Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Yaoi Gakuen Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Wyprawa nad morze
Autor Wiadomość
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-10, 22:47   Wyprawa nad morze

Rodzina Vox i Trevena już dawno nie były na wspólnych wakacjach. Zawsze któraś z rodzin miała inne plany lub problemy. Gdy nadarzyła się sposobność aby wyjechać nad morze do ogromnego domku letniskowego oba rody uzgodniły terminy, zapłaciły z góry za dom i tydzień później dwie czteroosobowe rodziny spotkały się w malowniczym Lido di Nazioni we Włoszech. Słoneczna Italia tętniła życiem w okresie wakacyjnym. Obie rodziny składały się z rodziców i dwójki nastoletnich pociech, to miejsce było dla nich idealne...

W dniu gdy wyjazd został oznajmiony braciom Caine i Desmondowi Vox chłopcy mieli różne reakcje na ową nowinę. Desmond cieszył się jak małe dziecko, uwielbiał wycieczki i życie blisko natury. Caine... Umierał już na samą myśl o samolocie, plażach czy domkach letniskowych. Wszystkie te miejsca nie miały internetu i komputerów. Jego głębokie uzależnienie od techniki trwało już kilka lat i nikt w domu go nie rozumiał.
Po wielu awanturach udało mu się wynegocjował zabrania laptopa i tabletu. Pozostawało jedynie szukać internetu... Chłopak liczył, że uda mu się znaleźć hot spot i planował spędzić tam całe dwa tygodnie - z dala od plaży, rodziców i kuzynostwa. Pamiętał Catherine i Andrew jak przez mgłę. Dawno ich nie widział i nie był nawet pewien czy dobrze kojarzy ich imiona. Wygrzebał stary album przed samym wyjazdem i znalazł jedno, jedyne zdjęcie ich razem. Cath siedziała na trawie, obok piaskownicy. Desmond budował ogromny zamek z piasku i był umazany na całej buzi. Chłopak aż uśmiechnął się widząc swego obecnie napakowanego i wysportowanego brata: w ogrodniczkach i z plastrami na kolanach. Obok w najlepsze bawili się dwaj chłopcy, blondynek opiekował się młodszym z niezwykłą czułością, niezwykłą dla dziecka w tym wieku. W brązowowłosym czterolatku Cai rozpoznał siebie. Blondynem był w takim razie Andrew, już wtedy miał zadatki na przystojniaka.
Dzień później, trzymając zdjęcie w kieszeni spodni, ujrzał Andrew żywcem. Był od niego niższy o jakieś 3-5 centymetrów i cholernie przystojny. Cai aż przełknął ślinę widząc go, nie rozumiał swojej reakcji i zarumienił się szybko. Cath była wręcz prześliczna, za kilka lat będzie łamać serca jak szalona.
Głowy rodu uściskały się wylewnie, obie matki szczebiotały jak szalone a pociechy... Stali milcząc, nie wiedząc co mówić. Jak to nastolatki mają w zwyczaju.
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-10, 23:15   

