Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Trybuny.
Autor Wiadomość
Aaron
Atakujący/Ironic Prince


Miano: Aaron
Wiek: 19 lat.
Klasa: 13th A
Wzrost: 173 cm.
Wygląd: Czarne jeansy i podkoszulek z szarym nadrukiem. Na to zarzucona odrobinę za duża, biała, rozpinana bluza. Czerwone converse za kostkę.
TYP: Uke, w 80%
Fabularnie: Zajęty.
Multikonta: TaeSung
Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 89
Wysłany: 2013-10-03, 20:14   

No, kiedy już zignorować nadmierny kontakt fizyczny z kuzynem, można było spokojnie wgapiać się w boisko. Ostatecznie stwierdził nawet, że wcale nie grali aż tak źle, jak początkowo przewidywał, więc swoistej rozrywki dostarczyli. Tym bardziej, kiedy faulowali się tak, jakby to była najważniejsza część rozgrywki. Zabawne to to, dosyć.
Poprawił szalik, podciągając go odrobinę bardziej do góry. Ot, żeby było choć odrobinkę cieplej. W odróżnieniu od swojego kuzyna, patrząc na tych wszystkich ludzi nie wspominał starych, 'dobrych' czasów zupełnie. Teraz miał się o wiele, wiele lepiej niż wtedy; przynajmniej tak uważał.
- Niespecjalnie; byle to nie był jakiś fastfood... - Tych w Ameryce było jeszcze więcej niż w Londynie i zdecydowanie, tego miał już dosyć. Wstał z miejsca, jako jeden z ostatnich, kiedy trybuny niemalże już opustoszały, zapiął bluzę i wsunął dłonie do kieszeni spodni, dopiero wtedy spoglądając na Michaela, bo w końcu wypadało jednak na niego zaczekać, a nie ulatniać się samemu, nie?
    { z / t }
Ostatnio zmieniony przez Aaron 2013-10-03, 20:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pan M 
Psycholog
Czy chciałeś kiedyś sprzedać swoją duszę? Kupię!


Miano: Michael Morris
Wiek: 25
Pseudonim: Pan M
Wzrost: 190 cm wzrostu
Ubiór: Klasyczny styl ubierania. Ciemne spodnie a do nich lekko rozpięta koszula z podwiniętymi rękawami. Z racji wygody - trampki.
Ekwipunek: PSP i tłusty kot
Wygląd: Anglik niepodobny do Anglika. Jasna cera, która wydaje się blada gdyż Pan M ma krótkie, czarne włosy w wiecznym nieładzie. Oczy o mocnym, niebieskim odcieniu. Pod ubraniem grzecznego dorosłego skrywa kilka pamiątek - tatuaże.
Miłość: Tłuste koty! Co za pytanie!?
TYP: Dominując ale opiekuńczy
Znaki Szczególne: Chodzi za nim tłusty kot o czym Pan M czasami zapomina. Kilka skrzętnie ukrytych pod spodniami i koszulą tatuaży.


Fabularnie: gabinet
Motto: Koty i pomidory górą!
Multikonta: Caine
Wiek: 29
Dołączył: 22 Sie 2013
Posty: 168
Wysłany: 2013-10-03, 20:47   

- Tajskie, słodko-kwaśne i ostre - uśmiechnął się pod nosem ciemnowłosy i razem z kuzynem zeszli z trybun. Wieczór zapowiadał się na naprawdę zimny. Obaj Morrisowie otulili się mocno szalikami i poszli w stronę małej, tajskiej knajpki na mieście.
M już raz kiedyś tam był, bardzo mu smakowało jedzenie oferowane przez rodzinę z Bangoku. Dania były duże, kolorowe i pyszne.

[zt] kontynuacja: Miasto - Restauracje&Kawiarenki - Kaeng hang lay
_________________


