 17
Pseudonim: Skorpion
Klasa: 11th B
Wzrost: 173 cm
Ubiór: Zwyczajny. Zwykłe spodnie, jeansy jak jest chłodniej, krótkie, gdy jest cieplej, czarne koszule. Lubi skóry, stąd przy odpowiedniej pogodzie paraduje w czarnej skórzanej kurtce. Praktycznie zawsze nosi na szyi pamiątkę po matce w postaci złotego łańcuszka.
Ekwipunek: Telefon, zegarek, książki.
Wygląd: Ciemne włosy, przeciętna uroda, czasami zdarza mu się mieć delikatny zarost na twarzy. Szczupły, wysportowany.
Miłość: Do siebie. Tylko i wyłącznie.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Parę blizn tu i ówdze, tatuaż przedstawiający skorpiona na prawym ramieniu.


Fabularnie: ...
Dołączył: 08 Gru 2013
Posty: 13
Wysłany: 2013-12-13, 21:20   

No i jest. Nowa szkoła dla niego, nowy uczeń dla wszystkich. Oczywiście jeszcze progu nie przestąpił a już pełno plotek na jego temat po niej biegało. A to, że siedział za napad za bank, albo że był w więzieniu federalnym za brutalne morderstwo na tle seksualnym. Co plotka to ciekawsza. A już miał nadzieję, że uda nawiązać spokojnie nowe znajomości. Chęć pokazania, że nie jest zły też nic nie dała już na samym początku. Szedł do dyrektora, gdy jakiś dzieciak na niego wpadł, odbił się i padł jak długi na ziemię. Zaraz wyciągnął do chłopaka rękę, aby pomóc mu wstać i przeprosił, ale gdy wychodził od dyrektora usłyszał kątem ucha, że ledwo się pojawił a już zdążył kogoś pobić i jeszcze wszyscy widzieli, że groził temu biedakowi. Ech... Co za życie...
Cóż więc pozostało. Pokój siódmy, wzięcie klucza, zaniesienie rzeczy, rozpakowanie się. Potem zapisanie się na zajęcia.
- Grupa cheerleaderek? W tej szkole też jest coś takiego? Dziwne, nie widziałem tu jeszcze żadnej dziewczyny... - Mruknął do siebie zaskoczony. Jeszcze większe oczy zrobił, jak zobaczył same męskie imiona. Zaciekawiony skierował swoje kroki w głąb korytarza, starając się przypomnieć sobie z oglądanej wcześniej mapy gdzie też może być sala gimnastyczna. Może uda mu się tam kogoś z tej grupy spotkać i zobaczy co też te dzieciaki wymyślają.
I faktycznie ktoś był. Michael wszedł cicho na salę i stanął pod ścianą obserwując trening młodszego chłopaka.
- Auć... - Szepnął do siebie, gdy zobaczył jak chłopak się wywrócił. A potem tylko stał cicho. Do momentu, gdy słodko wyglądający chłopaczek skończył i usiadł na ławce.
No dobra... Iść sobie? Jak teraz się odwrócę i pójdę, to będzie to dziwnie wyglądać. Jak do niego zagadam, to może zejść na zawał serca. Tak źle i tak nie dobrze. Ale nie dowiem się nic na temat tej grupy, jeśli się nie będę odzywał. Myślał sobie wpatrując się w słodziaka na ławce.
- Całkiem nieźle Ci to wyszło! Aż miło było popatrzeć. - Powiedział głośno i zaraz skrzywił się w myślach. Idioto, to zabrzmiało jak jakiś idiotyczny podryw. Ogarnij się trochę.
 