Nareszcie nadeszło lato i upragnione, dawno wyczekiwane akacje. I to nie byle jakie wakacje bo znowu miały spotkać się dwie rodziny, które dawno się nie widziały. Spotkanie po kilku latach nie widzenia się musi być prawdziwym szokiem gdy widzisz jak wszyscy dorośli, szczególnie dzieci. Dzieci rosną strasznie szybko, nic tylko patrzeć jak niedługo założą własne rodziny.
Andrew był podekscytowany tym wyjazdem, znowu spotka swoje kuzynostwo, którego nie widział od dosyć dawna. To będzie wspaniałe spotkanie po latach, ciekaw był jak wyglądają teraz jego kuzyni. Czy wyrośli na przystojniaków takich jak on? No, może aż na takich to nie, ale na pewno są przystojni. Tak, Andrew i jego skromność. A raczej jej brak. Oczywiście przed wyjazdem musiał pochwalić się przyjacielowi i obiecał mu zrobić zdjęcia swoich kuzynów i wysłać e-mailem aby mógł zobaczyć jak wspaniałą ma rodzinę. Poza tym uwielbiał wyjazdy wakacyjne, zawsze to kolejna okazja do poderwania kogoś. Mały romansik wakacyjny zawsze dobry, nieważne z kim.
Kiedy dotarli na miejsce widział, że jego siostra jest zachwycona morzem, nic dziwnego. Okazja do opalenia się i znalezienia koleżanek do zabawy, przynajmniej będzie miał ją z głowy i będzie mógł zająć się sobą. Dorośli uściskali się i bla bla bla, znał na pamięć to całe witanie się. Jego bardziej interesowali kuzyni. O ile Cath była typową młodą dziewczyną i stała zawstydzona o tyle Andrew nie można było zaliczyć do typowych nastolatków. Zaraz podszedł do swoich kuzynów i uśmiechnął się uroczo.
- Niech mnie, obaj młodsi, a wyżsi ode mnie. Życie jest niesprawiedliwe - zażartował i zaśmiał się po czym zaraz obu uściskał. Teraz mógł nie tylko zobaczyć, ale i poczuć ich mięśnie. Aż miało się ochotę trzymać ich dłużej w ramionach i sprawdzić dokładnie ich ciało. Tak, blondyn interesował się chłopakami równie mocno co dziewczynami.
- Świetnie wyglądacie. I widzę malutki Caine już nie jest taki malutki. To co? Rozpakujemy się i idziemy na plażę? - zaproponował chłopakom. Wiedział, że w rozpakowaniu i tak muszą pomóc rodzicom, a chciał spędzić trochę czasu z kuzynostwem. Oczywiście jeśli Ci podzielali jego entuzjazm.
_________________

Karta Postaci
 
     
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-10, 23:39   

Cai naburmuszył się słysząc jak został nazwany. "Malutki" to już na 100% nie był. Ponadto trenował karate (fakt, z przymusu Desmonda na początku) i mógł pochwalić się porządnie umięśnionymi nogami i ramionami.
W kuzynie widział typowego śmieszka i duszę towarzystwa. On sam nigdy taki nie był. Spokojny, zrównoważony i zajmujący się samym sobą. Typ chłopaka stojącego na uboczu.
Desmond ucieszył się na dźwięk słowa plaża, Caine skrzywił jak od bólu brzucha ale pokiwał na tak. Widział spojrzenie swej matki, jeśli nie będzie bawił się z kuzynostwem odbierze mu tablet i laptopa. To mniejsze urządzonko planował zabrać ze sobą nad wodę, wymówką miało być robienie zdjęć reszcie.
Rody w końcu zjednoczone weszły do środka swego wspólnego domu. Rodzice mieli górę a dzieciaki parter, gdzie były dwa pokoje - jeden dla Cath aby miała troszkę prywatności niezbędnej dziewczynce, drugi z dwupiętrowy łóżkiem dla Voxów i pojedynczym dla Andrew. Rozpakowanie się zajęło wbrew pozorom chwilę. Dzieciaki zostały szybko zwolnione ze służby i pobiegły się przebrać.
Cai jak zawsze zajął dolne łóżko, Des górne. Obaj zaczęli zrzucać z siebie ubrania w niezwykłym tempie, nie przejmując się obecnością kuzyna, którego tyle nie widzieli. Chłop jak swój, tak im się wydawało. Desmon był bardzo umięśniony, wysportowany i smukły. Caine był przy nim drobniejszy, gdzieniegdzie miał tłuszczyk ale mógł się pochwalić świetnymi nogami i ramionami. Nawet zdjęcie bielizny nie było dla nich krępujące więc po chwili rzucali w siebie ciuchami w strojach Adama.
- Nie przebierasz się? - spytał nadal ubranego, jasnowłosego kuzyna.
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-11, 11:54   

