Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Sekretariat
Autor Wiadomość
Victor 
Pracownik Sekretariatu
nothing to do here


Miano: Victor Florian Rose
Wiek: 29
Pseudonim: Vic
Wzrost: 183 cm
Ubiór: Czarny kaszmirowy sweter, granatowe materiałowe spodnie i czarne kamasze. Do tego skórzana torba na grubym pasku na ramię.
Ekwipunek: Torba, a wniej: fajki, zapalniczka, telefon, słuchawki, portfel, klucze do mieszkania i czekoladki!
Wygląd: Średniego wzrostu blondyn, generalnie nie rzuca się jakoś specjalnie w oczy. Normalnej postury, żaden chuderlak, żaden atleta, ot normalny. W szarych oczyskach często odbija się monitor. Jedyne co, to ma długie palce i naprawdę zadbane dłonie. Generalnie uznaje depilację i jest gładziutki jak pupa niemowlęcia.
Miłość: LOL NOPE
TYP: 50/50
Znaki Szczególne: niespecjalnie


Fabularnie: w sekretariacie~
Multikonta: Timmy
Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 4
Wysłany: 2013-09-12, 14:24   Sekretariat

Obok gabinetu dyrektora, znajduje się niewielkie pomieszczenie, z przeszkloną ścianą na korytarz, oraz wiecznie otwartymi drzwiami. Sekretariat. Mityczna kraina, do której nikt nie zapuszcza się z własnej, nieprzymuszonej mocy. Skończyła się kreda? Nauczyciel wysyła uczniów do sekretariatu. Trzeba coś skserować? Sekretariat. Potrzebna jakaś zastawa? Sekretariat.
Pomieszczenie niczym się nie wyróżnia. Pomalowane na biało, z podłogą pokrytą panelami imitującymi jasne drewno. Na ścianach kilka obrazów, dyplomów, wyróżnień i innego badziewia nikomu nie potrzebnego. Oświetlenie składające się z lamp jarzeniowych, pozwalających na odpowiednie doświetlenie miejsca. Całe szczęście, że na monitoring nie starczyło funduszy.
Zaraz po wejściu, po prawej stronie znajduje się wielkie ksero, z milionem przycisków, klap, kaset i całego tego technicznego ustrojstwa, zresztą podłączone do komputera z możliwością drukowania. Obok, znajduje się wielki stos kartek na ksero, wszystkie zapakowane, tylko najwyższe opakowanie jest naderwane, aby móc sobie używać do woli. Oczywiście ksero jest płatne, chyba, że uczniowie przynoszą swój papier.
Po lewej znajduje się wnęka, zasłonięta parawanem, jest tam sporych rozmiarów kredens ze schowaną zastawą, oraz kompletem porcelany, wyciągany na odświętne spotkania w gabinecie dyrektora. Oprócz tego, zwykłe szklane talerze, oraz kubki, sporadycznie udostępniane uczniom. Oprócz tego jest normalny zlew, oraz niewielka półka na której znajduje się ekspres do kawy, oraz czajnik z wodą, a pod którą jest cały zestaw kaw i herbat.
No i najważniejsze, na wprost, znajduje się biurko, z typową dla sekretariatów obudową, dzięki której widać jedynie głowę pracownika. Na samym biurku oczywiście jest komputer, mnóstwo papierów i pieczątek. Faks z funkcją telefonu, oprócz tego jeszcze jeden telefon, oraz telefon do połączeń wewnętrznych. Cała brudna robota, której nie musi wykonywać dyrekcja. W metalowych szufladach na klucz, zaraz pod ścianą, znajduje się część akt, oraz dokumentacji. Całe szczęście, szafki są zamykane na klucz.



Oczywiście po zaznajomieniu się z tutejszym układem pomieszczenia, nowy pracownik sekretariatu był gotów do pracy! Tak jak przyszedł, tak usiadł za biurkiem, jak tylko wyjął z torby ptasie mleczko, tak zaraz rzucił ja w kąt. Przycisnął guzik "start" rozpoczynając żmudny proces włączania komputera, oczywiście nie czekając, aż wszystko będzie gotowe do "pracy", wstał, wyciągnął półlitrowy kubek, nadający się bardziej do jedzenia zupy, niż kawy, którą to po chwili zaczął parzyć w ekspresie. Po chwili już trzymając kubek w ręce, siedział za biurkiem w tym mało co wygodnym fotelu. Przejrzał pocztę, robiąc wstępną selekcję, co jest do dyrekcji, a z czym ma możliwość się uporać. Otworzył pierwszą kopertę czytając jakieś bzdury o prośbie udostępnienia sal lekcyjnych po godzinach, na jakieś kolejne kółka pozalekcyjne. Będzie trzeba napisać jakąś porządną odmowę.
-Tym dzieciakom to się w głowach poprzewracało. Zamiast iść na imprezy, to by tylko siedzieli w tej szkole.
Burknął sam do siebie popijając kawę. Otworzył pudełeczko pełne słodkości o smaku waniliowym i rozpoczął konsumpcję. Wklepał hasło na komputerze i praktycznie natychmiast włączył edytor tekstu, by się soczyście naprodukować z odmową. W końcu trzeba dbać o te dzieciaki! Nic tylko by się uczyły i uczyły. Tez powinny mieć trochę czasu wolnego.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,71 sekundy. Zapytań do SQL: 7