     
Kelis 
Cheerleaderka
Pinkie Pie


Miano: Kelis Shion
Wiek: 14
Pseudonim: Kisiel, Keliś, Kelisiątko
Klasa: 9th A
Wzrost: 159cm
Ubiór: Strój japońskiej uczennicy. Góra jak i spódniczka są niebieskie a wstążka przy białym kołnierzyku koloru czerwonego.
Ekwipunek: Czasami nosi małą torebeczkę w, której ma takie rzeczy jak komórka, portfel i dokumenty.
Wygląd: Jasna, zdrowa cera, oczy w kolorze głebokiego oceanu, długie różowe włosy spięte w cztery kucyki (dwa z przodu i dwa z tyłu).
TYP: Niewinne uke
Znaki Szczególne: Raczej owych nie posiada.


Fabularnie: Aktualnie ze Skorpionem
Motto: Miłość w końcu dopadnie każdego.
Multikonta: Brak.
Wiek: 20
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 64
Wysłany: 2013-12-13, 22:18   

Długo nawet nie minęło a zawitał do niego pewien uczeń. Dziwne... Jeszcze go tutaj nigdzie nie widział... Czyżby był to ten nowy uczeń, o którym tak wszyscy trąbili? Możliwe... Ale nie pewne! Trzeba to sprawdzić... A jak się pytacie? To chyba oczywiste, że w rozmowie, mordki!
-Cieszę się, że Ci się podobało! - zawołał do niego machając pomponem, i odsuwając torbę pokazując miejsce obok. To chyba oczywiste, że zapraszał go aby razem z nim usiadł. Nie ukrywajmy też, że kiedy starszak zawołał do niego nieco się wystraszył i zawstydził jednocześnie... W sumie na co dzień nikt go nie podgląda podczas treningu... Oczywiście, czasami ćwiczy z resztą drużyny i patrzą na niego podczas jakichś meczów jednak to nie to samo kiedy ktoś ogląda Twoje wyczyny, a Ty nawet o tym nie wiesz... Jednak nie było by w dobrym tonie gdyby Kelis zaczął zgrywać słodką idotkę, wolał pokazać się z bardziej opanowanej i spokojnej strony przed nowo poznanym kolegą... O ile mógł go już tak nazwać.
-Jesteś nowy w tej szkole? Jeszcze Cię tutaj nie widziałem... Nauczycielem na pewno nie jesteś bo zmarchów to Ty nie masz! - zaśmiał się delikatnie zasłaniając przy tym odruchowo usta ręką. Zmierzył nowego wzrokiem od góry do dołu... Wydawał się raczej przeciętny, niczym się nie wyróżniał wśród reszty uczniów szkoły, do której uczęszczali... Jednak kto wie? Może jeszcze czymś zaskoczy malca? To, że jego wygląd nie powala nie oznacza, że jego osobowość taka nie jest.
_________________
 
     
Skorpion 
Postrach szkoły


Miano: Michael Vrigtern
Wiek: 17
Pseudonim: Skorpion
Klasa: 11th B
Wzrost: 173 cm
Ubiór: Zwyczajny. Zwykłe spodnie, jeansy jak jest chłodniej, krótkie, gdy jest cieplej, czarne koszule. Lubi skóry, stąd przy odpowiedniej pogodzie paraduje w czarnej skórzanej kurtce. Praktycznie zawsze nosi na szyi pamiątkę po matce w postaci złotego łańcuszka.
Ekwipunek: Telefon, zegarek, książki.
Wygląd: Ciemne włosy, przeciętna uroda, czasami zdarza mu się mieć delikatny zarost na twarzy. Szczupły, wysportowany.
Miłość: Do siebie. Tylko i wyłącznie.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Parę blizn tu i ówdze, tatuaż przedstawiający skorpiona na prawym ramieniu.