Od razu zauważył zróżnicowane reakcje kuzynostwa, widać bracia bardzo się różnili. Jako maluchy obaj byli bardzo fajni i obaj równie zabawni. Teraz widać wyraźnie było, że wyrośli na dwóch różnych chłopaków. Miał tylko nadzieję, że Caine mimo wszystko pójdzie z nim na plażę. Chciał spędzić trochę czasu z tą dwójką i dowiedzieć się co tam u nich słychać ciekawego.
Kiedy wreszcie weszli do ich domku, a raczej sporej wielkości domu skoro miał pomieścić tyle osób, Andrew od razu wziął się za rozpakowywanie aby wszystko mieć z głowy jak najszybciej. Im szybciej wykonasz pracę, tym więcej masz czasu wolnego. Taka była jego dewiza. Spodobał mu się pomysł, że będą we trójkę w jednym pokoju, zawsze to lepsze od siedzenia samemu. No i będzie mógł pooglądać swoich kuzynów.
Oczywiście pamiętał o tym, że mają simę przebrać i iść na plażę, ale jak tylko zobaczył jak jego kuzyni rozbierają się i rzucają ciuchami odechciało mu się chwilowo wychodzenia gdziekolwiek i robienia czegokolwiek. Tu, w tym pokoju miał piękne widoki. Czego chcieć więcej? Zwłaszcza, że obaj byli naprawdę dobrze zbudowani i ładnie umięśnieni. Może lepiej nie przywołujmy tutaj tego co kłębiło się w myślach Andrew. Usłyszał jednak lekko ponaglający głoś Caine i zaraz uśmiechnął się do chłopaka.
- Wybacz, widok Was rzucających się ciuchami jest tak interesujący, że zapomniałem co miałem zrobić - odpowiedział szczerząc się do niego w szerokim uśmiechu. Zaraz wstał z kanapy i sięgnął po krótkie spodenki, w których miał zwyczaj chodzić po plaży, przebrał się raz dwa i już był gotowy do wyjścia. Spojrzał więc ponownie na kuzynostwo.
- No, ruszcie swoje tyłki. Czas obejrzeć to miejsce i zobaczyć jaką rozrywkę możemy sobie tu zapewnić - powiedział wesoło i nie czekając już za chłopakami wyszedł domku zakładając jeszcze klapki na nogi. Wiedział, że Caine i Desmond zaraz ruszą za nim, a on szedł powolutku.
_________________

Karta Postaci
 
     
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-12, 23:25   

Cała czwórka, gdyż dołączyła do nich także Cath, przebrana i zaopatrzona w napoje oraz krem do opalania wyruszyła na zwiedzanie okolicy. Cai ociągał się najbardziej, na myśl o wodzie i słońcu robiło mu się niedobrze - od tego może się zniszczyć procesor!
Plaża była cudna, muszelki pokrywały cały brzeg i była w różnych kształtach i kolorach. Woda była miejscami chłodniejsza ale cudownie było w niej zanurzyć zagrzane piaskiem stopy. Nawet Caine uśmiechnął się gdy mała rybka przepłynęła mu koło palca. Woda była przejrzysta, czyściutka i przyjemna. Zapachy na plaży oszałamiały, czuło się nie tylko sól ale i smakołyki sprzedawane przez czarnoskórych sprzedawców. Kokosy, cytrusy, lody, prażone orzeszki i popcorn. Zmysły szalały.
- Łap! - krzyknął Des i rzucił w brata piłką, dmuchana więc lekka i nie bolało, ale rywalizacja między braćmi momentalnie nabrała siły. Odbijali ją sobie i potem zaczęli się okładać jak szaleńcy. Na szczęście śmiali się gdy to robili, to też Andrew i jego siostra nie musieli się bać, że zaraz wybuchnie przeraźliwa bójka.
Ludzie dookoła rozmawiali głośno po włosku, nie było zbyt dużo anglików więc rodzeństwa mogły odpocząć od tego co miały na co dzień w kraju. Cath od razu zaczęła się opalać i dyskretnie jedynie spoglądać na włoskich chłopców i swoich przystojnych kuzynów. Cai rozstawił parasol, Des ręczniki i pochował napoje do plecaka, który nie przepuszczał ciepła.
- Nasmaruj mnie Cai - umięśniony sportowiec usiadł praktycznie bratu na kolanach aby ten pomógł mu wetrzeć olejek w plecy. Caine niechętnie to robił, wiedział, że nie wyczyści rąk z lepkiego kremu bez zanurzenia ich w morzu. Kolistymi ruchami nakładał substancję aż do momentu gdy Desmond, niczym szczeniak pobiegł za piłką, którą kopnął Andrew. Teraz to Andy musiał nasmarować jego i wzajemnie, aby nie spalili się jak co poniektórzy włosi.
- Pomożesz? - spytał lekko onieśmielony. Może i kiedyś bawili się razem w piaskownicy ale teraz byli sobie prawie obcy. No i sposób w jaki blondyn czasami patrzył na nich, to nie było spojrzenie typowe dla kuzynostwa i Cain nie potrafił odgadnąć co siedzi w tej jasnowłosej łepetynie. Niebieskie oczka świdrowały go od stóp do głów, wnikliwie...
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-13, 10:22   