 
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-11-25, 14:42   

W końcu zakończyły się lekcje i tym samym pierwszy dzień w nowej szkole. Jak dotąd Yuki uważał tą szkołę za całkiem spokojną i zwyczajną, na klasę też nie miał co narzekać. Była jak każda inna z tym wyjątkiem, że byli w niej sami faceci, tylko to było dla niego obce. Zawsze bowiem zapisywano go do szkół koedukacyjnych, także to było coś nowego, ale w cale nie przeszkadzał mu brak płci pięknej w tej szkole. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie, ponieważ wedle jego zdania robiły one tylko niepotrzebny zamęt i hałas. Do tego nigdy jakoś koniecznie żadna nie zwracała na niego uwagi, a i on nie za chętnie spędzał z nimi czas. Tutaj zaś było spokojnie i cicho, nikt specjalnie nie przejmował się nim i za to był wdzięczny najbardziej.
Spacerował po terenie szkoły już od jakiejś godziny i wreszcie zmęczenie dało o sobie znać. Dotarłszy, więc na boisko, a następnie na trybuny i nie mając już więcej siły aby się na nie wspiąć do góry po schodkach, usiadł z samego ich brzegu.
Odchylił głowę lekko do tyłu i zaczął ze znudzeniem i mętnym spojrzeniem wpatrywać się w chmury. Siedział tak dość długo aż w końcu nachylił się do przodu i zaczął grzebać w tylnej kieszeni spodni. Po chwili wyciągnął z niej jeden z tomów mangi. Była to o dziwo manga yaoi! Nie była to jednak jego własność tylko jego uroczej siostrzyczki, która pożyczyła mu ją na jakiś czas. Twierdziła bowiem, że powinien on spróbować zrozumieć jej zafascynowanie do tego gatunku sam go czytając. Na początku oczywiście chłopak w cale, a w cale nie miał zamiaru tego przeczytać, ale po dłuższych namowach swojej siostry w końcu się zgodził, a nawet jej to obiecał. A obietnicy przecież nie mógł złamać. Nie miał, wiec wyboru i otwierając ją delikatnie, przy tym ostrożnie się rozglądając i stwierdzając, że nikogo nie ma w pobliżu, zaczął czytać. Nie miał nic do homoseksualistów, dlatego nie sprawiło mu to aż takiej trudności mimo tego wczytując się w swoją lekturę coraz bardziej, nieświadomie na jego twarzy wystąpiły dwa duże rumieńce...
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-11-25, 17:05   

Andrew skończył kolejny dzień szkolny i był już po lekcjach. Jak zwykle czas zleciał mu dosyć szybko, miał z kim rozmawiać bo miał masę kolegów to i czas szybko uciekał mu. Dzisiaj nie spieszyło mu się do host klubu, w końcu był tam codziennie. Poza tym klub nie był jego obowiązkiem tylko przyjemnością, a czasem przyda się przewietrzyć organizm.
Dlatego też tuż po ostatniej lekcji Andrew zaniósł swój plecak do pokoju rzucając go na łóżko, po czym spakował tylko telefon do kieszeni, portfel i wyszedł zamykając drzwi na klucz. Moran na pewno ma swój klucz przy sobie, więc nie będzie miał problemów z wejściem do środka. A jakby co to przecież mają swoje numery telefonów i mogą skontaktować się ze sobą w każdej chwili.
Ruszył przez korytarz akademika, po drodze mijając kilku kolegów i po kilku minutach był na zewnątrz szkoły zastanawiając się co zrobić. Postanowił póki co powłóczyć się bez celu, może coś ciekawego samo się zdarzy. Może spotka gdzieś kogoś ciekawego. O, może cheerleaderki mają trening na świeżym powietrzu? Fajnie by było popatrzeć na te zgrabne tyłki w spódniczkach. Z tą myślą ruszył w stronę boiska, mając nadzieję, że jednak spotka tam kogoś.
Ku jego niezadowoleniu nie było treningu cheerleaderek. Jednak zaraz zauważył co innego, a raczej kogoś innego. Chłopaka, który siedział samotnie na trybunach i chyba coś czytał. Super, zawsze to ktoś do rozmowy. Podszedł więc do niego spokojnie i usiadł nieco wyżej zaglądając mu przez ramię do, jak się okazało, komiksu.
- Cześć, co tam czytasz ciekawego? - zagadnął chłopaka, jego twarz była tuż przy twarzy nieznajomego. Zerknął w dół z zaciekawieniem, nie trzeba było być geniuszem aby się domyślić co młody miał w rękach. Andrew zaraz uśmiechnął się szeroko i poklepał chłopca po ramieniu.
- Widzę, że wiesz co dobre. Mam nadzieję, że pożyczysz mi później, sam chętnie to przeczytam - powiedział wesoło. Wcale nie uważał czytania takich komiksów za coś złego, młodzi chłopcy lubią takie rzeczy, więc się nie dziwił.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-11-25, 19:31   