Fabularnie: ...
Dołączył: 08 Gru 2013
Posty: 13
Wysłany: 2013-12-14, 10:30   

No wreszcie! Ktoś kto nie wycofuje się od razu, nie ucieka, nie przypomina sobie o tym, że zostawił żelazko włączone w kuchni, więc musi szybko iść do łazienki. Gdyby Michael był osobą, która naprawdę potrzebuje towarzystwa, oraz byłby trochę bardziej religijny, to pewnie teraz właśnie by padł na kolana i zaczął odśpiewywać pieśni dziękczynne do większości znanych bogów, ewentualnie by złożył ofiarę ku czci Cthulhu, co by zapewne pasowało o wiele bardziej do wizerunku, jaki miał w tej szkole.
- Zmarchów nie zobaczysz. Wiesz, botoks i te sprawy. Siwych włosów też nie, bo co dziennie pilnują, aby każdego wyrwać. - Parsknął rozbawiony korzystając z zaproszenia i podchodząc do chłopaka. Przy okazji oceniał nowego znajomego. Słodko wygląda... Aż by się chciało go z miejsca zaciągnąć do łóżka a potem tulić cały czas.
- Ale masz rację. Nauczycielem nie jestem. Jakoś nie widziałbym się w tej roli. Mam na imię Michael. - Usiadł na ławce, żeby nie wisieć nad młodszym chłopakiem i wyciągnął do niego dłoń, aby kulturalnie się przywitać.
- I tak. Jestem nowy w szkole. Niedawno mnie przenie... Przeniosłem się. - Zająknął się na moment, ale zaraz zaczął dalej mówić, przesuwając spojrzenie najpierw na włosy, potem na moment na spódniczkę.
- Z racji tego, że nie znam jeszcze szkoły wybrałem się na zwiedzanie. A przy okazji zobaczyłem, że istnieje tu grupa cheerleaderek i byłem ciekaw jak to wygląda w wykonaniu chłopaków. - Mówił spokojnie, starając się, aby jego ton był przyjazny i bez cienia złośliwości, czy innych negatywnych emocji.
- I muszę przyznać, że jeśli reszta waszej drużyny wygląda i trenuje tak jak Ty, to zapewne jesteście zawsze największą ozdobą każdego wydarzenia sportowego. Aż dziw, że na tej sali nie kręci się non stop kilku wiernych fanów chcących popatrzeć jak ćwiczycie i nie męczących was o randkę. - Uśmiechnął się wesoło, równocześnie marudząc myślach. O czym mam mówić? Młodszy, uroczy, słodki, wyglądający jak dziewczyna i przebrany za nią. Tak dawno nie rozmawiałem z kimś, kto nie jest zaliczany do grona łobuzów, złodziei i innych tego typu delikwentów, że mam problem.
 
     
Kelis 
Cheerleaderka
Pinkie Pie


Miano: Kelis Shion
Wiek: 14
Pseudonim: Kisiel, Keliś, Kelisiątko
Klasa: 9th A
Wzrost: 159cm
Ubiór: Strój japońskiej uczennicy. Góra jak i spódniczka są niebieskie a wstążka przy białym kołnierzyku koloru czerwonego.
Ekwipunek: Czasami nosi małą torebeczkę w, której ma takie rzeczy jak komórka, portfel i dokumenty.
Wygląd: Jasna, zdrowa cera, oczy w kolorze głebokiego oceanu, długie różowe włosy spięte w cztery kucyki (dwa z przodu i dwa z tyłu).
TYP: Niewinne uke
Znaki Szczególne: Raczej owych nie posiada.


Fabularnie: Aktualnie ze Skorpionem
Motto: Miłość w końcu dopadnie każdego.
Multikonta: Brak.
Wiek: 20
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 64
Wysłany: 2013-12-17, 17:16   