Andrew nie miał nic przeciwko aby Cath poszła z nimi tak długo jak nie zawracała im głowy, mogła sama sobą się zająć. Znaleźć kogoś do zabawy, w końcu angielski wszędzie znają, prawda? Na pewno nie będzie problemu ze znalezieniem dzieciaków, którzy ich zrozumieją., Plaża bardzo mu się podobała, nie była mocno zatłoczona, więc było sporo miejsca na zabawę. No i było na co patrzeć, dziewczyny w bikini, chłopacy w kąpielówkach lub bokserkach. Tak, zdecydowanie podobało mu się to miejsce.
Z lekkim rozbawieniem patrzał jak bracia rzucają się piłką, chyba we wszystkim ze sobą rywalizowali. Najpierw rzucanie ciuchami, teraz walka piłką plażową. Miał wrażenie jakby byli dziećmi wiecznie o coś się kłócącymi, ale oni to robili ze śmiechem. Pewnie fajnie jest mieć brata. Kiedy oni się bawili tą piłką Andrew pouczył Cath aby za bardzo się od nich nie oddalała i żeby posmarowała się kremem bo inaczej się spali. Kiedy był pewien, że wszystko będzie z nią w porządku podszedł do chłopaków, którzy już rozkładali ich rzeczy na piasku.
Zaraz też usiadł na jednym z ręczników jak tylko wszystko było gotowe i patrzał jak Caine smaruje brata kremem do opalania. Co on by dał żeby być na jego miejscu, takie mięśnie muszą być strasznie fajne w dotyku. Kopnął lekko piłkę aby nie wpadła przypadkiem do morza i nawet nie zauważył kiedy Des poleciał za nią schodząc bratu z kolan. Słysząc prośbę Caine spojrzał na niego i kiwnął głową z uśmiechem.
- Jasne, żaden problem - odpowiedział zaraz podsuwając się do niego i wyjmując krem do opalania z jego rąk. Wycisnął go trochę na ręce po czym zaczął powoli wcierać w plecy kuzyna. No, w sumie ten też był nieco umięśniony, więc nawet smarowanie jego pleców było dla blondyna przyjemnością.
- Wiesz, że nie musisz się krępować przy mnie? Jesteśmy przecież kuzynami, nie ma czego się bać - zagadnął wesoło do ciemnowłosego kuzyna. On jakoś nie miał problemów z mówieniem do nich i nawet chętnie by się pobawił z nimi piłką. Kuzyni chyba jednak byli trochę skrępowani przez to, że długo się nie widzieli. W sumie to nie powinien się dziwić bo w tym wieku to normalne, ale on pod żadnym względem nie był normalny.
- Brzuch też mam Ci posmarować czy dasz sobie radę? - zapytał żartobliwie i przesunął dłonie do przodu, prawie że obejmując chłopaka w pasie. Ułożył dłonie brzuchu Caine i oparł podbródek na jego ramieniu czekając na jego odpowiedź. Choć bardziej chyba ciekawiła go reakcja chłopaka na takie zachowanie. Odrobina dokuczania jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda? Widział, że Des bawi się piłką z jakimiś chłopakami, więc spokojnie mógł się tak zachowywać przy młodszym kuzynie. Najwyżej oberwie w szczękę czy coś, pokusa sprawdzenia reakcji była zbyt silna.
_________________