Siedział i czytał lekturę z wielkim zainteresowaniem, co go całkowicie zaskoczyło. To nie było w cale taki złe jak uważał, wprost chłoną tą mangę, przeżywając kolejne jej kartki coraz bardziej. Nie mógł wprost się od niej oderwać, a z każdą chwilą rumieniec na jego twarzy stawał się coraz większy. Nic, więc dziwnego, że nie zauważył pojawienie się nieznajomego chłopaka na boisku. Skupiony i brnący przez następne rozdziały nawet nie zauważył kiedy ten usiadł nad nim, na trybunach. Wybudził się dopiero kiedy usłyszał czyiś głos, momentalnie wstał i odwrócił się w stronę starszego chłopaka. Mocno przytulając swoją lekturę do kurtki, patrzył na blondyna i nerwowo mrugał oczami. Wiedział bowiem, że ten zobaczył co czyta, dlatego jego rumieniec tylko się pogłębił. Przez pierwsze minuty nie mógł wydać z siebie nawet najmniejszego dźwięku. Stał tylko bezradnie ze spuszczona głową i uporczywie wpatrywał się w ziemie.
-Hej...Nic takiego nie czytam...-powiedział, jąkając się przy tym okropnie i obdarzył blondyna lekkim spojrzeniem, po czym oblał się jeszcze większym rumieńcem i wrócił do poprzedniej czynności.
-A właściwie to co ty tu robisz?-zapytał i spojrzał w jego fiołkowe oczy, odkrywając przy tym swoją twarz oblaną wielkim rumieńcem.
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-11-26, 11:56   

Wyraźnie widział, że chłopiec mocno wciągnął się w swoją nieco zboczoną lekturę. Ba, patrząc na niektóre scenki to on wcale nie był nieco, a raczej mocno zboczony. Ciekawe czy miał oznaczenie +18, dzieciaki nie powinny ruszać tego rodzaju rzeczy. Kiedy się przechylił wyraźnie zauważył lekkie wypieki na twarzy młodzieńca, co świadczyło o tym, że komiks mu się podobał. Dlatego nawet ta lekka panika z jego strony zbytnio go nie zaskoczyła. Tylko kogo on chciał teraz oszukać? Przecież Andrew wszystko dokładnie widział, wiedział jakiego rodzaju komiks młody czyta o nie da się zbyć tak banalnymi słowami. Z lekkim uśmiechem na twarzy patrzał na rumianą, i swoją drogą nawet dosyć uroczą, twarz chłopaka czekając cierpliwie na jakieś słowa z jego strony.
- Nic takiego? Taki ciekawy komiks nazywasz niczym takim? Daj spokój, lepiej pokaż mi go. Chciałbym zobaczyć więcej niż te kilka stron, które podejrzałem Ci przez ramię - powiedział swobodnym tonem. Chciał pokazać chłopakowi, że wcale nie uważa go za zboczonego czy nie wiadomo kogo tylko dlatego, że zobaczył go z czymś takim w rękach. Pewnie gdyby był hetero to zwyzywałby go od pedałów czy jeszcze gorszych rzeczy. Sęk w tym, że jemu płeć nie robiła żadnej różnicy.
- Co ja robię? Postanowiłem się przewietrzyć trochę, chciałem sprawdzić czy cheerleaderki mają trening dzisiaj. Wiesz, zgrabne tyłki w krótkich spódniczkach - zaśmiał się cicho - No, ale spotkałem Ciebie, podczytującego coś bardzo interesującego - zaraz dodał.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-03, 12:25   