Na pierwszy rzut oka nowy uczeń wydał się bardzo zabawny, widać było, że posiadał poczucie humoru co dla Kelisa było bardzo ważną cechą u każdego człowieka. Nawet kiedy młodzian był smutny starał się jak najczęściej żartować wśród otaczających go ludzi. Ale kiedy samemu się o to starasz zaczynasz się robić męczący więc dobrze kiedy nie tylko Ty się znasz na dobrych żartach.
-Kelis. Kelis Shion. Bardzo miło mi Cię poznać - uśmiechnął się do niego odwzajemniając uścisk dłoni. - Podoba Ci się moja spódniczka? Widziałem, że patrzyłeś! - zaśmiał się sam do siebie zamykając przy tym oczy, a potem delikatnie je otworzył z małymi wypiekami na swojej małej twarzy, które idealnie się komponowały z różowymi włosami.
-Wiesz... to zależy... Jest u nas na przykład taki jeden chłopak, nazywa się Satori, on ma krótkie włosy ale jeśli chodzi o urodę to mogę śmiało powiedzieć, że jest bardzo ładny. Natomiast jeśli chodzi o trening to już jest kwestia indywidualna, która zależy od każdego z nas i od tego jak się przy tym stara. Bo przecież chęci są najważniejsze, prawda? I bardzo dziękuję za słowa uznania, to miłe! Rzadko kiedy się słyszy takie słowa od obcej osoby. - uśmiechnął się szerzej, a następnie wstał i zabrał swoje rzeczy. - Ja już skończyłem trening... Chcesz się może gdzieś przejść? - zaproponował koledze zachęcając go machającą ręką w stronę drzwi.
_________________
 
     
Skorpion 
Postrach szkoły


Miano: Michael Vrigtern
Wiek: 17
Pseudonim: Skorpion
Klasa: 11th B
Wzrost: 173 cm
Ubiór: Zwyczajny. Zwykłe spodnie, jeansy jak jest chłodniej, krótkie, gdy jest cieplej, czarne koszule. Lubi skóry, stąd przy odpowiedniej pogodzie paraduje w czarnej skórzanej kurtce. Praktycznie zawsze nosi na szyi pamiątkę po matce w postaci złotego łańcuszka.
Ekwipunek: Telefon, zegarek, książki.
Wygląd: Ciemne włosy, przeciętna uroda, czasami zdarza mu się mieć delikatny zarost na twarzy. Szczupły, wysportowany.
Miłość: Do siebie. Tylko i wyłącznie.
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Parę blizn tu i ówdze, tatuaż przedstawiający skorpiona na prawym ramieniu.


Fabularnie: ...
Dołączył: 08 Gru 2013
Posty: 13
Wysłany: 2013-12-20, 13:45   

- Wcale się nie patrzyłem na Twoją spódniczkę! - Zaprzeczył od razu z miną urażonej niewinności. I zaraz zaczął wymyślać.
- Ja tylko... Hmm... No więc... Co ja mogłem robić... A! Wielka mucha latała po sali gimnastycznej! Strasznie duże i denerwujące bydle! I ja tylko... Noo... Wodziłem za nią oczami, bo liczyłem na to, że podleci bliżej i będę mógł ją złapać. W końcu bezczelnie i z premedytacją przeszkadzała Ci w treningu! Tyle że ona nie wiedzieć czemu latała koło Twojej spódniczki, więc dlatego moje spojrzenie było utkwione w tym punkcie. I tak właśnie będę zeznawał wysoki sądzie! - Pokiwał przez moment głową, z bardzo poważną miną, ale zaraz uśmiechnął się i rozłożył lekko ręce.
- Nigdy nie sądziłem, że jakiś chłopak przyłapie mnie na patrzeniu mu na spódniczkę... Zresztą muszę przyznać, że zarówno taki widok, jaki i podejście szkoły, oraz uczniów do tego jest dla mnie nowością. Więc faktycznie, przyznaję się. Trochę zaskoczyło mnie to, że chłopak jest tak ubrany w szkole, poza tym ślicznie wyglądasz, więc siłą rzeczy nie mogłem od Ciebie spojrzenia oderwać. - Na temat Satoriego nie powiedział nic. Nie znał tej osoby, uznał, że to kolejny z czirliderek i nie wiedział jeszcze, że to właśnie Satori sprawi, że Michael przestanie się cieszyć z faktu bycia jedynakiem.
- Jeśli chociaż w połowie jest tak uroczy jak Ty, to faktycznie jest bardzo ładny. Chociaż przyznam się, że wolę długie włosy. - Odpowiedział tylko na to i zrobił lekki ruch ręką, jakby chciał dotknąć włosów swojego towarzysza. Zaraz jednak zatrzymał się i zamiast tego skierował rękę na drzwi.
- Chętnie się z Tobą przejdę, ale ponieważ nie znam tej szkoły, więc Ty musisz wybrać miejsce, oraz służyć za przewodnika. Ja wiem, gdzie jest wejście, gabinet dyrektora, poznałem kilka sal, wiem, że mój pokój ma numer 7 i wiem gdzie jest najbliższa łazienka. Czyli już całkiem sporo jak na początek. - Powiedział wesoło, udając dumnego z siebie. Przez cały czas przyglądał się młodszemu chłopakowi. Chciał mu zadać kilka pytań, ale uznał, że jeszcze nie czas na to.
_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...
 