Karta Postaci
 
     
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-17, 13:30   

- Nie! - prawie zapiszczał i sam zaczął smarować sobie brzuszek aby jego zboczony kuzyn nie dotykał go w takich miejscach. Czuł jak coś mu twardnieje w spodenkach, które nie należały do najluźniejszych. Widział jak Andy ogląda się za dziewczynami, ale potem wodził oczami za chłopcami w obcisłych kąpielówkach. Wystarczyło dodać dwa do dwóch. Jednakże w wypadku blondyna wynik był pięć, był szalony i zboczony.
Zostali sami pod parasolem i cisza była wręcz widoczna. Cai nie wiedział co powiedzieć, ponadto od niedawna miał mały problem. Zamiast oglądać się za krągłymi, jędrnymi cycuszkami i pupami dziewcząt jego oczy same błądziły w poszukiwaniu przystojnych nastolatków. Po obejrzeniu filmu erotycznego z samymi mężczyznami ledwo powstrzymał się przed masturbacją. Teraz czuł się tak znowu, miał ochotę dotykać swego kuzyna i to już go niepokoiło. Nie umiał nawet spojrzeć mu w oczy.
Potem poczuł, że od tych wszystkich myśli znowu coś się z nim dzieje i stało się. Stanął mu bo pomyślał sobie o tamtym filmie i Andym... Złapał szybko piłkę i położył ją w miejscu swego wzwodu. Był czerwony jak burak i modlił się o to, że nikt nie zauważy jego pokaźnej przypadłości. Boże, jak dobrze, że jego rodzony brat nie widział tego. Homofobiczne zapędy Desmonda przyprawiały go czasem o ciarki.
- Wiem, że nie muszę się ciebie bać, nie bądz głupi - mruknął zawstydzony. - Długo się nie widzieliśmy i tyle... Nie wiem o czym gadać z tobą... Jesteśmy sobie kompletnie obcy. Przynajmniej mi się tak wydaje.
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-17, 14:31   

- Spokojnie, przecież nic Ci nie zrobię - odparł Andrew ze śmiechem. Rozbawiła go reakcja kuzyna, nie sądził, że tak spanikuje na ten lekki dotyk. Czyżby miał coś do chłopaków? Wyraźnie się speszył przez ten dotyk, blondyna strasznie kusiło żeby sobie pożartować z niego trochę dłużej, ale nie chciał aby Caine pogniewał się na niego, więc postanowił na razie przestać dokuczać mu.
Coś tu chyba komuś ożyło pomyślał sobie patrząc jak ciemnowłosy przyciska piłkę do siebie. Żeby przypadkiem nie marudzili o piłkę Andrew zawołał siostrę i dał jej parę drobnych żeby kupiła coś dla siebie i Desmonda. Oczywiście mała od razu pognała ciągnąć kuzyna ze sobą. Odsunął się troszkę od kuzyna żeby mógł się uspokoić i przeciągnął się podpierając rękoma za plecami.
- Nic nie wiemy o sobie? Och, to można bardzo łatwo zmienić. Lubię imprezy, tańczenie, drinki, dobre horrory. Kocham plażę i opalanie się, od czasu do czasu pogram sobie w coś. No, Twoja kolej - uśmiechnął się do kuzyna czekając na jego odpowiedź. Dla niego żadnym problem nie było zbliżenie się do kogoś i poznanie lepiej, był bardzo otwartą osobą.
_________________