Wiedział, że nie oszuka starszego od siebie chłopaka, ale i tak próbował. Czuł się skrępowany przy kimkolwiek, a co dopiero przy starszych. Do tego jest to jego pierwszy dzień w nowej szkole, a tu znienacka jakiś koleś przyłapuje go na czytaniu zboczonych mang yaoi. Lepiej już chyba być nie mogło...Uświadamiając sobie to wszystko Yuki mimowolnie westchnął.
Nie wiedział co dalej powiedzieć, ani jak się zachować. Na szczęście cisza między nimi nie trwała zbyt długo, ponieważ blondyn kontynuował rozmowę.
Ciekawy komiks? To wprowadziło naszego malca w zdziwienie. On czytał tę mangę tylko dlatego, że był do tego ,,zmuszony''. A tamten chciał ją przeczytać od tak sobie? Czyżby był homo, albo bi. Po tych myślach Yuki zaczął się w niego uważnie wpatrywać. Nigdy nie widział bowiem kogoś odmiennej orientacji seksualnej. Szczerze i uczciwie nic nie miał do taki ludzi, ale był bardzo ciekawy, czy różnią się oni czymkolwiek od osób heteroseksualnych. Jednak z rozczarowaniem chłopak stwierdził, ze blondyn niczym szczególnym nie różni się od niego samego...
-Więcej co? Hmmm...może dałoby się załatwić, ale nic nie ma za darmo.-odpowiedział Yuki po swoich dość długich rozmyśleniach. Jego głos był już spokojny, a rumieńce zniknęły. W oczach błyskała ciekawość.
-Cheerleaderki? Ale to jest męska szkoła prawda? Więc jak mogą być tu cheerleaderki?-wieść o tym całkowicie zbiła go z tropu i mały patrzył na starszego chłopaka z niemałym zdziwieniem. W między czasie schował swoją ,,ciekawą'' lekturę do tylnej kieszeni spodni i znów uparcie zaczął wpatrywać się w blondyna. Ciekawiło go jak miał na imię?
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-03, 14:55   

Tak, Andrew bardzo miał ochotę przeczytać ten komiks. Ten i niejeden inny, nigdy nie czytał czegoś takiego. Słyszał o tych japońskich komiksach i, że bez problemu wydają nawet takie gatunki, ale nigdy żadnego nie miał w swojej ręce. Stąd właśnie jego spore zaciekawienie w tej chwili owym wydaniem znajdującym się w rękach młodszego chłopaka. Wyglądało na to, że blondyn był zaskoczony jego zaciekawieniem co nie do końca rozumiał. Skoro czytał taki komiks to znaczy, że sam się tym interesował, prawda? Więc reakcja Andrew nie była być dla niego niczym dziwnym.
- Nie ma nic za darmo? Chcesz się targować? Co chciałbyś w zamian? Mogę Ci zaoferować całodniową obsługę w host klubie. Albo randkę. Co wolisz? - patrzał na młodego z zaciekawieniem. Nie za bardzo wiedział o co chodzi dzieciakowi kiedy powiedział, że nie ma nic za darmo. Pieniędzy na pewno mu nie da, równie dobrze może sobie kupić sam ten komiks i wyjdzie na to samo.
- Cóż, trochę źle się wyraziłem. Tak właściwie to można ich bardziej nazwać cheerleaderami bo to rzeczywiście chłopcy. Młodzi, śliczni, uroczy, słodcy... - aż się na chwilę rozmarzył, ale zaraz potrząsnął głową wychodząc z zamyślenia. To nie czas na bujanie w obłokach, przecież właśnie rozmawiał z kimś.
- Zgaduję, że jesteś tu nowy, prawda? Skoro nie wiedziałeś o szkolnych cheerleaderkach. Jestem Andrew, miło mi - wyciągnął dłoń w stronę chłopaka.
_________________

Karta Postaci
 
     
Yuki 
Oderwany od rzeczywistości


Miano: Yuki Sanji
Wiek: 16 lat
Pseudonim: Yuki
Klasa: 10th A
Wzrost: 165cm
Ubiór: Nosi czarną koszulkę która na ramionach jest ozdobiona szkocką kratą w kolorze czarno-czerwonej. Krótkie spodenki także mają czarny kolor, ozdobione identyczną kratą jak ta na bluzce.
Ekwipunek: Nosi ze sobą mały scyzoryk. Prezent od siostry.
Wygląd: Blond włosy. Niebieskie oczy i mały zgrabny nosek. Dość chudy i niski jak na swój wiek.
Miłość: Na razie nie.
TYP: Uke
Znaki Szczególne: Czerwona przepaska na szyi i po jednej na nadgarstkach oraz nieśmiertelnik pełniący role naszyjnika.


Fabularnie: Zajęty
Motto: Nie przejmuję się ludźmi, bo oni nie przejmują się mną.
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 45
Wysłany: 2013-12-03, 17:39   