     
Kelis 
Cheerleaderka
Pinkie Pie


Miano: Kelis Shion
Wiek: 14
Pseudonim: Kisiel, Keliś, Kelisiątko
Klasa: 9th A
Wzrost: 159cm
Ubiór: Strój japońskiej uczennicy. Góra jak i spódniczka są niebieskie a wstążka przy białym kołnierzyku koloru czerwonego.
Ekwipunek: Czasami nosi małą torebeczkę w, której ma takie rzeczy jak komórka, portfel i dokumenty.
Wygląd: Jasna, zdrowa cera, oczy w kolorze głebokiego oceanu, długie różowe włosy spięte w cztery kucyki (dwa z przodu i dwa z tyłu).
TYP: Niewinne uke
Znaki Szczególne: Raczej owych nie posiada.


Fabularnie: Aktualnie ze Skorpionem
Motto: Miłość w końcu dopadnie każdego.
Multikonta: Brak.
Wiek: 20
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 64
Wysłany: 2014-01-10, 21:23   

Słysząc "wytłumaczenie" (o ile można to tak było nazwać) Michael'a Kelis łapiąc się za brzuch bardzo głośno się zaśmiał, praktycznie od najbliższego tygodnia była to pierwsza rzecz, która go do tego stopnia rozbawiła. Śmiał się tak głośno, że w jego oczach pojawiły się małe łezki, wycierając oczy mówił do niego...
-Tak? Bo ja o dziwo, PNIE OSKARŻONY, nie widziałem podczas mojego treningu tutaj żadnej muchy, więc raczej nie mogła mi przeszkadzać! - zaczął machać mu palcem na boki przed twarzą - ale dobrze, rozumiem, nie każdy ma okazję zobaczyć chłopca w spódniczce. Zostajesz uniewinniony.
Rozmawiając z nim Kelis już czuł się całkowicie swobodnie nie czuł żadnych oporów przed rozmową z nim. Mimo tak krótkiego czasu znania się mógł go spokojnie nazwać "dobrym kolegą". Słysząc jego komplement lekko się zaczerwienił, jednak od razu się odwrócił w stronę ściany, gdyż nie chciał pokazywać za bardzo, że taki błahy komplement nim poruszył, na razie wolał grać niedostępnego.
-To miłe, ponownie Ci dziękuję. Lubisz dawać komplementy, prawda? - po tym dalej po prostu kontynuował rozmowę, chyba dało się poznać, że owe pytanie, było pytaniem retorycznym.
-Brawo! Jak na nowego wiesz już naprawdę dużo! Mi zapamiętywanie miejsc szło z lekkim oporem... Przyznam się szczerze, że czasami się nawet gubię... Ale na obronę też dodam, że potem zaraz się znajduję! - zaśmiał się sam do siebie - Tak więc chodźmy, PANIE OSKARŻONY!!
[z/t]
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 9