Karta Postaci
 
     
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-17, 17:07   

Andrew był niesamowity w oczach Caine. Spokojny, wesoły i sprytny. Desmond, z początku traktujący kuzyna z dystansem teraz powoli zaczynał go lubić. Bez marudzenia zabrał Cath na lody i spacer po plaży. Jak mógł zostawić tak swego kochanego, małego braciszka samego...
Zaskoczyło go jak otwarty był Andy. Naprawdę próbował się zaprzyjaźnić z młodszym od siebie kuzynem i sam Cai poczuł się źle, że tak stronił od kontaktu z nim.
- Lubie komputery, gadżety... Trochę programuje - mruknął tuląc nadal piłkę do brzucha. - Nie lubię miejsc, gdzie nie ma internetu...
Taka była prawda, był straszny outsiderem - imprezy, wycieczki i zabawa w grupie nie były dla niego. Co najwyżej umiał grać z innymi graczami online w jednej gildii.
- Więc nie mamy wspólnych tematów zbytnio... - kontynuował swoje marudzenie. - Lepiej będziesz się dogadywać z Desmondem, on lubi się bawić i podrywać dziewczyny, ja nie.
Caine był uparty jak osioł, czasami przemówić mu do rozsądku było trudniej niż przekonać osła aby ruszył się z miejsca łaskawie. Jednakże Andy nie wydawał się speszony ględzeniem kuzyna, został z nim i to było miłe poniekąd. Taki gest trzeba docenić.
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-17, 23:05   

Andrew widział, że Caine jest raczej cichą myszką i jest nieco zamknięty w sobie, jemu to jednak nie przeszkadzało. Zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmowy, nawet z kimś kto jest przeciwieństwem Ciebie samego. Dla niego nie było rzeczy niemożliwych. Dobrze, że Desmond był również chętny na pójście na malutkie zakupy, może w tym czasie Caine minie to co skrywał pod piłką.
- Komputery? Szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie, miałbym naprawę kompa za darmo. W tych wszystkich serwisach zdzierają ludzi z kasy - powiedział z uśmiechem do kuzyna. Nie to żeby serio zamierzał go wykorzystywać za darmo, ale na pewno dawałby mu mniej niż taki serwis chciał od niego.
- Nie wierzę, że nie oglądasz się za nikim. Jesteś w tym wieku kiedy hormony buzują i zaczynamy się rozglądać za kimś kto byłby w naszym typie - powiedział, nie poddając się w nawiązywaniu rozmowy. Specjalnie nie zaznaczył w swojej wypowiedzi czy mówi o oglądaniu się za chłopakami czy za dziewczynami. W końcu nigdy nikogo nie traktował gorzej, jemu było obojętne jakiej ktoś jest orientacji. No chyba, że ktoś mu wpadł w oko, ale to już inna historia.
_________________

Karta Postaci
 
     
Caine
Haker
Czy próbowałeś go zrestartować?


Miano: Caine Vox
Wiek: 17
Klasa: 12th C
Wzrost: 180 cm
Ubiór: Najczęściej tak jak na obrazku obok. Dżinsy, t-shirt i kurtka z pomarańczowymi paskami. Trampki - wygodnie i zajebiście.
Ekwipunek: Torba z laptopem, komórka, mobliny internet
Wygląd: Caine kiedyś trenował karate, dzięki temu nie jest chudy i ma sporo mięśni. Brązowe włosy w wiecznym nieładzie. Czasami worki pod oczami po nieprzespanej nocy.
Miłość: Kiedyś wpisał to hasło w google
TYP: Seme
Znaki Szczególne: Mina pt "zombie" lub "zamorduje cię we śnie"


Fabularnie: kino, blind date
Motto: Ważne aby był internet, wtedy wszystko jest łatwiejsze
Multikonta: Pan M
Wiek: 24
Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 55
Wysłany: 2013-12-19, 22:00   