No w sumie w Japonii każdy młody chłopak chodź raz miał w swoich rękach mangę yaoi. A o innych gatunkach już nie mówmy, bo może na to nie za bardzo wyglądało, ale Yukiego kręciły takie z gatunku echii i hentai, czasami może nawet yuri...Ale wracając kiedy ten uzyskał zaproponowanie o zapłacie w postaci dnia w host klubie. Po prostu nie mógł wytrzymać i wybuchnął śmiechem aż zgiął się w pół, trzymając się jedną ręką za brzuch, a drugą ocierając oczy z łez. To, że czytał takie rzeczy nie znaczyło, że sam był homo, albo coś w tym stylu, No, ale w końcu się opamiętał i opanował, przecież na pewno sam by tak sam pomyślał spotykając kogoś po raz pierwszy i czytającego takie rzeczy.
-Nie nic z tych rzeczy serio. Chciałbym żebyś mnie tu oprowadził, ewentualnie możesz mnie gdzieś zabrać na dobre jedzonko, ale to wszystko serio.- powiedział i spojrzał wesoło na chłopaka. Właściwie to naprawdę wyglądał na hosta. Był przystojny i miał niezłe ciało. Nic, więc dziwnego, że nim jest. Do tego ta lekkość w rozmowie, że też od razu się nie domyślił. No może domyśliłby się gdyby nie była to szkoła męska, skąd miał wiedzieć, że w ogóle coś takiego może się tutaj znajdować. Ten klub hostów i no właśnie cheerleaderki. Teraz kiedy tamten mu to wyjaśnił, już nie za bardzo go to zdziwiło, skoro wcześniej usłyszał o klubie. Ale i tak był to niezły szok, czyli większość chłopaków tu to homoseksualiści tak? Nie no raczej chyba więcej będzie bi i do tego nawet się nie kryją. No cóż nic nie poradzi, a do tego nic ku temu nie ma także...
-Hmmm...To nieźle, musi być tu u was naprawdę wesoło co? Klub hostów do cheerleaderki, zapowiada się fajnie. Może nie będzie tu tak nudno jak w zwykłej szkole.- to ostatnie powiedział tak jakby już sam do siebie, po czym potszedł do chłopaka bliżej.
-Masz racje jestem nowy. Yuki i mi także miło pani hoście.- powiedział z delikatnym uśmiechem na ustach i delikatnie uścisnął jego dłoń.
-To jak będzie oprowadzisz mnie Andrew? A ja w zamian pożyczę ci moją ,,lekturę'' stoi?
_________________

Katra Postaci
Relacje
Telefon
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-04, 11:43   

Trochę go zaskoczyło to jak chłopak się roześmiał po jego propozycjach, nie za bardzo rozumiał o co chodzi. Czyżby nie o taką zapłatę mu chodziło. Cóż, nigdy nie wiadomo na jaki typ człowieka natrafisz, jedni chcą mniej, a drudzy więcej. No i niektórzy nic nie chcą w zamian za coś. Zdecydowanie dzieciak musiał być tu nowy patrząc na jego reakcje. No, ale w końcu dostał odpowiedź na swoje pytanie, a prośba blondynka jeszcze bardziej go upewniła w tym, że jest świeżakiem skoro chciał aby oprowadzić go po szkole. Andrew uśmiechnął się wesoło i kiwnął głową.
- Czyli wycieczka po szkole i randka, zgoda. Bardzo chętnie Cię oprowadzę, i tak nie mam nic pilnego do roboty. Dzisiaj nie idę do klubu, postanowiłem sobie zrobić dzień wolny - odpowiedział nowemu koledze. No kto by pomyślał, że jego dzień będzie taki fajny. Poznał nowego ucznia i miał przyjemność spędzić z nim trochę czasu, wspaniale.
- Ha, klub hostów jest najlepszym miejscem w całej tej szkole. Możesz kiedyś przyjść, wszyscy mają tam dostęp, nawet nauczyciele, więc nie krępuj się gdybyś kiedyś chciał zobaczyć jak to wygląda - uwielbiał zapraszać ludzi do klubu, im więcej gości tym lepiej. Poza tym jeszcze nie słyszał żeby komuś się nie spodobało w ich klubie, miejsce było bardzo eleganckie i wypełnione przyjazną atmosferą. Każdy wychodził stamtąd w dobrym humorze.
- Miło mi poznać Yuki, oczywiście, że zgadzam się na ten układ. W takim razie chodźmy do szkoły. Pokażę Ci najciekawsze i najważniejsze miejsca w tej szkole. Jeśli będziesz miał ochotę to na koniec możemy wstąpić to klubu hostów - złapał chłopaka po ramię i od razu pociągnął w stronę szkoły. Taka zapłata była dla niego czystą przyjemnością.

z/t x 2 odpisz gdzieś na korytarzu w szkole czy cuś~
_________________

Karta Postaci
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 5,58 sekund. Zapytań do SQL: 8