- Nie przepadam z ludźmi - burknął. Cai poczuł, że mimo pierwszej niechęci teraz trochę oswajał się z dawno nie widzianym kuzynem. Odetchnął z ulgą, gdy widział jak blondyn ogląda się za innymi ludźmi dookoła nich, bo na początku miał wrażenie, że te błękitne oczy przewiercają jego samego. Miał najwyraźniej jakieś przywidzenia.
- Zawsze możesz podać mi adres swojego komputera, podpiąć go do sieci, udostępnić i wtedy mogę działać... - wyjaśnił. Od razu się ożywił, mówił przecież o swoich ulubionych przyjaciołach - komputerach i sieci.
- Nie szukam sobie nikogo, dopiero co miałem trochę problemów w szkole i nie w głowie mi randki - uśmiechnął się w końcu niepewnie. - No i Desmond, jego nadpobudliwość mi wystarczy. W domu jest jeszcze gorszy niż tutaj, cały czas każe mi grać ze sobą w nogę lub kosza, albo pożycza psy z sąsiedztwa i musimy z nimi biegać. On sobie tak dorabia a mi mama każe go pilnować żeby nie nabroił przypadkiem - zaśmiał się tym razem szeroko, przypomniał sobie jak Des wywalił się w błoto i bez większego narzekania biegł dalej z psami, które miał na smyczy.
- Des jest dobry ze zwierzakami. Ja w sumie też lubię psy. Zawsze chciałem mieć też kota. Kocury są takie mało wymagające, można wtedy pracować w domu i czasami nie wychodzić kilka dni - Cai wiedział, że zabrzmiał teraz jak kompletny leń i człowiek bez życia towarzyskiego. Kiedyś je miał ale przez awantury w szkole wszyscy się od niego odwrócili. Miał tylko jednego przyjaciela - swego brata. Desmond kochał go i troszczył się o niego, Caine starał się robić to samo aby podziękować mu za wsparcie jakie brat dawał mu przez lata.
_________________
 
     
Andrew
Glamour


Miano: Andrew Timothy Trevena
Wiek: 19
Pseudonim: An, Andy, Drew, Timi
Klasa: 13th B
Wzrost: 175cm
Ubiór: Zwyczajowo chodzi ubrany w czarne spodnie materiałowe, białą koszulkę i na to fioletowa marynarka. Jednak bardzo często (zwłaszcza w klubie hostów lub na lekcji WOKu) można go zobaczyć ubranego w tradycjne stroje z różnych zakątków świata.
Ekwipunek: telefon, chusteczki, notesik z długopisem
Wygląd: Niezbyt wysoki młodzieniec o krótkich blond włosach i fiołkowych oczach, szczupły i zadbany. Emanuje urokiem osobistym i pozytywną energią.
Miłość: Chciałbym wiedzieć czym jest
TYP: Po co się ograniczać?
Fabularnie: pisze na laptopie
Motto: Carpe diem
Multikonta: Hide i spółka
Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 140
Wysłany: 2013-12-20, 10:44   

- Znaczy przez internet mógłbyś zajrzeć do mojego komputera? Ciekawe. Musimy się później koniecznie wymienić numerami telefonów - stwierdził wesoło. Taki pomysł mu się podobał. Widać, że Caine naprawdę był w swoim żywiole kiedy zaczynał mówić o komputerach. A przecież jest wielu komputerowych maniaków, chłopak nie musi być ciągle sam. Na pewno gdyby poszukał to znalazłby kogoś do rozmowy.
- Ale ja wcale nie mówię o szukaniu sobie kogoś czy o randkach tylko o oglądaniu się za innymi osobami. Jestem pewien, że już oglądasz się gdy ktoś wpadnie Ci w oko - wytłumaczył szturchając przy okazji chłopaka lekko ramieniem. Widać ciemnowłosy źle go zrozumiał. Przecież nie trzeba chodzić na randki czy szukać sobie kogoś żeby oglądać się za tyłkami albo cyckami.
- Ty pilnujesz Desmonda? A ja myślałem, że to on jest starszy - odparł ze śmiechem, naprawdę rozbawiony tym faktem - Ale to nawet dobrze, że Cię tak wyciąga. Przynajmniej dba o Twoją kondycję fizyczną. Nie chciałbyś skończyć jako grubas, prawda? - nie mógł się powstrzymać przed klepnięciem go w ten płaski brzuch. Ciągłe siedzenie w domu przed komputerem nie było najzdrowsze, dobrze, że Caine miał tak troskliwego brata.
- Koty są fajne, bardzo samodzielne. I nie robią tyle zamieszania co pies, który wiecznie Ci zawraca głowę żeby się z nim pobawić - stwierdził z kiwnięciem głowy. Dla niego również koty były fajniejsze od psów. Były niezależne, bardzo mu się to podobało.
_________________

Karta Postaci
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna














ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM FOUR SEASON. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE ZE STRONY ZEROCHAN.NET
@ Moe(Roth) - Twórca szaty graficznej.


Strona wygenerowana w 0,9 sekundy. Zapytań do SQL: 8